vitae
13.12.2014 10:35
salve!
w poniedziałek wizyta u onko, kilka dni temu odebrałam wyniki TK (wcześniej było jedynie USG, RTG (czerwiec - czyste) oraz PET - przed leczeniem - LP II, po drugim cyklu - odpowiedź na leczenie, po leczeniu - remisja).
Tak jak pisałam, w pn do lekarza, a teraz "lekki" niepokój.
To, że mam resztki w śródpiersiu mnie nie niepokoi (21x16 mm - stan bez zmian po przeleczeniu), w pobliżu są dwa 8-9 mm węzły - OK. Bliznowate zagęszczenia w partiach szczytowych (płuca) - pewnie po radio.
Ale na pograniczu segmentu 8/9 poj. podopłucnowy guzek dobrze odgraniczony 3-4 mm (miąższ płucny bez zmian ogniskowych) - hm... mały... oraz w dołach pachowych drobne lakunarne węzły chłonne - właśnie. Brzmi neutralnie czy raczej czeka mnie kolejna seria badań? Pytanie właściwie retoryczne, jak pisałam w pn się wyjaśni..., ale może ktoś miał już taki opis? (sprawdzałam na forum, coś się pojawiało, ale nie miało zakończenia (tzn. autor nie napisał, jak się sfinalizowała historia).
Wiem, że węzły lakunarne są charakterystyczne dla typu NS, ja miałam LP (nadobojczykowe i śródpiersie). Rozum podpowiada, że to raczej poinfekcyjne (infekcja, której nie zauważyłam?), tym bardziej, że drobne, ale - co tu kryć - boję się.
Pozdrawiam!
m
w poniedziałek wizyta u onko, kilka dni temu odebrałam wyniki TK (wcześniej było jedynie USG, RTG (czerwiec - czyste) oraz PET - przed leczeniem - LP II, po drugim cyklu - odpowiedź na leczenie, po leczeniu - remisja).
Tak jak pisałam, w pn do lekarza, a teraz "lekki" niepokój.
To, że mam resztki w śródpiersiu mnie nie niepokoi (21x16 mm - stan bez zmian po przeleczeniu), w pobliżu są dwa 8-9 mm węzły - OK. Bliznowate zagęszczenia w partiach szczytowych (płuca) - pewnie po radio.
Ale na pograniczu segmentu 8/9 poj. podopłucnowy guzek dobrze odgraniczony 3-4 mm (miąższ płucny bez zmian ogniskowych) - hm... mały... oraz w dołach pachowych drobne lakunarne węzły chłonne - właśnie. Brzmi neutralnie czy raczej czeka mnie kolejna seria badań? Pytanie właściwie retoryczne, jak pisałam w pn się wyjaśni..., ale może ktoś miał już taki opis? (sprawdzałam na forum, coś się pojawiało, ale nie miało zakończenia (tzn. autor nie napisał, jak się sfinalizowała historia).
Wiem, że węzły lakunarne są charakterystyczne dla typu NS, ja miałam LP (nadobojczykowe i śródpiersie). Rozum podpowiada, że to raczej poinfekcyjne (infekcja, której nie zauważyłam?), tym bardziej, że drobne, ale - co tu kryć - boję się.
Pozdrawiam!
m