Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

ziarnica a miłość.....

Autor: frubelek171 • 12.12.2014 17:36 • 5 odpowiedzi

frubelek171

12.12.2014 17:36

Odpowiedz
Witam Was :)
Wiem,że może odbiegam ciut od tematu głównego...ale nie samą chorobą człowiek żyje (jak to się mawia).
Mam do was pytanie, czy jak poznajecie kogoś nowego od razu mówicie mu o chorobie, po prostu żeby nie być ewentualnie skreślonym, czy dopiero po jakimś czasie.
Wiem troche to pokręcone, ale niestety przed chorobą było łatwiej.....

marta91

12.12.2014 17:49

Odpowiedz

O 18:36, dnia 2014-12-12 Frubelek171 napisał(-a):

Witam Was :)

Wiem,że może odbiegam ciut od tematu głównego...ale nie samą chorobą człowiek żyje (jak to się mawia).

Mam do was pytanie, czy jak poznajecie kogoś nowego od razu mówicie mu o chorobie, po prostu żeby nie być ewentualnie skreślonym, czy dopiero po jakimś czasie.

Wiem troche to pokręcone, ale niestety przed chorobą było łatwiej.....

Frubelku są dwa wątki na ten temat:

http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=forum&idforum=1&akcja=showthread&num=48215&fraza=Mi_o__

http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=forum&idforum=1&akcja=showthread&num=35402&fraza=Mi_os_

sylvek1989

14.12.2014 03:09

Odpowiedz
Wątki Wątkami :) moja historia może da Ci do myślenia:):
Kwiecień 2012- nowy związek, obiecujący zakochani itd, (w między czasie swędzenie skóry, poty nocne itp)- listopad 2012 diagnoza ziarnica złośliwa (wcześniej podejrzewali alergie i inne cuda) jedna z rozmów po wykryciu ZZ: "jesteśmy razem nie wiele więcej jak 6 miesięcy, daj sobie spokój, jestem chory, mało mnie znasz, nie warto, odejdź) w tym momencie prawie dostałem w morde:) (normalnie się nie tłuczemy :D) mamy grudzień 2014 udało mi się, jestem zdrowy, mamy zaplanowany ślub i wspólne życie. Moje zdanie:? szczerość, szczerość i jeżeli ktoś jest warty Ciebie/ Ty warta jego, to ziarnica nie ma nic wspólnego ze wspólnym życiem :-)

frubelek171

14.12.2014 06:15

Odpowiedz

Dzięki za odpowiedzi :)

Mój wcześniejszy związek (de facto na odległość) ok. 1.5 roku temu rozpadł się właśnie przez "koleżankę" ziarnicę dlatego teraz mi trudniej. Wlewy miałam przeważnie w czwartki a na weekend kiedy mieliśmy się spotkać nie wyrabiałam żeby być w dobrej formie...syty głodnego nie zrozumie.

Miłego dnia wszystkim :)

marta91

14.12.2014 18:15

Odpowiedz

O 04:09, dnia 2014-12-14 sylvek1989 napisał(-a):

Wątki Wątkami :) moja historia może da Ci do myślenia:):

Kwiecień 2012- nowy związek, obiecujący zakochani itd, (w między czasie swędzenie skóry, poty nocne itp)- listopad 2012 diagnoza ziarnica złośliwa (wcześniej podejrzewali alergie i inne cuda) jedna z rozmów po wykryciu ZZ: "jesteśmy razem nie wiele więcej jak 6 miesięcy, daj sobie spokój, jestem chory, mało mnie znasz, nie warto, odejdź) w tym momencie prawie dostałem w morde:) (normalnie się nie tłuczemy :D) mamy grudzień 2014 udało mi się, jestem zdrowy, mamy zaplanowany ślub i wspólne życie. Moje zdanie:? szczerość, szczerość i jeżeli ktoś jest warty Ciebie/ Ty warta jego, to ziarnica nie ma nic wspólnego ze wspólnym życiem :-)

ode mnie też byś prawie dostał :p Przynajmniej masz pewność, że słowa ''w zdrowiu i w chorobie'' to nie będą puste słowa :) Fajna historia. Pozdrawiam.

Rafał24

14.12.2014 22:41

Odpowiedz

Ja poznałem swoja miłość będąc chory. Teraz już jesteśmy ze sobą 3 lata. Już na pierwszym spotkaniu powiedziałem szczerze co mi dolega :)