Mam dostala dzisiaj pierwsza chemie, choc do konca nie dowiedzialam sie jeszcze jaki ma typ zz. W kazdym razie lekarz powiedzial, ze widza juz na tyle duzo, by zaczac leczenie. No niech im bedzie... Ale mam watpliwosci co do tego co jej podano, a bardziej jakie dawki. Czy tos moze podzielic sie ze mna info na ten temat, jesli ma takowe. To co zapisali w karciemamy to... podaje ponizej :
ABD- 43 mg
VELBE- 10 mg
DTIC- 640 mg
BLEO- 15 mg
Rozumiem, ze te preparaty skladaja sie na ABVD (jesli nie, prosze wyprowadzcie mnie z bledu). CZy to duze dawki, male...? Bo nie wiem wlasciwie nic na ten temat, a jednak nie chcialabym czuc sie tak jak jakies ciele idace potulnie na rzez, no i zeby lekarz nie myslal, ze mozna mi byle kit wcisnac.
Wszystko w normie.
Dawki muszą być i maksymalne i bezpieczne zarazem.
Chodzi o skuteczność leczenia.
Rozumiem że oprócz tego otrzymała leki osłonowe???