Witam.Piszę tutaj w sprawie mojej mamy.Aktualnie czeka na badania związane z torbielem nerki (lekarz podejrzewa przerzut) więc cała jej historia choroby wychodzi na jaw i tu jest problem poniewaz w dokumentach z 2002 roku pisze ze mama ma chłoniak 2mm rozpoznanie ZZ,na wypisie pisze ze węzeł nie miał zmian nowotworowych (?!),potem mama miała wizyte na onkologii też w 2002 roku i wyszło że jest to ZZ.I tyle.....
Ale czy jest możliwe życie 12 lat z ZZ bez leczenia?
No właśnie? To raczej niemożliwe, a właściwie na pewno. Jeżeli to chłoniak to być może jest to chłoniak o powolnym przebiegu, których się nie leczy, a jedynie stosuje terapię kiedy już pojawiają się odczuwalne dolegliwości? W każdym razie nawet jeśli to i tak mama powinna wtedy uczęszczać na kontrolę. Jesteś pewna, że w karcie jest napisane, że to ZIARNICA ZŁOŚLIWA, a nie coś, co podobnie brzmi? Nie wierzę, że lekarze zdiagnozowaliby ZZ i nic z tym nie zrobili to po pierwsze, a po drugie 12 lat z ziarnicą jest raczej niemożliwe do przeżycia bez leczenia.