Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Błąd lekarzy?.Co robić?

Autor: Karolina • 22.11.2014 19:12 • 11 odpowiedzi

Karolina

22.11.2014 19:12

Odpowiedz
Witam.Piszę tutaj w sprawie mojej mamy.Aktualnie czeka na badania związane z torbielem nerki (lekarz podejrzewa przerzut) więc cała jej historia choroby wychodzi na jaw i tu jest problem poniewaz w dokumentach z 2002 roku pisze ze mama ma chłoniak 2mm rozpoznanie ZZ,na wypisie pisze ze węzeł nie miał zmian nowotworowych (?!),potem mama miała wizyte na onkologii też w 2002 roku i wyszło że jest to ZZ.I tyle.Żadnego leczenia.Teraz gdy mama dostała skierowanie do urologa z tą nerką pisze że "pacjentka od 5 lat choruje na ZZ" .Mama próbowała skonsultować się z lekarzem ale z marnym skutkiem.Co zrobić w tej sytuacji?przecież nie można było zostawić tak człowieka bez leczenia.
Dodam że mama rzeczywiście w tamtym roku i do teraz schudła koło 30 kg,ma powiększone 3 węzły chłonne nadobojczykowe po prawej i jeden po lewej stronie.Siostra widziala i mówi że są bardzo widoczne.Dziekuję za odpowiedzi.Pozdrawiam
PS w poniedziałek będę mieć możliwość przesłania zdjęcia tych dokumentów

Asowa

22.11.2014 21:40

Odpowiedz

O 20:12, dnia 2014-11-22 Karolina napisał(-a):

Witam.Piszę tutaj w sprawie mojej mamy.Aktualnie czeka na badania związane z torbielem nerki (lekarz podejrzewa przerzut) więc cała jej historia choroby wychodzi na jaw i tu jest problem poniewaz w dokumentach z 2002 roku pisze ze mama ma chłoniak 2mm rozpoznanie ZZ,na wypisie pisze ze węzeł nie miał zmian nowotworowych (?!),potem mama miała wizyte na onkologii też w 2002 roku i wyszło że jest to ZZ.I tyle.Żadnego leczenia.Teraz gdy mama dostała skierowanie do urologa z tą nerką pisze że "pacjentka od 5 lat choruje na ZZ" .Mama próbowała skonsultować się z lekarzem ale z marnym skutkiem.Co zrobić w tej sytuacji?przecież nie można było zostawić tak człowieka bez leczenia.

Dodam że mama rzeczywiście w tamtym roku i do teraz schudła koło 30 kg,ma powiększone 3 węzły chłonne nadobojczykowe po prawej i jeden po lewej stronie.Siostra widziala i mówi że są bardzo widoczne.Dziekuję za odpowiedzi.Pozdrawiam

PS w poniedziałek będę mieć możliwość przesłania zdjęcia tych dokumentów

Na jakiej podstawie lekarze uważają, że to ziarnica? Dziwna jest ta historia...

Karolina

22.11.2014 21:55

Odpowiedz

Mama miała robioną biopsje węzła chłonnego.No dla mnie to też jest dziwna sprawa,ale wiem że mama ogólnie bardzo źle się czuję i fizycznie i psychicznie (wykupiła sobie nawet ubezpieczenia na wypadek śmierci?!) wiem że bardzo się boi tej diagnozy ale dla mnie ta sprawa jest niezrozumiała dlatego pomyślałam że może tu ktoś by mi pomógl.Nie wiem czy lekarze nie myślą czy co jest grane,ale staram się jak najwięcej dowiedzieć na własną rękę żeby wiedzieć gdzie mama może się udać.We wtorek ma wizytę u urologa może tam się coś więcej dowie.Ale ogólnie jest możliwe żeby informacje w szpitalach były tak różne?

leszek

23.11.2014 08:41

Odpowiedz

Witaj.jeśli była zdiagnozowana ZZ to dlaczego w 2002 r nie podjęto leczenia ???(być może sam pacjent nie wyraził zgody na leczenie a ty o tym nic nie wiesz ) to co opisujesz ,żaden lekarz na siłę nie leczy,więc chyba wszystkiego nie wiesz , choć mogę się mylić.powodzenia.

Karolina

23.11.2014 10:16

Odpowiedz

Właśnie tu jest problem,bo sama nie rozumiem tego że nie podjęto leczenia.Wiem że mama pierwsze guzy miała wycinane i wyraziłaby zgodę na leczenie,tylko przy przyjęciu do szpitala stwierdzono że jest ZZ,a przy wyposie że nie.Potem na onkologii że jest ale tego leczenia nie podjęto.Na skierowaniu do urologa jest napisane że 5 lat choruje na ZZ (2002 był 12 lat temu) a 5 lat temu mama nie miała żadnych badań związanych z nowotworem.Sprawa jest dla mnie nie pojęta,ale poczytałam o badaniach jakie r

Karolina

23.11.2014 10:18

Odpowiedz

Jakie robi się przy wykryciu ZZ i mama pójdzie prywatnie,tak chyba będzie najlepiej.

leszek

23.11.2014 12:47

Odpowiedz

Dalej pojawia się niewiadoma dlaczego na onkologii nie podjęto leczenia i dlaczego czekaliście tyle lat z niedokończonym leczeniem ZZ ?.myślę że trochę winy jest po waszej stronie.powinnaś mieć wynik histopat. z 2002 roku potwierdzający ZZ.może to nie jest zz ?podaj ten wynik,powodzenia

Karolina

23.11.2014 13:02

Odpowiedz

Ale leczenie nie zostało nawet podjęte,ponieważ tak jak pisałam lekarze najpierw stwierdzili ZZ a przy wypisie że nie ma.Porem znowu że jest i nikt nie zlecił mamie żadnych badań,czegokolwiek.Teraz bedąc na onkologii też lekarz nie zalecił aktualnej biopsji,badań żeby zobaczyć co i jak.Stwierdził tylko że torbiel na nerce jest złożona i może być przerzutem.Jutro będę miała te dokumenty z wypisami lekarzy ale z tego co siostra mówiła to nie mam tam żadnych wyników badań,dlatego sama nie potrafie pojąć na jakiej podstawie stwierdzono że mama ma ZZ.Może znacie jakiegoś dobrego lekarza z okolic gliwic?katowic?zeby sprawdzić to na własną rękę

leszek

23.11.2014 14:05

Odpowiedz

moim zdaniem weź mamę i dokumentację zgłoś się do innego onkologa na konsultację (nie musi być najbliższy),przy powiększonych węzłach okołoobojczykowych (wielkości nie podałaś)pobrać go w całości do badania i podjąć leczenie jeśli się okaże że to ZZ,torbiel na nerce nie oznacza ZZ.powodzenia

Tomaszek

23.11.2014 18:14

Odpowiedz

O 20:12, dnia 2014-11-22 Karolina napisał(-a):

Witam.Piszę tutaj w sprawie mojej mamy.Aktualnie czeka na badania związane z torbielem nerki (lekarz podejrzewa przerzut) więc cała jej historia choroby wychodzi na jaw i tu jest problem poniewaz w dokumentach z 2002 roku pisze ze mama ma chłoniak 2mm rozpoznanie ZZ,na wypisie pisze ze węzeł nie miał zmian nowotworowych (?!),potem mama miała wizyte na onkologii też w 2002 roku i wyszło że jest to ZZ.I tyle.....

Ale czy jest możliwe życie 12 lat z ZZ bez leczenia?

Dobra rada

23.11.2014 19:40

Odpowiedz

O 19:14, dnia 2014-11-23 Tomaszek napisał(-a):

O 20:12, dnia 2014-11-22 Karolina napisał(-a):

Witam.Piszę tutaj w sprawie mojej mamy.Aktualnie czeka na badania związane z torbielem nerki (lekarz podejrzewa przerzut) więc cała jej historia choroby wychodzi na jaw i tu jest problem poniewaz w dokumentach z 2002 roku pisze ze mama ma chłoniak 2mm rozpoznanie ZZ,na wypisie pisze ze węzeł nie miał zmian nowotworowych (?!),potem mama miała wizyte na onkologii też w 2002 roku i wyszło że jest to ZZ.I tyle.....

Ale czy jest możliwe życie 12 lat z ZZ bez leczenia?

No właśnie? To raczej niemożliwe, a właściwie na pewno. Jeżeli to chłoniak to być może jest to chłoniak o powolnym przebiegu, których się nie leczy, a jedynie stosuje terapię kiedy już pojawiają się odczuwalne dolegliwości? W każdym razie nawet jeśli to i tak mama powinna wtedy uczęszczać na kontrolę. Jesteś pewna, że w karcie jest napisane, że to ZIARNICA ZŁOŚLIWA, a nie coś, co podobnie brzmi? Nie wierzę, że lekarze zdiagnozowaliby ZZ i nic z tym nie zrobili to po pierwsze, a po drugie 12 lat z ziarnicą jest raczej niemożliwe do przeżycia bez leczenia.

rodzynka

23.11.2014 22:05

Odpowiedz

Torbiel na nerce nie może być przerzutem z ZZ, ponieważ chłoniaki de facto nie dają przerzutów. To nowotwór układowy, jest dosłownie "wszędzie" w organizmie.