Ziarnica.pl
← Wróć do działu Radioterapia
Radioterapia

radioterapia miejscowa

Autor: frubelek171 • 21.11.2014 16:22 • 3 odpowiedzi

frubelek171

21.11.2014 16:22

Odpowiedz
Witajcie :)

Od 1 grudnia zaczynam 15 x radio na jeden węzeł chłonny w pachwinie.
Czy radioterapia miejscowa tak samo osłabia jak w przypadku gdy świeci się na kilka miejsc?
qrcze nie spytałam się lekarki dokładnie czego się spodziewać :<

tomaszek

23.11.2014 18:19

Odpowiedz

Miałem naświetlania tzw. płaszczowe(przód i plecy) i miejscowo zwiększone nad obojczykiem. Poza lekko obniżonymi białymi i lekkim oparzeniem okolic szyi nic więcej mi nie dolegało. Napewno o krocie lżej niż przy chemii.

frubelek171

23.11.2014 18:43

Odpowiedz

O 19:19, dnia 2014-11-23 Tomaszek napisał(-a):

Miałem naświetlania tzw. płaszczowe(przód i plecy) i miejscowo zwiększone nad obojczykiem. Poza lekko obniżonymi białymi i lekkim oparzeniem okolic szyi nic więcej mi nie dolegało. Napewno o krocie lżej niż przy chemii.

Hmmm mam nadzieję,że tak będzie :)

Ja już miałam naświetlania płaszczowe- płaszcz górny plus płaszcz dolny- łącznie 60Gy.

Teraz mam wznowe miejscową. Jeden węzeł w lewej pachwinie 17x6mm i nie mam objawów ogólnych- stąd radio x 15.

Ja właśnie jestem chyba wyjątkiem, bo ABVD/ABV znosiłam dużo lepiej niż radioterapię.

W trakcie chemii ani razu nie wymiotowałam, nie wypadły mi włosy tylko przerzedziły, nie byłam tak osłabiona. A przy radio to już była inna bajka. Dzień w dzień wymiotowałam ( przynajmniej przy radio brzucha) nic nie mogłam jeść, masakryczne osłabienie etc. Dlatego też pytałam czy teraz kiedy będą świecić tylko na jeden węzeł może być podobnie, czy raczej uda mi się przejść przez to bez większych "atrakcji"......

Tomaszek

23.11.2014 18:43

Odpowiedz

PS. Trzymam kciuki za wyleczenie i wytrwałości w walce.