Miałem naświetlania tzw. płaszczowe(przód i plecy) i miejscowo zwiększone nad obojczykiem. Poza lekko obniżonymi białymi i lekkim oparzeniem okolic szyi nic więcej mi nie dolegało. Napewno o krocie lżej niż przy chemii.
Hmmm mam nadzieję,że tak będzie :)
Ja już miałam naświetlania płaszczowe- płaszcz górny plus płaszcz dolny- łącznie 60Gy.
Teraz mam wznowe miejscową. Jeden węzeł w lewej pachwinie 17x6mm i nie mam objawów ogólnych- stąd radio x 15.
Ja właśnie jestem chyba wyjątkiem, bo ABVD/ABV znosiłam dużo lepiej niż radioterapię.
W trakcie chemii ani razu nie wymiotowałam, nie wypadły mi włosy tylko przerzedziły, nie byłam tak osłabiona. A przy radio to już była inna bajka. Dzień w dzień wymiotowałam ( przynajmniej przy radio brzucha) nic nie mogłam jeść, masakryczne osłabienie etc. Dlatego też pytałam czy teraz kiedy będą świecić tylko na jeden węzeł może być podobnie, czy raczej uda mi się przejść przez to bez większych "atrakcji"......