Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Jak wygląda powiększony węzeł w ziarnicy

Autor: rodzynka • 20.10.2014 21:02 • 7 odpowiedzi

rodzynka

20.10.2014 21:02

Odpowiedz
Wiem, że to nie jest najinteligentniejsze pytanie, na jakie mnie stać ;-) Miałam w klacie guz na 16 cm, ale NIGDY nie miałam powiększonych węzłów obwodowych, więc nie mam pojęcia jak to wygląda. Jestem ponad 1,5 roku w remisji. Jednak coś mi wyskoczyło pod żuchwą i nie wiem, czy to jest węzeł, czy coś innego. Jest obrzęk, gula, ale miękka i trochę boli. W sąsiedztwie mam zęba leczonego kanałowo - jest ok, monitoruję go u dentysty, nic się z nim nie dzieje.

Naczytałam się, że węzły ziarnicze są twarde, niebolesne, nieprzesuwalne, łatwo wyczuwalne. Nie wiem, czy mam panikować, czy poczekać, co z tego "wyrośnie"...

Wiecie, główka pracuje ;)

beata79

21.10.2014 09:01

Odpowiedz

O 23:02, dnia 2014-10-20 rodzynka napisał(-a):

Wiem, że to nie jest najinteligentniejsze pytanie, na jakie mnie stać ;-) Miałam w klacie guz na 16 cm, ale NIGDY nie miałam powiększonych węzłów obwodowych, więc nie mam pojęcia jak to wygląda. Jestem ponad 1,5 roku w remisji. Jednak coś mi wyskoczyło pod żuchwą i nie wiem, czy to jest węzeł, czy coś innego. Jest obrzęk, gula, ale miękka i trochę boli. W sąsiedztwie mam zęba leczonego kanałowo - jest ok, monitoruję go u dentysty, nic się z nim nie dzieje.

Naczytałam się, że węzły ziarnicze są twarde, niebolesne, nieprzesuwalne, łatwo wyczuwalne. Nie wiem, czy mam panikować, czy poczekać, co z tego "wyrośnie"...

Wiecie, główka pracuje ;)

Moj był twardy i sprężysty, na początku był kształtu i wielkości zielonego groszku, a później wielkości i kształtu śliwki węgierki ;-)Dało sie go lekko przesuwać pod skórą - był pod żuchwą więc tam sporo tkanki miękkiej - przynajmiej u mnie gdzie na podbródku troszkę tłuszczyku jest ;-)

rodzynka

21.10.2014 10:20

Odpowiedz
Dziękuję Beatko :)
Naczytałam się o wznowach w migdałkach i jest mi słabo :( Bo generalnie cos jest nie tak. Jak dentysta wykluczy ząb, to idę do laryngologa, niech zobaczy migdałki - po tej stronie jest powiększony i taki "rozlazły" od jakiegoś miesiąca. O raku migdałków też sobie poczytałam. Idę zająć się jakąś robotą, żeby dalej nie szukać rewelacji...

Asowa

21.10.2014 13:04

Odpowiedz

O 12:20, dnia 2014-10-21 rodzynka napisał(-a):

Dziękuję Beatko :)

Naczytałam się o wznowach w migdałkach i jest mi słabo :( Bo generalnie cos jest nie tak. Jak dentysta wykluczy ząb, to idę do laryngologa, niech zobaczy migdałki - po tej stronie jest powiększony i taki "rozlazły" od jakiegoś miesiąca. O raku migdałków też sobie poczytałam. Idę zająć się jakąś robotą, żeby dalej nie szukać rewelacji...

Rodzynko, nie czytaj bo dokładasz sobie stresu.

Warto zrobić prześwietlenie szczęki, czasem coś się dzieje w dziąśle i węzły reagują. Mi te podżuchwowe powiększają się kiedy przy dziąśle robi się kieszonka...

beata79

21.10.2014 13:46

Odpowiedz

Racja, my mamy tendencję do "nakręcania się" wszelkimi zmianami w naszym ciele...a większość z nich przecież jest zupełnie niegroźna. Ja mam podobnie, jak cos się dzieje albo zbliża się kontrola, to mi się zawsze wydaje, że coś jest nie tak, a później się okazuje, że to był fałszywy alarm :-) Myślę, że tak my ziarniaki już mamy i w sumie to nie ma się co dziwić ;-)

Janek

21.10.2014 17:25

Odpowiedz

U mnie wystarczy tylko małe zadrapanie na dziąśle i już mi węzełek się powiększa, moim zdaniem to wina ząbka leczonego kanałowo, pozdrawiam

chlusek

29.10.2014 11:50

Odpowiedz
Myślałem że tylko ja się tak filmuje hehe
Jeśli można się wypowiedzieć (a wiem że można hehe) to stawiam również że ząb lub lekkie przewiane bo pogody są jakie są migdałki i węzły mogą się ujawniać.
A co do mojego "guzka" to był twardy i bezbolesny i nie dawał się skubany ruszać - do póki coś boli to w naszym przypadku to jest git - organizm sam się broni - leczy !!!

PRZESTAŃMY SIĘ FILMOWAĆ - JESTEŚMY ZDROWI :)

rodzynka

29.10.2014 17:30

Odpowiedz

Ząb jest cacy, okazało się, że to nie jest też węzeł. Jest to natomiast od ok. miesiąca sporo powiększony migdał. Jeden, po jednej stronie. No i jak sytuacja się nie zmieni, to idę do lekarza na początku listopada. Znam osobę, która miała wznowę właśnie w migdałku, eszzzzz. No ale nie histeryzuję, na szczęscie nie mam czasu ;-)