Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

węzły na szyi kto miał, proszę o kontakt!

Autor: HOPE • 18.10.2014 15:31 • 17 odpowiedzi

HOPE

18.10.2014 15:31

Odpowiedz
Bardzo.
Wiem, że dużo mnie na stronie ostatnio, przepraszam, ale bardzo potrzebuję wsparcia.
Mam powiększony węzeł na szyi, pod żuchwą, dokładnie pod uchem. Będę mieć wycinany do bad hist i bardzo się boję tego na szyi. Potrzebuję informacji jak to dokładnie wygląda i jakie jest ryzyko jakiegoś uszkodzenia nerwu twarzowego lub tym podobnych.
Mój adres. workservice.wro@gmail.com

Janek

18.10.2014 17:49

Odpowiedz

O 17:31, dnia 2014-10-18 HOPE napisał(-a):

Bardzo.

Wiem, że dużo mnie na stronie ostatnio, przepraszam, ale bardzo potrzebuję wsparcia.

Mam powiększony węzeł na szyi, pod żuchwą, dokładnie pod uchem. Będę mieć wycinany do bad hist i bardzo się boję tego na szyi. Potrzebuję informacji jak to dokładnie wygląda i jakie jest ryzyko jakiegoś uszkodzenia nerwu twarzowego lub tym podobnych.

Mój adres. workservice.wro@gmail.com

Ja miałem wycinany węzeł z szyi było to w 1985 wtedy siedziałem na stołeczku u chirurga, po bodajże godzinie pozwolono mi jechać do domu, a teraz przy wznowie, gdy mi wycinali nadobojczykowy, to mnie przygotowywano jak do najcięższej operacji, takie były czasy i nikt nie narzekał, cieszyliśmy się, że z nami coś robią, pozdrowiam

Asowa

18.10.2014 18:01

Odpowiedz

O 19:49, dnia 2014-10-18 Janek napisał(-a):

O 17:31, dnia 2014-10-18 HOPE napisał(-a):

Bardzo.

Wiem, że dużo mnie na stronie ostatnio, przepraszam, ale bardzo potrzebuję wsparcia.

Mam powiększony węzeł na szyi, pod żuchwą, dokładnie pod uchem. Będę mieć wycinany do bad hist i bardzo się boję tego na szyi. Potrzebuję informacji jak to dokładnie wygląda i jakie jest ryzyko jakiegoś uszkodzenia nerwu twarzowego lub tym podobnych.

Ja dla odmiany miałam pod narkozą. W środę pposzłam do szpitala, w czwartek rano była operacja a w piątek rano byłam już w domu. Nie było żadnych komplikacji. Tylko czasem, po 5 latach, jak np ziewam to czuję jakby mi coś przeskoczylo w zuchwie ale nie jest to jakimś problemem.

A dokładnie przebadałaś zęby?

HOPE

18.10.2014 18:11

Odpowiedz

Ja miałem wycinany węzeł z szyi było to w 1985 wtedy siedziałem na stołeczku u chirurga, po bodajże godzinie pozwolono mi jechać do domu, a teraz przy wznowie, gdy mi wycinali nadobojczykowy, to mnie przygotowywano jak do najcięższej operacji, takie były czasy i nikt nie narzekał, cieszyliśmy się, że z nami coś robią, pozdrowiam

Dziękuję Panie Janku. Ja mam mocno schowany pod żuchwą blisko ścięgien na szyi pod uchem i zastanawiam się jakim cudem lekarz usunie coś takiego???

Przy pierwszej diagnozie miałam wycinany pachowy, ale był wielkości kurzego jaja i nie otulony kośćmi ani ścięgnami.

Teraz mam stresa, bo jak dla mnie to dość skomplikowane, sam lekarz straszył nawet...

Wiem, że panikuję, taka uroda :)

HOPE

18.10.2014 18:14

Odpowiedz
Asowa,
Ząbki po przeglądzie, stan doskonały.
Mam kilka powiększonych węzłów po obu stronach szyi, więcej i większe po prawej, ponadto w pachwinach, największy 19mm, swędzi skóra drugi miesiąc, nie pamiętam kiedy spałam ciągiem choćby godzinę.
Gdzie dokładnie miałaś węzeł i jakiej wielkości?

Asowa

18.10.2014 20:39

Odpowiedz

O 20:14, dnia 2014-10-18 HOPE napisał(-a):

Asowa,

Ząbki po przeglądzie, stan doskonały.

Mam kilka powiększonych węzłów po obu stronach szyi, więcej i większe po prawej, ponadto w pachwinach, największy 19mm, swędzi skóra drugi miesiąc, nie pamiętam kiedy spałam ciągiem choćby godzinę.

Gdzie dokładnie miałaś węzeł i jakiej wielkości?

Mój był na szyi, między żuchwą a obojczykiem. Długo był malutką kuleczką, w ciągu jednej nocy urósł do wielkości pudełka od zapałek. Ale ja objawy choroby miałam z pół roku przed pojawieniem się tej kuleczki. Morfologia była ok więc nic dalej z tym nie robiłam. Fizycznie byłam coraz słabsza. Jak węzeł urósł diagnoza była szybko. Okazało się, że to chłoniak nieziarniczy, od ponad 4 lat jest remisja:)

HOPE

19.10.2014 03:49

Odpowiedz

Mój był na szyi, między żuchwą a obojczykiem. Długo był malutką kuleczką, w ciągu jednej nocy urósł do wielkości pudełka od zapałek. Ale ja objawy choroby miałam z pół roku przed pojawieniem się tej kuleczki. Morfologia była ok więc nic dalej z tym nie robiłam. Fizycznie byłam coraz słabsza. Jak węzeł urósł diagnoza była szybko. Okazało się, że to chłoniak nieziarniczy, od ponad 4 lat jest remisja:)

Gratulacje z powodu remisji :)

Ja wytrwałam po walce 4 lata, a teraz znów atak, ale u mnie to inna historia...

Asowa

19.10.2014 08:27

Odpowiedz

O 05:49, dnia 2014-10-19 HOPE napisał(-a):

Mój był na szyi, między żuchwą a obojczykiem. Długo był malutką kuleczką, w ciągu jednej nocy urósł do wielkości pudełka od zapałek. Ale ja objawy choroby miałam z pół roku przed pojawieniem się tej kuleczki. Morfologia była ok więc nic dalej z tym nie robiłam. Fizycznie byłam coraz słabsza. Jak węzeł urósł diagnoza była szybko. Okazało się, że to chłoniak nieziarniczy, od ponad 4 lat jest remisja:)

Gratulacje z powodu remisji :)

Ja wytrwałam po walce 4 lata, a teraz znów atak, ale u mnie to inna historia...

Ale u ciebie to nie musi być nic groźnego, może to zwykły zapalny węzeł, nie nowotworowy.

Ja dla odmiany mam inne jazdy i stres związany z częstymi badaniami:)

HOPE

19.10.2014 08:49

Odpowiedz

Ale u ciebie to nie musi być nic groźnego, może to zwykły zapalny węzeł, nie nowotworowy.

Ja dla odmiany mam inne jazdy i stres związany z częstymi badaniami:)

W takim razie już więcej nie zawracam głowy, każdy tu ma przecież lub miał "jazdę".

Życzę zdrowia i powodzenia w dbaniu o własne ciało i samopoczucie.

Asowa

19.10.2014 09:52

Odpowiedz

O 10:49, dnia 2014-10-19 HOPE napisał(-a):

Ale u ciebie to nie musi być nic groźnego, może to zwykły zapalny węzeł, nie nowotworowy.

Ja dla odmiany mam inne jazdy i stres związany z częstymi badaniami:)

W takim razie już więcej nie zawracam głowy, każdy tu ma przecież lub miał "jazdę".

Życzę zdrowia i powodzenia w dbaniu o własne ciało i samopoczucie.

Kiedy masz mieć wycinany ten węzeł?

HOPE

19.10.2014 09:57

Odpowiedz

Kiedy masz mieć wycinany ten węzeł?

23(czwartek)

Lena

20.10.2014 16:11

Odpowiedz

O 11:57, dnia 2014-10-19 HOPE napisał(-a):

Kiedy masz mieć wycinany ten węzeł?

23(czwartek)

Trzymam kciuki, aby to nie była jednak zz.

HOPE

04.11.2014 12:16

Odpowiedz

O 18:11, dnia 2014-10-20 Lena napisał(-a):

O 11:57, dnia 2014-10-19 HOPE napisał(-a):

Kiedy masz mieć wycinany ten węzeł?

23(czwartek)

Trzymam kciuki, aby to nie była jednak zz.

Wyniku nie ma i nie ma...

Wydaje mi się, ze się powiększają na szyi węzły , trochę się przestraszyłam, są mega twarde, sięgają do gardła,mam trudności z połykaniem i boli mnie ucho i gardło.

Panikuję trochę bo za pierwszym razem na szyi nie miałam tylko klatka i nadobojczyk.Było inaczej.

Proszę, napiszcie coś, jeśli mieliście na szyi jak to jest i czy mieliście duże te węzły.

Chętnie na priv, jeśli ktoś dysponuje kilkoma minutami.

HOPE

04.11.2014 12:56

Odpowiedz

Dodam, że mam strasznie sucho w ustach i ogólnie duży dyskomfort w gardle. Też tak mieliście, zaczynam trochę panikować.

Lena

04.11.2014 17:49

Odpowiedz

O 13:56, dnia 2014-11-04 HOPE napisał(-a):

Dodam, że mam strasznie sucho w ustach i ogólnie duży dyskomfort w gardle. Też tak mieliście, zaczynam trochę panikować.

Dziwne te Twoje objawy, nawet jak ktoś miał na szyi to raczej gardło nie bolało. Może to jednak nie zz!

Asowa

04.11.2014 18:10

Odpowiedz

O 18:49, dnia 2014-11-04 Lena napisał(-a):

O 13:56, dnia 2014-11-04 HOPE napisał(-a):

Dodam, że mam strasznie sucho w ustach i ogólnie duży dyskomfort w gardle. Też tak mieliście, zaczynam trochę panikować.

Dziwne te Twoje objawy, nawet jak ktoś miał na szyi to raczej gardło nie bolało. Może to jednak nie zz!

Miałaś wycięty cały węzeł czy tylko biopsje? Miałaś znieczulenie i byłaś intubowana? Za mało piszesz , żeby coś doradzić. A na wynik trzeba poczekać, ja czekałam chyba że 3 tygodnie, może troszkę krócej.

Janek

04.11.2014 18:41

Odpowiedz

O 18:49, dnia 2014-11-04 Lena napisał(-a):

Dziwne te Twoje objawy, nawet jak ktoś miał na szyi to raczej gardło nie bolało. Może to jednak nie zz!

Ja miałem na szyi pakiet wielkości pomarańczy i gardło mi nawalało, powiększone miałem migdały, suchości nie pamiętam bo to było prawie 30 lat temu

Eee

05.11.2014 23:15

Odpowiedz

O 13:56, dnia 2014-11-04 HOPE napisał(-a):

Dodam, że mam strasznie sucho w ustach i ogólnie duży dyskomfort w gardle. Też tak mieliście, zaczynam trochę panikować.

HOPE... U mnie zaczęło się jednocześnie straszny świąd skóry, dwa razy zapalenie ucha, i podczas przełykania np. śliny uczucie jakbym miała tam kluchę jakąś. Gardło same w sobie nie bolało, ani suchości nie czułam. Tylko dyskomfort. Potem okazało się że to zz. Że m.in węzeł szyjny dolny lewy i zz też w tarczycy. To wszystko trochę uciskało na przełyk widocznie, bo w miarę brania chemii przestałam to czuć. Ale to mógł być zwykły zbieg okoliczności i HOPE wcale nie musisz być chory