Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Węzły

Autor: Yoko • 01.10.2014 10:04 • 18 odpowiedzi

Yoko

01.10.2014 10:04

Odpowiedz
Cześć

Mam pytanie czy jest możliwe, że w czasie chemii mogą wyskoczyć nowe węzły. Pytam bo zaczęłam się macać i coś wyczułam i jestem przerażona, wcześniej nigdy się nie macałam i nie wiem czy to było. Miałam Peta po 4 cyklu i jest całkowita regresja metaboliczna. Mój lekarz pomacał i powiedział, że coś czuje ale nie ma co panikować, bo był robiony Pet i jest ok a ja mam schizę, że coś nowego wyskoczyło muszę to bardzo dokładnie wymacać żeby wyczuć bo jest to schowane. Czy w czasie chemii może coś wyskoczyć.

Martyna

01.10.2014 11:52

Odpowiedz

O 12:04, dnia 2014-10-01 Yoko napisał(-a):

Cześć

Mam pytanie czy jest możliwe, że w czasie chemii mogą wyskoczyć nowe węzły. Pytam bo zaczęłam się macać i coś wyczułam i jestem przerażona, wcześniej nigdy się nie macałam i nie wiem czy to było. Miałam Peta po 4 cyklu i jest całkowita regresja metaboliczna. Mój lekarz pomacał i powiedział, że coś czuje ale nie ma co panikować, bo był robiony Pet i jest ok a ja mam schizę, że coś nowego wyskoczyło muszę to bardzo dokładnie wymacać żeby wyczuć bo jest to schowane. Czy w czasie chemii może coś wyskoczyć.

Cześć:)

Najważniejsze jest tu pytanie czy ten węzeł był powiększony podczas robienia Pet. Może być tak, że węzeł po przebytej chorobie zostaje powiększony ale nie ma już w nim komórek nowotworowych więc i choroby nie ma. Może być również tak, że chemia działa do pewnego momentu a później choroba niestety wraca . Tak było w moim przypadku. Myślę, że najlepiej teraz obserwować czy ten węzeł się nie powiększa i czy nie wyskakują nowe. Jeżeli tak będzie nalegaj koniecznie na kolejne badanie. Nie ma co wlewać w siebie chemii, która przestała działać.

Yoko

01.10.2014 12:04

Odpowiedz

Cześć:)

Najważniejsze jest tu pytanie czy ten węzeł był powiększony podczas robienia Pet. Może być tak, że węzeł po przebytej chorobie zostaje powiększony ale nie ma już w nim komórek nowotworowych więc i choroby nie ma. Może być również tak, że chemia działa do pewnego momentu a później choroba niestety wraca . Tak było w moim przypadku. Myślę, że najlepiej teraz obserwować czy ten węzeł się nie powiększa i czy nie wyskakują nowe. Jeżeli tak będzie nalegaj koniecznie na kolejne badanie. Nie ma co wlewać w siebie chemii, która przestała działać.

Ja wcześniej się nie macałam może on już był. Czy na wynikach krwi coś wyjdzie, że jest coś nie tak. Ja już skończyłam chemię wczoraj. Naprawdę muszę dobrze sobie wymacać żeby go poczuć jest mały przy żyle na szyi. Lekarz nie kazał mi się tym martwić ale jak tu siedzieć spokojnie.

Martyna

01.10.2014 12:12

Odpowiedz

Ja wcześniej się nie macałam może on już był. Czy na wynikach krwi coś wyjdzie, że jest coś nie tak. Ja już skończyłam chemię wczoraj. Naprawdę muszę dobrze sobie wymacać żeby go poczuć jest mały przy żyle na szyi. Lekarz nie kazał mi się tym martwić ale jak tu siedzieć spokojnie.

Wyniki krwi mogą ale nie muszą pokazać, że coś nie tak. Często wyniki są idealne a coś się dzieje niedobrego, a ile miałeś/miałaś jeszcze podawanych chemii po tym 4 cyklu??

Asowa

01.10.2014 12:32

Odpowiedz

O 14:12, dnia 2014-10-01 Martyna napisał(-a):

Ja wcześniej się nie macałam może on już był. Czy na wynikach krwi coś wyjdzie, że jest coś nie tak. Ja już skończyłam chemię wczoraj. Naprawdę muszę dobrze sobie wymacać żeby go poczuć jest mały przy żyle na szyi. Lekarz nie kazał mi się tym martwić ale jak tu siedzieć spokojnie.

Wyniki krwi mogą ale nie muszą pokazać, że coś nie tak. Często wyniki są idealne a coś się dzieje niedobrego, a ile miałeś/miałaś jeszcze podawanych chemii po tym 4 cyklu??

Nie starsz dziewczyny ;)

Pamiętajcie, że węzły to taki jakby wewnętrzny lekarz i pokazuje co się dzieje w naszym wnętrzu czasem zanim zaczniemy cokolwiek odczuwać. Nie jesteś teraz podziębiona? Nie przechodziłaś żadnej infekcji? I ważne gdzie ten węzeł jest powiększony.

Panika jest zrozumiała, ale poczekaj na wyniki. Zrób morfologię, ob, ldh, mikroglobuliny i usg tego węzła. I głowa do góry ;)

Powymądrzała się ta, co sama się martwi ;)

Martyna

01.10.2014 12:51

Odpowiedz

Droga Asowo. Nie zmierzałam się wymądrzać ale wiem w własnego doświadczenia oraz osób, które spotkałam na swej drodze podczas leczenia, że lekarze lubią bagatelizować. W moim przypadku zakończyło się truciem mnie chemią, która już nie działała i nie jestem odosobnionym przypadkiem. Oczywiście to nie musi być nic poważnego ale warto być czujnym i węzeł obserwować.

Yoko

01.10.2014 12:55

Odpowiedz

Ja wcześniej się nie macałam może on już był. Czy na wynikach krwi coś wyjdzie, że jest coś nie tak. Ja już skończyłam chemię wczoraj. Naprawdę muszę dobrze sobie wymacać żeby go poczuć jest mały przy żyle na szyi. Lekarz nie kazał mi się tym martwić ale jak tu siedzieć spokojnie.

Wyniki krwi mogą ale nie muszą pokazać, że coś nie tak. Często wyniki są idealne a coś się dzieje niedobrego, a ile miałeś/miałaś jeszcze podawanych chemii po tym 4 cyklu??

Nie starsz dziewczyny ;)

Pamiętajcie, że węzły to taki jakby wewnętrzny lekarz i pokazuje co się dzieje w naszym wnętrzu czasem zanim zaczniemy cokolwiek odczuwać. Nie jesteś teraz podziębiona? Nie przechodziłaś żadnej infekcji? I ważne gdzie ten węzeł jest powiększony.

Panika jest zrozumiała, ale poczekaj na wyniki. Zrób morfologię, ob, ldh, mikroglobuliny i usg tego węzła. I głowa do góry ;)

Powymądrzała się ta, co sama się martwi ;)

Dzięki dziewczyny ja chyba zejdę na zawał, ciągle ryczę. Nigdy się nie macałam, bo ja miałam głębokie węzły powiększone, dopiero przed pierwszą chemią wyskoczyła mi kulka ale jej już po 2 chemii nie było. Po pecie miałam jeszcze 4 wlewy. Jutro mam konsultacje w sprawie radio więc może lekarz mnie pomaca i coś powie. Jestem przeziębiona mam katar nawet mi chemii nie chcieli podać, bo wyniki takie sobie ale wybłagałam, że psychicznie już nie wytrzymam jak będę miała czekać i mówiłam że się dobrze czuję tylko katar mam. Faktycznie zdrowa jestem tylko smarkam. Ramy jak ja się stresuje, co mnie podkusiło z tym macaniem.

Yoko

01.10.2014 12:57

Odpowiedz

Martyna ale Ty podczas chemii miałaś czystego Peta i później znowu Ci się węzły powiększyły podczas chemii.

Martyna

01.10.2014 13:21

Odpowiedz

O 14:57, dnia 2014-10-01 Yoko napisał(-a):

Martyna ale Ty podczas chemii miałaś czystego Peta i później znowu Ci się węzły powiększyły podczas chemii

Po 2 cyklu była znaczna regresja. Tylko zmiany resztkowe zostały. Gdybym nie ubłagała lekarza to podano by mi jeszcze 4 a nie 2 cykle chemii a później odesłano na radioterapię bez kontroli PET. Ja nie twierdze, że Yoko jest takim przypadkiem jak ja. To zapewne tylko przeziębienie po tym co teraz napisała. Uważam też, że nie możemy panikować przy każdym niepokojącym objawie, sama nauczyłam się już z tym walczyć:) Twierdzę tylko i będę to powtarzać każdemu, że musimy być czujni bo lekarze nie są nieomylni a to nasze życie i zdrowie. Jak my o nie nie zawalczymy to nikt tego nie zrobi:) Trzymaj się Yoko, pamiętaj że stres i płacz w niczym Ci nie pomogą. Będzie dobrze.

Asowa

01.10.2014 15:18

Odpowiedz

O 14:51, dnia 2014-10-01 Martyna napisał(-a):

Droga Asowo. Nie zmierzałam się wymądrzać ale wiem w własnego doświadczenia oraz osób, które spotkałam na swej drodze podczas leczeniaą bagatelizować.

A gdzie ja napisałam, że się wymądrzasz?

Asowa

01.10.2014 15:21

Odpowiedz

Dzięki dziewczyny ja chyba zejdę na zawał, ciągle ryczę. Nigdy się nie macałam, bo ja miałam głębokie węzły powiększone, dopiero przed pierwszą chemią wyskoczyła mi kulka ale jej już po 2 chemii nie było. Po pecie miałam jeszcze 4 wlewy. Jutro mam konsultacje w sprawie radio więc może lekarz mnie pomaca i coś powie. Jestem przeziębiona mam katar nawet mi chemii nie chcieli podać, bo wyniki takie sobie ale wybłagałam, że psychicznie już nie wytrzymam jak będę miała czekać i mówiłam że się dobrze czuję tylko katar mam. Faktycznie zdrowa jestem tylko smarkam. Ramy jak ja się stresuje, co mnie podkusiło z tym macaniem.

I to by wyjaśniło przyczynę powiększonego węzła, jesteś przeziębiona i dodatkowo osłabiona przez chemię. Głowa do góry ;)

Martyna

01.10.2014 15:52

Odpowiedz

O 17:18, dnia 2014-10-01 Asowa napisał(-a):

O 14:51, dnia 2014-10-01 Martyna napisał(-a):

Droga Asowo. Nie zmierzałam się wymądrzać ale wiem w własnego doświadczenia oraz osób, które spotkałam na swej drodze podczas leczeniaą bagatelizować.

A gdzie ja napisałam, że się wymądrzasz?

"Powymądrzała się ta, co sama się martwi ;)" - Pisałaś chyba o sobie a ja źle zrozumiałam:) Wybacz, dzisiejsza aura źle działa na mój mózg. Pozdrawiam

Yoko

01.10.2014 16:00

Odpowiedz

Dzięki dziewczyny za radę. Jutro jak się uda zrobię USG, bo zawału dostane czekając na Peta a mam mieć po radio.

Asowa

01.10.2014 16:09

Odpowiedz

"Powymądrzała się ta, co sama się martwi ;)" - Pisałaś chyba o sobie a ja źle zrozumiałam:) Wybacz, dzisiejsza aura źle działa na mój mózg. Pozdrawiam

Jeśli u ciebie też jest tak jesiennie to wybaczam ;)

Janek

01.10.2014 18:01

Odpowiedz

O 17:21, dnia 2014-10-01 Asowa napisał(-a):

I to by wyjaśniło przyczynę powiększonego węzła, jesteś przeziębiona i dodatkowo osłabiona przez chemię. Głowa do góry ;)

Kochana jak jesteś przyziębiona, to normalne, że węzłek się powiększył,pozdrawiam

Yoko

01.10.2014 18:12

Odpowiedz

O 20:01, dnia 2014-10-01 Janek napisał(-a):

O 17:21, dnia 2014-10-01 Asowa napisał(-a):

I to by wyjaśniło przyczynę powiększonego węzła, jesteś przeziębiona i dodatkowo osłabiona przez chemię. Głowa do góry ;)

Kochana jak jesteś przyziębiona, to normalne, że węzłek się powiększył,pozdrawiam

Janek ja juz odchodze od zmyslow jutro jade na konsultacje wiec jeszcze raz pokarze lekarzowi go jak mi nie da na USG to sama zrobie . Ja juz wszystkiego sie boje wole zbadac niz zyc w ciaglym strachu. Dziekuje wszystkim za wsparcie :) odezwe sie jutro Pozdrawiam

Yoko

02.10.2014 16:05

Odpowiedz
Cześć !!!

Byłam dzisiaj na konsultacji nie kazali mi się tym martwić. Wczoraj pisałam o szyi nie wiem czemu, chyba ze stresu a to mam pod obojczykiem. Będę miała radio czekam teraz na tomografię żeby mnie rozrysowali i zaczynamy. Tak mnie dzisiaj lekarz wymacał, że aż mnie wszystko boli ale on nie widzi nic niepokojącego tak więc daje na luz, bo się wykończę nerwowo, wczoraj bez tabletek na uspokojenie się nie obyło. Serce to mnie tak bolało, że myślałam, że zejdę. POZDRAWIAM

HOPE

02.10.2014 16:17

Odpowiedz

O 18:05, dnia 2014-10-02 Yoko napisał(-a):

Cześć !!!

Byłam dzisiaj na konsultacji nie kazali mi się tym martwić. Wczoraj pisałam o szyi nie wiem czemu, chyba ze stresu a to mam pod obojczykiem. Będę miała radio czekam teraz na tomografię żeby mnie rozrysowali i zaczynamy. Tak mnie dzisiaj lekarz wymacał, że aż mnie wszystko boli ale on nie widzi nic niepokojącego tak więc daje na luz, bo się wykończę nerwowo, wczoraj bez tabletek na uspokojenie się nie obyło. Serce to mnie tak bolało, że myślałam, że zejdę. POZDRAWIAM

Nie ma to jak porozmawiać z lekarzem :)

Powodzenia Yoko, życzę pełnego wyzdrowienia.

Yoko

03.10.2014 12:03

Odpowiedz

Nie ma to jak porozmawiać z lekarzem :)

Powodzenia Yoko, życzę pełnego wyzdrowienia.

Dzięki :) ja też życzę Wszystkim DUŻO ZDRÓWKA