Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

tabletki uspokajające

Autor: lola • 19.09.2014 14:48 • 8 odpowiedzi

lola

19.09.2014 14:48

Odpowiedz

dobre dusze! jest tu ktoś, kto się orientuje, czy po ziarnicowej historii można brać ziołowe tabletki uspokajające? w ulotce jest tylko wzmianka o prawidłowym stanie zdrowia, a ja nie do końca wiem jak mam to rozumieć. pomóż ktoś blondynce nim padnie na zawał! ;)

Martyna

19.09.2014 16:36

Odpowiedz

O 16:48, dnia 2014-09-19 lola napisał(-a):

dobre dusze! jest tu ktoś, kto się orientuje, czy po ziarnicowej historii można brać ziołowe tabletki uspokajające? w ulotce jest tylko wzmianka o prawidłowym stanie zdrowia, a ja nie do końca wiem jak mam to rozumieć. pomóż ktoś blondynce nim padnie na zawał! ;)

Z tego co wiem to nie ma żadnych przeciwskazań. Ja bralam tylko ze ziolowe nie dzialaly na mnie i przerzucilam sie na syntetyczne. Podaja je nawet w szpitalu wiec nie sadze by wplywaly negatywnie na przebieg choroby. Bardziej zaszkodza ci nerwy niz tabletki:)

frubelek171

19.09.2014 17:04

Odpowiedz

O 18:36, dnia 2014-09-19 Martyna napisał(-a):

O 16:48, dnia 2014-09-19 lola napisał(-a):

dobre dusze! jest tu ktoś, kto się orientuje, czy po ziarnicowej historii można brać ziołowe tabletki uspokajające? w ulotce jest tylko wzmianka o prawidłowym stanie zdrowia, a ja nie do końca wiem jak mam to rozumieć. pomóż ktoś blondynce nim padnie na zawał! ;)

Z tego co wiem to nie ma żadnych przeciwskazań. Ja bralam tylko ze ziolowe nie dzialaly na mnie i przerzucilam sie na syntetyczne. Podaja je nawet w szpitalu wiec nie sadze by wplywaly negatywnie na przebieg choroby. Bardziej zaszkodza ci nerwy niz tabletki:)

Wtrące swoje trzy grosze- kiedy bylam po 4 wlewie zmarła moja Mama , także na raka tylko że piersi ;(

Po tym całą chemioterapię i jeszcze po zakończeniu leczenia "jachałam" na prochach i nikt nic nie mówił,że mogą zaszkodzić.

INES

19.09.2014 17:30

Odpowiedz
W szpitalu dysponują całym wachlarzem leków uspokajających, wystarczy poprosić lekarza, o podanie, bądź poradę.

W domu polecam środki ... jakby to powiedzieć ... zielone ;)
Moja choroba, leczenie bez tego wyglądałoby pewnie inaczej. Dziękuję matce naturze, że stworzyła to cudo! :)

Truskawa

19.09.2014 18:11

Odpowiedz

O 16:48, dnia 2014-09-19 lola napisał(-a):

dobre dusze! jest tu ktoś, kto się orientuje, czy po ziarnicowej historii można brać ziołowe tabletki uspokajające? w ulotce jest tylko wzmianka o prawidłowym stanie zdrowia, a ja nie do końca wiem jak mam to rozumieć. pomóż ktoś blondynce nim padnie na zawał! ;)

Chyba po prostu najlepiej zapytać swojego lekarza o konkretne środki ziołowe, czy można je bez obaw brać. Bo ziółka pozornie nie są groźne, a przykładowo taki dziurawiec przed opalaniem skutkuje poważnym poparzeniem słonecznym , a np zielona herbata (cóż, nie zioło, ale też wspomnę) wpływa na cytostatyki w chemioterapii.

lola

20.09.2014 08:01

Odpowiedz

jestem już jakiś czas po leczeniu, także muszę się ratować środkami dostępnymi w aptece ;) swoją drogą żałuję, że nie spytałam was o takie rzeczy wcześniej, prosiłabym o ratunek pielęgniarki pod koniec chemii, kiedy było już cholernie ciężko. jeśli chodzi o 'zielone' to nie wahałabym się ani chwili gdybym miała pewność, że jest czyste, a nie nasączane jakimś gównem, a do takiego chyba nie mam dostępu. pozostają mi ziółka i ewentualnie wizyta u psychologa, nad którą się waham i mam wątpliwości. dziękuję wam bardzo za pomoc. pozdrawiam :)

Lena

20.09.2014 21:13

Odpowiedz

Frubelku, Boże przeszłaś przez koszmar! Mam nadzieję, że lekarze dobrze Cię badają również pod kątem raka piersi. Miałaś robione BRCA?

frubelek171

21.09.2014 05:04

Odpowiedz

O 23:13, dnia 2014-09-20 Lena napisał(-a):

Frubelku, Boże przeszłaś przez koszmar! Mam nadzieję, że lekarze dobrze Cię badają również pod kątem raka piersi. Miałaś robione BRCA?

Witaj :)

Nie miałam robione BRCA :/

U mnie jest jeszcze dodatkowy problem ponieważ radio brzucha (płaszczowe)spaliła bądź jak to moja onkolog stwierdziła "radioterapia skasowała pani jajniki" i każdy onkolog boi się zastosować u mnie hormonoterapię zastępczą.

Z jednej strony Mama zmarła na raka piersi , z drugiej podobno naświetlanie śródpiersia też nie jest bez znaczenia jeśli chodzie o ten nowotwór.

Każdy mówi o osteoporozie przez tą menopauzę, że może dało by się zastosować plastry tylko z samym progesteronem bez estrogenu- ale jak narazie na samych "gadkach" się kończy a do specjalisty na NFZ terminy dopiero po nowym roku.

U mnie troszkę tych raczków w rodzinie było- babcia od strony taty- nowotwór ginekologiczny, Mama - rak piersi i teraz ja :/

WV2SyObIEf

18.05.2016 02:38

Odpowiedz

La Multi Ani! si dupa tot ce s-a urat ce sa mai zic… sa inceapa sa-ti creasca din nou mai cu spor decat in copilare si sa ajunga pana pe la craciun de 50-60 cm, poate chiar si in di2#0tru&m8a3e;