Jestem 1,5 roku po auto,wcześniej miałam chemooporność więc duzo różnych bardzo silnych chemii, zaczęłam pracę już miesiąc po przeszczepie choć nie na pełen etat i nie fizyczną jak piszesz. Generalnie jestem zwolenniczką jak najszybszego powrotu do pracy i normalnego życia- dla zdrowia psychicznego przede wszystkim. Też miałam kilkukrotnie podejrzenie nawrotu i niestety po auto trzeba się liczyć z tym, że niepewność będzie przez kilka lat. Nie wiem jak bardzo zniszczyło Cię auto, ale osobiście nie znam przypadku żeby ludzie musieli iść od razu na rentę... wszyscy, których znam normalnie żyją jak kiedyś, na początku poprostu troszke bardziej uważają. Jeżeli czujesz się słabo to pomyśl o zmianie pracy bo renta jest bardzo dołująca a naprawdę zdecydowana większość ludzi zyje jak przed chorobą.
pozdrawiam i zycze zdrówka
nasuwa mi się pytanie jak jest u was ze zdrowiem po autoprzeszczepie u mnie np.po rencie komisja uznała zdrowy do pracy .po 8 miesiącach badanie kontrolne podejrzenie wznowy.Co robić gdy w kółko sytuacja raz niby zdrowy a raz niepewny obłęd.ćzy wy czujecie się na 100% zdrowi czy pracujecie zawodowo fizycznie chodzi mi o te cięższe prace fizyczne,czy choroba i leczenie zostawiło ślady bo u mnie tak ,ale jak to udowodnić na komisji czy macie podobne odczucia