Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

praca czy renta po autoprzeszczepie

Autor: orillo64 • 17.08.2014 16:36 • 5 odpowiedzi

orillo64

17.08.2014 16:36

Odpowiedz

nasuwa mi się pytanie jak jest u was ze zdrowiem po autoprzeszczepie u mnie np.po rencie komisja uznała zdrowy do pracy .po 8 miesiącach badanie kontrolne podejrzenie wznowy.Co robić gdy w kółko sytuacja raz niby zdrowy a raz niepewny obłęd.ćzy wy czujecie się na 100% zdrowi czy pracujecie zawodowo fizycznie chodzi mi o te cięższe prace fizyczne,czy choroba i leczenie zostawiło ślady bo u mnie tak ,ale jak to udowodnić na komisji czy macie podobne odczucia

zephi

18.08.2014 07:47

Odpowiedz

Jestem 1,5 roku po auto,wcześniej miałam chemooporność więc duzo różnych bardzo silnych chemii, zaczęłam pracę już miesiąc po przeszczepie choć nie na pełen etat i nie fizyczną jak piszesz. Generalnie jestem zwolenniczką jak najszybszego powrotu do pracy i normalnego życia- dla zdrowia psychicznego przede wszystkim. Też miałam kilkukrotnie podejrzenie nawrotu i niestety po auto trzeba się liczyć z tym, że niepewność będzie przez kilka lat. Nie wiem jak bardzo zniszczyło Cię auto, ale osobiście nie znam przypadku żeby ludzie musieli iść od razu na rentę... wszyscy, których znam normalnie żyją jak kiedyś, na początku poprostu troszke bardziej uważają. Jeżeli czujesz się słabo to pomyśl o zmianie pracy bo renta jest bardzo dołująca a naprawdę zdecydowana większość ludzi zyje jak przed chorobą.

pozdrawiam i zycze zdrówka

O 18:36, dnia 2014-08-17 orillo64 napisał(-a):

nasuwa mi się pytanie jak jest u was ze zdrowiem po autoprzeszczepie u mnie np.po rencie komisja uznała zdrowy do pracy .po 8 miesiącach badanie kontrolne podejrzenie wznowy.Co robić gdy w kółko sytuacja raz niby zdrowy a raz niepewny obłęd.ćzy wy czujecie się na 100% zdrowi czy pracujecie zawodowo fizycznie chodzi mi o te cięższe prace fizyczne,czy choroba i leczenie zostawiło ślady bo u mnie tak ,ale jak to udowodnić na komisji czy macie podobne odczucia

beata79

18.08.2014 13:25

Odpowiedz

Ja również po przeszczepie wróciłam do pracy. Nie od razu, bo ponad pół roku walczyłam z powikłaniami poprzeszczepowymi w tym z poważnym zapaleniem płuc. Chyba każdy z nas ma jakieś dolegliwości po zastosowanym leczeniu, ja mam tachykardię, problemy z wydolnością, zauważyłam też, że leczenie odbiło się na moim mózgu ;-) bo często zapominam słów i czasami mam problem z płynnym wysławianiem się (apropos czy Wy też tam macie?) Też boję się nawrotu i każde kłucie czy ból węzłów ( które mam często na zmianę pogody ) sprawia, że zaczynam się "obmacywać" i martwić czy to oby nie nawrót... Ale trzeba żyć normalnie i cieszyć się, że się udało!

orillo64

19.08.2014 19:44

Odpowiedz

O 15:25, dnia 2014-08-18 beata79 napisał(-a):

Ja również po przeszczepie wróciłam do pracy. Nie od razu, bo ponad pół roku walczyłam z powikłaniami poprzeszczepowymi w tym z poważnym zapaleniem płuc. Chyba każdy z nas ma jakieś dolegliwości po zastosowanym leczeniu, ja mam tachykardię, problemy z wydolnością, zauważyłam też, że leczenie odbiło się na moim mózgu ;-) bo często zapominam słów i czasami mam problem z płynnym wysławianiem się (apropos czy Wy też tam macie?) Też boję się nawrotu i każde kłucie czy ból węzłów ( które mam często na zmianę pogody ) sprawia, że zaczynam się "obmacywać" i martwić czy to oby nie nawrót... Ale trzeba żyć normalnie i cieszyć się, że się udało!

orillo64

19.08.2014 20:00

Odpowiedz

O 15:25, dnia 2014-08-18 beata79 napisał(-a):

Ja również po przeszczepie wróciłam do pracy. Nie od razu, bo ponad pół roku walczyłam z powikłaniami poprzeszczepowymi w tym z poważnym zapaleniem płuc. Chyba każdy z nas ma jakieś dolegliwości po zastosowanym leczeniu, ja mam tachykardię, problemy z wydolnością, zauważyłam też, że leczenie odbiło się na moim mózgu ;-) bo często zapominam słów i czasami mam problem z płynnym wysławianiem się (apropos czy Wy też tam macie?) Też boję się nawrotu i każde kłucie czy ból węzłów ( które mam często na zmianę pogody ) sprawia, że zaczynam się "obmacywać" i martwić czy to oby nie nawrót... Ale trzeba żyć normalnie i cieszyć się, że się udało!

Tak proste zdanie a w głowie pustka czasem zapominam nazwy prostych przedmiotów .A zamiast płynnej rozmowy jakieś yyyyy a w końcu gubię wątek całej rozmowy aż mnie to wkurza ktoś myśli jakiś zamulony człowiek. I z koncentracją też problemy.Pozdrawiam Beatę jak zawsze można liczyć na odzew z twojej strony .Taka wymiana myśli dobrze wpływa na psyche...

matt

10.10.2014 16:25

Odpowiedz

vO9YiQ http://www.QS3PE5ZGdxC9IoVKTAPT2DBYpPkMKqfz.com