Wirus ptasiej grypy ma oznaczenie H5. Ale wystepuje pod roznymi odmianami. Grozna dla czlowieka jest wlasnie odmiana N1
czyli minister zdrowia Religa i premier Marcinkiewicz klamia? a moze tylko mijaja sie z prawda?
Nie każdy martwy ptak ma odmianę N1. Nie każdy zakażony N1 musi zarazić człowieka.
tia, akurat o bialkach, po ktorych wykrywa sie i klasyfikuje wirusa czytalem juz kiedys..
tyle, ze gadka w stylu "ptasia grypa to problem ptasi" jest kompletna bzdura, prawda?
bo jesli ptasia grypa to takze h5n1 (a moze to juz nie jest ptasia grypa?) to..?
no ale, nie popadajmy w panike.. wystarczy nie jesc jak skosnoocy drobiu na surowo i bedzie gut.. co nas nei zabije to nas wzmocni.. przeszlismy ZZ (Ty, Siostra, tez komorki odpornosciowe na biezaco od meza pobierasz ;) ), wiec jestesmy chyba juz odporni na wszystko :-)
Ech Szwagier ;)
Sam wirus H5N1 nie jest tak straszny jakby można stwierdzić na podstawie burzy, którą rozpętał. Faktycznie jest to odmiana grypy która atakuje ptactwo i tylko poprzez ptaki się przenosi. Więc od tej strony nie jest groźny dla nas.
Teraz druga strona medalu, i tak na prawdę to o tym trzeba pamiętać. Ssaki (nie tylko ludzie) mogą zarazić się BEZPOŚREDNIO od ptaków za pośrednictwem ICH WYDZIELIN i dodatkowo wirus musi mieć możliwość dostania się do naszego organizmu.
Więc:
karmimy ptaki chlebem -> DOBRZE
głaszczemy ptaki -> NIE ZA DOBRZE (myć ręce)
jemy surowe ptaki -> NO COMMENT :)
Powyższe odnosi się chyba tylko (kto z nas je syrowe ptaki??) do naszych pupilów (psów, kotów, tygrysów...itp). Na nich trzeba zwracać uwagę.
Ta druga strona medalu ma swoją implikację, o której tu już pisałem. Chodzi o skrzyżowanie H5N1 z którąś z odmian grypy ssaków. Wtedy będzie naprawdę nieciekawie. I to tego powinniśmy się NAJBARDZIEJ obawiać. Wirus H51N zabije jedną osobę, tę na którą się przeniósł. Wirus H5N1+H2 wybiłby połowę populacji ludzkiej. Czego sobie i Wam nie życzę