Pat
17.02.2006 18:08
Witam, od miesiąca miałam powiększone węzły szyi i pozuchwowe. Miałam jednak coś na języku, nalot i pogrubione brzegi. Język wyzdrowiał a węzły pozostały. Byłam u laryngologa, który przepisał mi antybiotyk i po 2 dniach węzły po jednej stronie szyi znacznie się zmniejszyły. Po drugiej nadal są znacznie powiększone. Odkąd zaczęłam mocno przejmować się ziarnicą doszło swędzenie skóry, ale nie wiem czy jest typowe. Od czasu do czasu gdzieś mnie zaswędzi, tylko na chwilkę. Raz policzek, raz gdzieś na plecach. Czy świąd oznacze, że jest to długotrwałe swędzenie czy moje objawy są już wskaźnikiem choroby? RTG w normie, śledziona i wątroba nie powiększona, morfologia w normie. Proszę o rady. Bardzo się boję.