Ziarnica.pl
← Wróć do działu Radioterapia
Radioterapia

Przerwa między chemioterapią a radioterapią

Autor: joanna • 06.02.2006 14:47 • 23 odpowiedzi

joanna

06.02.2006 14:47

Odpowiedz

Tak jak w temacie. Na początku leczenia pani dr powiedziała, że przerwa będzie 2 tygodniowa. Ale jako, ze czekałam na PET, przerwa wydłużyła sie do 3 tygodni. Teraz okazało sie, że popsuły sie lampy i zaczął sie 4 tydzień po chemii. Boję sie, żeby to nie zaszkodziło mojemu leczeniu. I jeszcze jedno: czy zawsze przy zz naświetlania trwaja 5 dni, po czym 2 dniowa przerwa? I tak myśle, czy czekać do poniedziałku, żeby zacząć radio (przerwa sobotnio- niedzielna byłaby dla mnie najlepsza), czy, o ile będzie taka możliwość zacząć od razu jak tylko te cholerne lampy naprawią.

fantomasz

06.02.2006 14:59

Odpowiedz

O 15:47, dnia 2006-02-06 joanna napisał(-a):

Tak jak w temacie. Na początku leczenia pani dr powiedziała, że przerwa będzie 2 tygodniowa. Ale jako, ze czekałam na PET, przerwa wydłużyła sie do 3 tygodni. Teraz okazało sie, że popsuły sie lampy i zaczął sie 4 tydzień po chemii.

Standart a moze pech.U mnie przy radio tez sie psuło

czasami naswietlania były czasami nie.

od chemi do radio tez sie naczekałem -kolejki-kwalifilacja -poslizg był dosc duzy.

Boję sie, żeby to nie zaszkodziło mojemu leczeniu.

Nie zaszkodzi :)

I jeszcze jedno: czy zawsze przy zz naświetlania trwaja 5 dni, po czym 2 dniowa przerwa?

Tak.Lekarze muszą odpocząc ;)

Pozdrawiam.

kasiaczekb

06.02.2006 15:01

Odpowiedz

O 15:47, dnia 2006-02-06 joanna napisał(-a):

Tak jak w temacie. Na początku leczenia pani dr powiedziała, że przerwa będzie 2 tygodniowa. Ale jako, ze czekałam na PET, przerwa wydłużyła sie do 3 tygodni. Teraz okazało sie, że popsuły sie lampy i zaczął sie 4 tydzień po chemii. Boję sie, żeby to nie zaszkodziło mojemu leczeniu. I jeszcze jedno: czy zawsze przy zz naświetlania trwaja 5 dni, po czym 2 dniowa przerwa? I tak myśle, czy czekać do poniedziałku, żeby zacząć radio (przerwa sobotnio- niedzielna byłaby dla mnie najlepsza), czy, o ile będzie taka możliwość zacząć od razu jak tylko te cholerne lampy naprawią.

Moja przerwa między chemio a radioterapia trwała ok 1,5 miesiąca.I w tym czasie nie miałam wykonywanych innych badań.Terminów tez nie można sobie "zaplanować po swojemu" to wszystko zależy od lekarzy. I to standard jest 5 dni naświetlań i dwa wolne.Może też być tak, że jak nawalą lampy to się te naświetlania przedłużają.

Paula

06.02.2006 15:48

Odpowiedz

Z tego co mówila moja pani doktor w Warszawie wiem, że naświetlania po chemioterapii powinny się rozpocząć do dwóch miesięcy. Wtedy mamy do czynienia z tzw. leczeniem skojarzonym i wtedy leczenie przynosi najlepsze efekty.Tak więc wszystko jest w porządku. Pozdrawiam.

Asica

07.02.2006 00:06

Odpowiedz

O 15:47, dnia 2006-02-06 joanna napisał(-a):

Tak jak w temacie. Na początku leczenia pani dr powiedziała, że przerwa będzie 2 tygodniowa. Ale jako, ze czekałam na PET, przerwa wydłużyła sie do 3 tygodni. Teraz okazało sie, że popsuły sie lampy i zaczął sie 4 tydzień po chemii. Boję sie, żeby to nie zaszkodziło mojemu leczeniu.

U mnie przerwa miedzy chemia a radio trwala ok 1,5 miesiaca.Jednak ja mialam 8 kursow,a z tego co zauwazylam w innym watku,Ty mialas chyba 3,prawda? Wiec 4 tygodnie przerwy w Twoim wypadku powinne wystarczyc na to,aby organizm sie zregenerowal/odpoczal troche przed radio(bo po to wlasnie jest ta przerwa)

I jeszcze jedno: czy zawsze przy zz naświetlania trwaja 5 dni, po czym 2 dniowa przerwa?

CHYBA zawsze.U mnie tak bylo przynajmniej.

I tak myśle, czy czekać do poniedziałku, żeby zacząć radio (przerwa sobotnio- niedzielna byłaby dla mnie najlepsza), czy, o ile będzie taka możliwość zacząć od razu jak tylko te cholerne lampy naprawią.

Jesli chodzi Ci o to,ze przerwy moga wypasc w inne dni niz sobota-niedziela,to CHYBA sie mylisz:| IMO nawet jak zaczna Cie naswietlac w srode(choc watpie,ze tak zrobia..poczekaja raczej do poniedzialku)to w sobote i niedziele bedzie przerwa

baldi

07.02.2006 09:59

Odpowiedz

O 15:47, dnia 2006-02-06 joanna napisał(-a):

czy zawsze przy zz naświetlania trwaja 5 dni, po czym 2 dniowa przerwa?

ja co prawda radio nie mialem i moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze naswietlania trwaja od poniedzialku do piatku, a w so-ni jest przerwa i tak jest zawsze (co obalaloby teorie, ze mozesz byc naswietlana np. od czwartku do poniedzialku, a wt-sr sobie odpoczywac).

kasiaczekb

07.02.2006 10:05

Odpowiedz

O 10:59, dnia 2006-02-07 Baldi napisał(-a):

O 15:47, dnia 2006-02-06 joanna napisał(-a):

czy zawsze przy zz naświetlania trwaja 5 dni, po czym 2 dniowa przerwa?

ja co prawda radio nie mialem i moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze naswietlania trwaja od poniedzialku do piatku, a w so-ni jest przerwa i tak jest zawsze (co obalaloby teorie, ze mozesz byc naswietlana np. od czwartku do poniedzialku, a wt-sr sobie odpoczywac).

We Wrocławiu na Hirszfelda naświetlania trwaja przez cały tydzień od poniedziałku do niedzieli na trzy zmiany,tj od 7.30 - 22.00. I ja jeździłam różnie, najpierw miałam od czwartku do poniedziałku, a jak dwa razy była awaria to już sie te dni zmieniły. A tez chciałam miec weekendy wolne,ale niestety.

baldi

07.02.2006 10:17

Odpowiedz

O 15:47, dnia 2006-02-06 joanna napisał(-a):

czy zawsze przy zz naświetlania trwaja 5 dni, po czym 2 dniowa przerwa?

ja co prawda radio nie mialem i moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze naswietlania trwaja od poniedzialku do piatku, a w so-ni jest przerwa i tak jest zawsze (co obalaloby teorie, ze mozesz byc naswietlana np. od czwartku do poniedzialku, a wt-sr sobie odpoczywac).

joanna

07.02.2006 10:30

Odpowiedz
A może wiecie jak jest w Poznaniu? Jak mnie weekendowo będą naświetlać, to rodzina o mnie zapomni

ona

07.02.2006 10:48

Odpowiedz
Generalnie w weekendy wiekszosc osrodków nie naświetla , niepracują tez w rózne świeta itd Co jeszcze jest ważne, naswietlania powinny byc prowadzone tzw. ciągami tzn nie moze byc sytuacji ze np. zaczynasz radioterapie w poniedziałek po czym we wtorek przerwa z powodu Bozego Ciała i w srode znów napromienianie , takie leczenie nie daje efektów.

baldi

07.02.2006 12:12

Odpowiedz

O 11:05, dnia 2006-02-07 kasiaczekb napisał(-a):

ja jeździłam różnie, najpierw miałam od czwartku do poniedziałku, a jak dwa razy była awaria to już sie te dni zmieniły. A tez chciałam miec weekendy wolne,ale niestety.

a no to mea culpa, wydawalo mi sie, ze nigdzie tak nie ma.

Moni

07.02.2006 12:42

Odpowiedz
W Wawie są od poniedziałku do piątku, co mnie też na początku dziwiło bo dla mnie codziennie to codziennie ;]

A u nas dziś ostatnie naswietlanie !!!!!!!!! Mój Kotek później będzie miał badania i wszystko mam nadzieję że już będzi OK !!!!

Trzymajcie kciuki !!!! i mam nadzieję, że do zobaczenia niebawem w ozdrowieńcach !!!!!

baldi

07.02.2006 12:45

Odpowiedz

O 13:42, dnia 2006-02-07 Moni napisał(-a):

do zobaczenia niebawem w ozdrowieńcach !!!!!

no! to jest postawa! :-)

Asica

07.02.2006 12:55

Odpowiedz

O 11:05, dnia 2006-02-07 kasiaczekb napisał(-a):

We Wrocławiu na Hirszfelda naświetlania trwaja przez cały tydzień od poniedziałku do niedzieli na trzy zmiany,tj od 7.30 - 22.00. I ja jeździłam różnie, najpierw miałam od czwartku do poniedziałku, a jak dwa razy była awaria to już sie te dni zmieniły. A tez chciałam miec weekendy wolne,ale niestety.

E tam,bo na "Zachodzie" to wszystko takie jakies"wypaczone";) nawet naswietlenia.. U "nas",na "Wschodzie" ,w weekend odpoczywaja i lekarze,i pacjenci

joanna

07.02.2006 13:25

Odpowiedz
Trzymajcie kciuki !!!! i mam nadzieję, że do zobaczenia niebawem w ozdrowieńcach !!!!!

Ha, ja też mam zamiar się tam wkrotce znaleźć. Ostatnio od lekarza usłyszałam, że urodzenie dziecka wpłynęło pozytywnie na moje nastawienie do choroby (dowiedziałam się o ZZ miesiąc po narodzinach mojego syneczka) i stąd taka dobra reakcja na chemioterapię.

małgo

07.02.2006 14:24

Odpowiedz

O 14:25, dnia 2006-02-07 joanna napisał(-a):

Trzymajcie kciuki !!!! i mam nadzieję, że do zobaczenia niebawem w ozdrowieńcach !!!!!

Ha, ja też mam zamiar się tam wkrotce znaleźć. Ostatnio od lekarza usłyszałam, że urodzenie dziecka wpłynęło pozytywnie na moje nastawienie do choroby (dowiedziałam się o ZZ miesiąc po narodzinach mojego syneczka) i stąd taka dobra reakcja na chemioterapię.

No baaa, od dawna wiadomo że najlepiej leczącą sie grupą pacjentów są matki ,taki maluch to jest motywacja;-)

baldi

07.02.2006 14:45

Odpowiedz

O 15:24, dnia 2006-02-07 małgo napisał(-a):

No baaa, od dawna wiadomo że najlepiej leczącą sie grupą pacjentów są matki ,taki maluch to jest motywacja;-)

madrala ;)

a jak my sobie mamy radzic - Ci, ktorym natura poskapila otworu, z ktorego przychodzi bobas na swiat, a? :>

Asica

07.02.2006 16:23

Odpowiedz

O 15:45, dnia 2006-02-07 Baldi napisał(-a):

a jak my sobie mamy radzic - Ci, ktorym natura poskapila otworu, z ktorego przychodzi bobas na swiat, a? :>

A to juz Wasz problem

baldi

07.02.2006 17:18

Odpowiedz

O 17:23, dnia 2006-02-07 Asica napisał(-a):

A to juz Wasz problem

Asica

07.02.2006 18:11

Odpowiedz

O 18:18, dnia 2006-02-07 Baldi napisał(-a):

Wasz tez :-)

A nie