gabriela
24.05.2014 17:23
Dwa miesiące temu dostałam wyoskiej gorączki i bólu brzucha, na pogotowiu CRP 55. Mimo wyleczenia brzucha nadal czuje ucisk w tym miejscu, więc zrobiono TK - czysto, mimo, ze na USG widniało "coś" wielkości pudełka zapałek w jelicie cienkim. Podejrzewano plastron, ale to też nie to, kolonoskopia temu zaprzeczyła. Po prostu nic tam nie ma, a ja to ciągle czuje.
Niecałe 2 tygodnie pozniej znow gorączka i palenie węzłów chłonnych na całym ciele, szczególnie na szyi i karku. Ból z prawej strony węzłów chłonnych przeniósł się również na lewą. Po 5 dniach antybiotyku przeszło, lecz nadal czuje ból między łopatkami, da się wyczuć tam ruchome "coś", co ma strukturę jak węzeł.
Teraz czuję przeszkodę w klatce piersiowej, mam wrażenie jakbym oddychała tylko lewym płucem. Podczas kaszlu straszliwie boli. Dochodzi do tego ścisk pod pachami. Do tego okropny ucisk pod prawym żebrem. Profil watrobowy w porządku, biorę antybiotyk, ale nie czuje poprawy.
Robiłam ostatnio USG guzów na węzłach. Czuje ich multum, ale pokazywałam chirurgowi te największe i najbardziej bolesne. ODCZYNOWE poniżej 2 cm, tak trzeci rok. Wraz z duchotą doszły swędzenia. Czasami pojawiają mi się siniaki, w miejscach gdzie nie da się chyba nawet uderzyć..
I tak co jakiś czas dochodzi coś nowego. Leczę się u psychiatry, bo już nie radzę sobię z tym, że jestem zagadką medyczną. Truję sobie i innym życie tymi węzłami, powoli żegnam się z życiem wierząc, ze mam jakiegoś kosmicznego chłoniaka. Jestem młoda, a do bólu przyzwyczajona jak weteran. Z każdym nowym lekarzem mam nadzieję na poprawę, niestety każdy rozkłada ręcę i wysyła dalej. I tak wkoło.. Mam już dość, szukam jakichś wskazówek wszędzie gdzie się da, ale nigdzie nie mogę znależć odpowiedzi co mnie tak bezczelnie i perfidnie truje.
Proszę o jakieś rady, co ja mam z tym zrobić, do kogo się zgłosić? Zwracam się do Was, choroby węzłów nie są Wam obce.