Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

szukam ratunku

Autor: gabriela • 24.05.2014 17:23 • 17 odpowiedzi

gabriela

24.05.2014 17:23

Odpowiedz
Dzień dobry. Zaczne od tego, ze mam 19 lat. Od szesnastego roku życia mam problemy ze zdrowiem. Wszystko od początku: mając 16 lat wpadłam w depresję, dlatego schudłam 10kg w miesiac, bo nic nie jadlam. W tym samym czasie zaczął boleć mnie węzeł pod prawą pachą. Od niejedzenia nabawilam sie helicobakterii, wyleczylam 2 lata temu. Podczas kolonoskopii lekarz stwierdzil nadżerki w jelicie grubym. Węzeł jak bolał tak boli, z biegiem czasu zaczela bolec szyja. Z tyłu głowy mam guza, bolącego. Na onkologii robili cienkoigłówkę z pachwiny, nic nie wykazała. Kazali sie nie przejmować. Zwiedzilam wtedy zakaźnika, alergologa, hematologa, reumatologa, gastrologa, laryngologa, neurologa. NIkt nic nie powiedział. Kolejno wykonane badania: RTG klatki, cienkoigłówka, CMV, toksoplazmoza, mononukleoza, borelioza, TSH, LDH, RTG ręgosłupa (każdej części), neurografia, EEG, kolonoskopia x2, gastroskopia. Ostatnio TK i druga kolonoskopia. ŻADNE Z TYCH BADAŃ NIC NIE WYKAZALY, prócz padaczki na EEG. Co miesiąc mam morfologię, która jest jak u noworodka.(choć, gdy hematolog zlecił jakąś bardziej zaawansowaną, wyniki pokazały limfomonocyty, nie mam pojęcia co to). Ciągle mam temperaturę w granicach 35,0 - 37,5. Podejrzewano Crohna, bezskutecznie.
Dwa miesiące temu dostałam wyoskiej gorączki i bólu brzucha, na pogotowiu CRP 55. Mimo wyleczenia brzucha nadal czuje ucisk w tym miejscu, więc zrobiono TK - czysto, mimo, ze na USG widniało "coś" wielkości pudełka zapałek w jelicie cienkim. Podejrzewano plastron, ale to też nie to, kolonoskopia temu zaprzeczyła. Po prostu nic tam nie ma, a ja to ciągle czuje.
Niecałe 2 tygodnie pozniej znow gorączka i palenie węzłów chłonnych na całym ciele, szczególnie na szyi i karku. Ból z prawej strony węzłów chłonnych przeniósł się również na lewą. Po 5 dniach antybiotyku przeszło, lecz nadal czuje ból między łopatkami, da się wyczuć tam ruchome "coś", co ma strukturę jak węzeł.
Teraz czuję przeszkodę w klatce piersiowej, mam wrażenie jakbym oddychała tylko lewym płucem. Podczas kaszlu straszliwie boli. Dochodzi do tego ścisk pod pachami. Do tego okropny ucisk pod prawym żebrem. Profil watrobowy w porządku, biorę antybiotyk, ale nie czuje poprawy.
Robiłam ostatnio USG guzów na węzłach. Czuje ich multum, ale pokazywałam chirurgowi te największe i najbardziej bolesne. ODCZYNOWE poniżej 2 cm, tak trzeci rok. Wraz z duchotą doszły swędzenia. Czasami pojawiają mi się siniaki, w miejscach gdzie nie da się chyba nawet uderzyć..

I tak co jakiś czas dochodzi coś nowego. Leczę się u psychiatry, bo już nie radzę sobię z tym, że jestem zagadką medyczną. Truję sobie i innym życie tymi węzłami, powoli żegnam się z życiem wierząc, ze mam jakiegoś kosmicznego chłoniaka. Jestem młoda, a do bólu przyzwyczajona jak weteran. Z każdym nowym lekarzem mam nadzieję na poprawę, niestety każdy rozkłada ręcę i wysyła dalej. I tak wkoło.. Mam już dość, szukam jakichś wskazówek wszędzie gdzie się da, ale nigdzie nie mogę znależć odpowiedzi co mnie tak bezczelnie i perfidnie truje.
Proszę o jakieś rady, co ja mam z tym zrobić, do kogo się zgłosić? Zwracam się do Was, choroby węzłów nie są Wam obce.

Truskawa

25.05.2014 00:28

Odpowiedz
Wiesz, powodów powiększonych węzłow może być wiele. Nie musi być to jakiś chłoniak.

Btw, w podobnym wieku wpadłam w depresję, ze zdrowiem bywało różnie, teraz jest dobrze, nie ma co się załamywać, serio :)

Pozdrawiam cieplutko

gabreila

25.05.2014 07:12

Odpowiedz

O 02:28, dnia 2014-05-25 Truskawa napisał(-a):

Wiesz, powodów powiększonych węzłow może być wiele. Nie musi być to jakiś chłoniak.

Btw, w podobnym wieku wpadłam w depresję, ze zdrowiem bywało różnie, teraz jest dobrze, nie ma co się załamywać, serio :)

Pozdrawiam cieplutko

Ale ja staram sie znalezc ten powod, zeby nie obudzic sie z reka w nocniku za nastepne 3 lata. Staram sie sobie radzic, ale po prostu nie moge zrozumiec, ze takie rzeczy moga dziac sie bez powodu. Bol jest czasami okropny..

Asowa

25.05.2014 08:28

Odpowiedz

O 09:12, dnia 2014-05-25 gabreila napisał(-a):

O 02:28, dnia 2014-05-25 Truskawa napisał(-a):

Wiesz, powodów powiększonych węzłow może być wiele. Nie musi być to jakiś chłoniak.

Btw, w podobnym wieku wpadłam w depresję, ze zdrowiem bywało różnie, teraz jest dobrze, nie ma co się załamywać, serio :)

Pozdrawiam cieplutko

Ale ja staram sie znalezc ten powod, zeby nie obudzic sie z reka w nocniku za nastepne 3 lata. Staram sie sobie radzic, ale po prostu nie moge zrozumiec, ze takie rzeczy moga dziac sie bez powodu. Bol jest czasami okropny..

Powodem może być nawet zagrzybienie organizmu.

gabriela

26.05.2014 02:50

Odpowiedz

O 10:28, dnia 2014-05-25 Asowa napisał(-a):

O 09:12, dnia 2014-05-25 gabreila napisał(-a):

O 02:28, dnia 2014-05-25 Truskawa napisał(-a):

Wiesz, powodów powiększonych węzłow może być wiele. Nie musi być to jakiś chłoniak.

Btw, w podobnym wieku wpadłam w depresję, ze zdrowiem bywało różnie, teraz jest dobrze, nie ma co się załamywać, serio :)

Pozdrawiam cieplutko

Ale ja staram sie znalezc ten powod, zeby nie obudzic sie z reka w nocniku za nastepne 3 lata. Staram sie sobie radzic, ale po prostu nie moge zrozumiec, ze takie rzeczy moga dziac sie bez powodu. Bol jest czasami okropny..

Powodem może być nawet zagrzybienie organizmu.

Leczyłam już się na to. Dziś obudziłam się z uczuciem mega gorąca i mokrymi plecami. ;/

Aga

27.05.2014 22:30

Odpowiedz

Teraz jest taka pogoda, ze nawet ja, kompletny zmarzlak spiący 300 dni w roku w skarpetkach budze sie cała spocona... ;)

Asowa

28.05.2014 05:02

Odpowiedz

O 00:30, dnia 2014-05-28 Aga napisał(-a):

Teraz jest taka pogoda, ze nawet ja, kompletny zmarzlak spiący 300 dni w roku w skarpetkach budze sie cała spocona... ;)

I kobiety często zapominają, że obfite pocenie się może mieć związek z gospodarką hormonalną.

Aga

28.05.2014 06:27

Odpowiedz

O 07:02, dnia 2014-05-28 Asowa napisał(-a):

I kobiety często zapominają, że obfite pocenie się może mieć związek z gospodarką hormonalną.

O tak. Poza tym ja mysle, ze autorce nic nie jest. 3 lata badan i nic. Czasami psychika potrafi wywolac wszystkie objawy. Kobietom, ktore nie sa w ciazy rosnie brzuch ciążowy, bo sobie to wmówią, więc tym bardziej można sobie wmówić ból.

Autorce radziłabym najpierw zmienić psychiatrę...

gabriela

28.05.2014 19:26

Odpowiedz

O 08:27, dnia 2014-05-28 Aga napisał(-a):

O 07:02, dnia 2014-05-28 Asowa napisał(-a):

I kobiety często zapominają, że obfite pocenie się może mieć związek z gospodarką hormonalną.

O tak. Poza tym ja mysle, ze autorce nic nie jest. 3 lata badan i nic. Czasami psychika potrafi wywolac wszystkie objawy. Kobietom, ktore nie sa w ciazy rosnie brzuch ciążowy, bo sobie to wmówią, więc tym bardziej można sobie wmówić ból.

Autorce radziłabym najpierw zmienić psychiatrę...

Z poceniem możecie mieć racje - moja gospodarka hormonalna nigdy nie byla w pelni sprawna.

Jednak to nie zmienia faktu, że mam na USG węzły odczynowe, pokazywałam radiologowi tam gdzie mnie boli i czarne na białym widać guzy.

W każdym razie dziękuję za odpowiedzi, po prostu strasznie się martwię.

Asowa

29.05.2014 08:51

Odpowiedz

O 21:26, dnia 2014-05-28 gabriela napisał(-a):

O 08:27, dnia 2014-05-28 Aga napisał(-a):

O 07:02, dnia 2014-05-28 Asowa napisał(-a):

I kobiety często zapominają, że obfite pocenie się może mieć związek z gospodarką hormonalną.

O tak. Poza tym ja mysle, ze autorce nic nie jest. 3 lata badan i nic. Czasami psychika potrafi wywolac wszystkie objawy. Kobietom, ktore nie sa w ciazy rosnie brzuch ciążowy, bo sobie to wmówią, więc tym bardziej można sobie wmówić ból.

Autorce radziłabym najpierw zmienić psychiatrę...

Z poceniem możecie mieć racje - moja gospodarka hormonalna nigdy nie byla w pelni sprawna.

Jednak to nie zmienia faktu, że mam na USG węzły odczynowe, pokazywałam radiologowi tam gdzie mnie boli i czarne na białym widać guzy.

W każdym razie dziękuję za odpowiedzi, po prostu strasznie się martwię.

Gabriela, chłoniaka doszukujesz u siebie na siłę.

Węzły nowotworowe nie bolą.

Jeśli są odczynowe to owszem coś się dzieje w twoim organizmie, ale nie w tym kierunku idziesz.

Badałaś grzyby i robale?

I jedno i drugie bardzo trudno wykryć a często siedzą w człowieku.

I sprawiają, że dzieją się rózne rzeczy.

Wiesz, że człowiek zarażony glistą może mieć depresję i muśli samobójcze?

A takiego robala nie zawsze wykrywa się za pierwszym podejściem.

Do tego jeśli np palisz papierosy to dodatkowo zatruwasz swój organizm.

Robisz'coś z rozchwianą gospodarką hormonalną?

gabriela

30.05.2014 03:05

Odpowiedz

O 10:51, dnia 2014-05-29 Asowa napisał(-a):

O 21:26, dnia 2014-05-28 gabriela napisał(-a):

O 08:27, dnia 2014-05-28 Aga napisał(-a):

O 07:02, dnia 2014-05-28 Asowa napisał(-a):

I kobiety często zapominają, że obfite pocenie się może mieć związek z gospodarką hormonalną.

O tak. Poza tym ja mysle, ze autorce nic nie jest. 3 lata badan i nic. Czasami psychika potrafi wywolac wszystkie objawy. Kobietom, ktore nie sa w ciazy rosnie brzuch ciążowy, bo sobie to wmówią, więc tym bardziej można sobie wmówić ból.

Autorce radziłabym najpierw zmienić psychiatrę...

Z poceniem możecie mieć racje - moja gospodarka hormonalna nigdy nie byla w pelni sprawna.

Jednak to nie zmienia faktu, że mam na USG węzły odczynowe, pokazywałam radiologowi tam gdzie mnie boli i czarne na białym widać guzy.

W każdym razie dziękuję za odpowiedzi, po prostu strasznie się martwię.

Gabriela, chłoniaka doszukujesz u siebie na siłę.

Węzły nowotworowe nie bolą.

Jeśli są odczynowe to owszem coś się dzieje w twoim organizmie, ale nie w tym kierunku idziesz.

Badałaś grzyby i robale?

I jedno i drugie bardzo trudno wykryć a często siedzą w człowieku.

I sprawiają, że dzieją się rózne rzeczy.

Wiesz, że człowiek zarażony glistą może mieć depresję i muśli samobójcze?

A takiego robala nie zawsze wykrywa się za pierwszym podejściem.

Do tego jeśli np palisz papierosy to dodatkowo zatruwasz swój organizm.

Robisz'coś z rozchwianą gospodarką hormonalną?

Nie, bo nikt nie chce w to ingerować. Skierowania do endokrynologa nie dostanę, bo "mam tarczycę zdrową", a ginekolog na wzmiankę, że moja mama ma takie problemy odpowiedzial, ze w takim razie ja też bede miala i juz.

Byla robiona 2 razy kolonoskopia, chyba niemozliwe, zeby nie zauwazono jakiegos robaka.

Proszę o więcej podpowiedzi co mam zrobić.

szukajacaaa

30.05.2014 09:01

Odpowiedz

Badałaś grzyby i robale?

I jedno i drugie bardzo trudno wykryć a często siedzą w człowieku.

I sprawiają, że dzieją się rózne rzeczy.

Wiesz, że człowiek zarażony glistą może mieć depresję i muśli samobójcze?

A takiego robala nie zawsze wykrywa się za pierwszym podejściem.

O kurcze, ja ostatnio mam coś podobnego do depresji i nawet mysli samobójcze były, co dla mnie było strasznie dziwne, bo ogólnie jestem szczęśliwa, mam udane życie, a te mysli sie jakoś przyplątały i aż sama siebie się wystraszyłam. Mam węzły bardzo powiększone, do 4 cm nawet, wszystkie odczynowe i bujam się od lekarza do lekarza. Hematolog, endokrynolog, zakaźny, laryngolog i ciągle jestem w punkcie wyjścia, bujam się tak od 3 miesięcy i nie było tygodnia gdzie nie byłabym na jakimś badaniu czy w jakiejś przychodni. Teraz dodatkowo wywaliło mi wielkie węzły pod obydwiema pachami (tydzień po skończeniu antybiotyku, bo rodzinna zdecydowała się przeleczyć mnie antybiotykiem), które strasznie bolą, a skóra nad nimi jest zaczerwieniona (wykluczam to, ze jest to spowodowane depilacją, ponieważ się nie depilowałam dawno, uzywam wosku i ostatni raz robiłam to 2 tygodnie temu i dodatkowo nie uzywam antyperspirantów z aluminium) - pozostałe nie bolą wcale.

Myślisz, ze to może być jakis robal Asowa? Co do morfologii to mam podwyzszone leukocyty (14 tys) i ob (26). Reszta w porządku, łącznie z crp (co jest dziwne, skoro OB jest podwyższone).

Przepraszam autorkę tematu, ze się podpiełam, ale nie chcę zaśmiecać forum. :)

szukajacaaa

30.05.2014 09:10

Odpowiedz

I dodam, ze jama brzuszna i płuca są ok. Obok tego te wielkie węzły, 4 cm mają niewiele w osi krótkiej - do 4 mm. Wszystkie są symetryczne, po obydwu stronach. Obszar nadobojczykami wolny.

Asowa

30.05.2014 13:57

Odpowiedz

O 05:05, dnia 2014-05-30 gabriela napisał(-a):

O 10:51, dnia 2014-05-29 Asowa napisał(-a):

O 21:26, dnia 2014-05-28 gabriela napisał(-a):

O 08:27, dnia 2014-05-28 Aga napisał(-a):

O 07:02, dnia 2014-05-28 Asowa napisał(-a):

I kobiety często zapominają, że obfite pocenie się może mieć związek z gospodarką hormonalną.

O tak. Poza tym ja mysle, ze autorce nic nie jest. 3 lata badan i nic. Czasami psychika potrafi wywolac wszystkie objawy. Kobietom, ktore nie sa w ciazy rosnie brzuch ciążowy, bo sobie to wmówią, więc tym bardziej można sobie wmówić ból.

Autorce radziłabym najpierw zmienić psychiatrę...

Z poceniem możecie mieć racje - moja gospodarka hormonalna nigdy nie byla w pelni sprawna.

Jednak to nie zmienia faktu, że mam na USG węzły odczynowe, pokazywałam radiologowi tam gdzie mnie boli i czarne na białym widać guzy.

W każdym razie dziękuję za odpowiedzi, po prostu strasznie się martwię.

Gabriela, chłoniaka doszukujesz u siebie na siłę.

Węzły nowotworowe nie bolą.

Jeśli są odczynowe to owszem coś się dzieje w twoim organizmie, ale nie w tym kierunku idziesz.

Badałaś grzyby i robale?

I jedno i drugie bardzo trudno wykryć a często siedzą w człowieku.

I sprawiają, że dzieją się rózne rzeczy.

Wiesz, że człowiek zarażony glistą może mieć depresję i muśli samobójcze?

A takiego robala nie zawsze wykrywa się za pierwszym podejściem.

Do tego jeśli np palisz papierosy to dodatkowo zatruwasz swój organizm.

Robisz'coś z rozchwianą gospodarką hormonalną?

Nie, bo nikt nie chce w to ingerować.

Ale w co nikt nie chce ingerować?

Skierowania do endokrynologa nie dostanę, bo "mam tarczycę zdrową", a ginekolog na wzmiankę, że moja mama ma takie problemy odpowiedzial, ze w takim razie ja też bede miala i juz.

To zmień internistę albo pójdź prywatnie do endo.

Byla robiona 2 razy kolonoskopia, chyba niemozliwe, zeby nie zauwazono jakiegos robaka.

No, nie wiem czy to badanie pokaże candydozę czy innego robala, bo w ten sposób bada się nie wielki odcinek jamy brzusznej.

Proszę o więcej podpowiedzi co mam zrobić.

Podpowiedzi już dostałaś i dalej upierasz się przy chłoniaku.

To tak jakbyś miała np zapalenie ucha ale nie idziesz do laryngologa tylko do ginekologa bo WIESZ, że to zapalenie przydatków.

Nie przyjmujesz do wiadomości, że u ciebie problem leży zupełnie nie tam gdzie go szukasz.

Asowa

30.05.2014 15:07

Odpowiedz

O 11:10, dnia 2014-05-30 szukajacaaa napisał(-a):

I dodam, ze jama brzuszna i płuca są ok. Obok tego te wielkie węzły, 4 cm mają niewiele w osi krótkiej - do 4 mm. Wszystkie są symetryczne, po obydwu stronach. Obszar nadobojczykami wolny.

Skoro odwiedziłaś tylu lekarzy i nic nie stwierdzili to możesz mieć candydozę albo glistę.

Przy tego typu problemach węzły jak najbardziej mogą być powiększone.

szukajacaaa

30.05.2014 16:45

Odpowiedz

O 17:07, dnia 2014-05-30 Asowa napisał(-a):

Skoro odwiedziłaś tylu lekarzy i nic nie stwierdzili to możesz mieć candydozę albo glistę.

Przy tego typu problemach węzły jak najbardziej mogą być powiększone.

A czy przy gliście przypadkiem się nie chudnie? Ja niestety nie schudłam, wręcz przeciwnie nieco przybrałam na wadze odkąd zaczęły się moje problemy, bo zaczełam podjadać trochę ze stresu. Szczerze mówiąć chciałabym to już rzucic i nie biegać po lekarzach, ale ciągle odsyła mnie jeden do drugiego mówiąc, że mam taaakie duże węzły i trzeba znaleźć przyczynę, a tak naprawdę jestem w punkcie wyjścia ciągle. Do tego jeszcze te nowe, bardzo bolące węzły, które sprawiają, że praktycznie nie mogę ruszać rękoma. Dzisiaj znowu byłam u lekarza i dostałam homeopatyczny lek na prawidłowe funkcjonowanie układu limfatycznego. Zobaczymy.

szukajacaaa

30.05.2014 16:48

Odpowiedz

Aha i jeszcze jedno, dzisiaj wyskoczyło mi też coś w rodzaju guza na głowie, również boli. Nie wiem czy to węzeł chłonny, znajduje się przy skroni, nieco za nią, już za linią włosów (we włosach). Nie uderzyłam się nigdzie. Kurde nie wiem już co robić, męczą mnie nie tyle te węzły co to, że ciągle jestem przerzucana jak piłeczka między lekarzami.

gabriela

30.05.2014 22:04

Odpowiedz

O 18:48, dnia 2014-05-30 szukajacaaa napisał(-a):

Aha i jeszcze jedno, dzisiaj wyskoczyło mi też coś w rodzaju guza na głowie, również boli. Nie wiem czy to węzeł chłonny, znajduje się przy skroni, nieco za nią, już za linią włosów (we włosach). Nie uderzyłam się nigdzie. Kurde nie wiem już co robić, męczą mnie nie tyle te węzły co to, że ciągle jestem przerzucana jak piłeczka między lekarzami.

No to jest właśnie najgorsze!

Samopoczucie zawsze da się jakoś poprawić, ale nie można tego robić bezustannie przez całe życie, bo lekarzom nie chce się szukać przyczyny.

Ja od swojego usłyszałam, cytuje "Jest pani albo nieuleczalnie chora, albo po prostu choroba będzie nosić pani imię. Nie ma się co przejmować." Nosz kurna, jak mam się nie przejmować..

Asowa, uczę się, nie stać mnie na prywatne wizyty, a rodzice też uważają, że ciągle udaje. Internistę już zmieniłam raz, miła pani pediatra też próbowała mi wmówić, że jestem świrnięta.

Dodam, że nie chudnę, ale przytyć też nie mogę, chociaż, że jem za 3 od kilku tygodni. 53 kg od kwietnia.

No nic, w takim razie wybaczcie za zaśmiecanie forum. Postaram się coś u siebie jeszcze poszukać, i napiszę co znalazłam, żeby kolejny osobnik z hipochondrią mógł szukać przyczyn gdzie indziej.

Pozdrawiam, Naczelna Boipupa. :-)