Ja widziałam, ale tylko końcówkę. W każdym razie - czy oni zrobili tej kobiecie biopsję czy nie?
Na jakiej stacji to było ?
Nie oglądałam, ale doświadczenie pokazuje, że nie tylko media wyolbrzymiają zz.
Na forum były wątki o takich pacjentach, którzy trochę rozmijają się z prawdą.
W moim mieście też jest kobietka, która na skalę światową szuka dawcy szpiku, bo ma zz.....
Szczęśliwi ci, którzy pokonali ziarnicę bez większych problemów. Ale nie piszcie proszę w imieniu tych, którym żadne chemie nie pomogły i muszą prosić o dawcę do alloprzeszczepu. Oni nie wyolbrzymiają problemu i nie rozmijają się z prawdą, tylko walczą o swoje życie. Jedni z nich mają szczęście i dawcę rodzinnego, a wtedy nie proszą publicznie i nikt o tym nie wie, ale wielu z nich go nie ma i wtedy nagłaśniają sprawę, bo chcą wykorzystać ostatnią szansę jaką daje im medycyna. Są też tacy, którzy umierają nie doczekując się dawcy i nie napiszą już tutaj na forum jak wyglądała ich walka z chorobą. Ziarnica to choroba niejednakowa dla wszystkich i nie dla wszystkich jest łaskawa i poddaje się przy standardowych chemiach. Z doświadczenia wiem, że niestety wielu przegrywa z tą niby łatwą do leczenia chorobą. Nie osądzajcie innych zbyt szybko, bo jeśli jesteś tutaj z nami żywy i zdrowy, to ciesz się z tego i pomóż drugiemu.
Smutna, jak najbardziej, każdy reaguje inaczej na leczenie i rózne są sytuacje.
Na tym forum też były osoby, które wspieraliśmy w gromadzeniu środków na skiteczne leczenie.
Ale, niestety, nawet na forum pojawiają się wątki ludzi, którzy wyolbrzymiają chorobę, koszty leczenia itp....