Natalia22
10.05.2014 08:24
moze z miesiąc temu do was pisałam czy jakoś półtorej. Pisałam o węzłach chłonnych... Problemach z zmianami skórnymi. Przez jakiś czas było dobrze... lekarz normalnie mnie zjechał z góry do dołu ze to trzeba wyciąć migdały. Czekam na zabieg, ale niestety nie bede go miała. jestem w ciąży w 7 tygodniu;)
i otóż to...;/ za nim zaszłam, robiłam badanie krwi na CRP w normie, wszystko ok OB 10 jak najbardziej lekarz mówi , że jest ok. a w nocy dziś tragedia. Tak się pociłam, że nie ma mowy zebym spała. Slinianki bolą okropnie, nie moge nic jeść bo nie da rady, węzły bolą , pod pachą to samo. Ale przecież wszystko jest ok , jak byłam na usg jamy brzusznej to sledziona powiększona , ale lekarz mówi ze jest ok. Proteinogram, gamma w wątrobie podwyższona... ale nadal jest wszystko ok. Bolą plecy, boli szyja , wszystko zaczyna sie komplikować... Można zwariować, nie czytam już nic bo można zwariowac, ale dlaczego az tak mnie lekceważą ?? Najgorzej jest gdy zaczyna wszystko boleć...
prosze o pomoc,może ktoś z was miał podobnie a okazało sie ze jest ok