Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

USG węzłó chłonnych, proszę o odpowiedź

Autor: Loni • 16.04.2014 18:39 • 8 odpowiedzi

Loni

16.04.2014 18:39

Odpowiedz

Czy jeśli dobry specjalista na dobrym sprzęcie zrobi USG węzów chłonnych to można wykluczyć ziarnicę złośliwą. Onkolog u którego byłam twierdzi że tak i że nic nie mam i mam wziąć się w graść i prowadzić prywatne życie... Dodam że mam dobrą morfologię i Rtg, ale mam objawy niektóre ZZ.

moonia

16.04.2014 21:12

Odpowiedz

O 20:39, dnia 2014-04-16 Loni napisał(-a):

Czy jeśli dobry specjalista na dobrym sprzęcie zrobi USG węzów chłonnych to można wykluczyć ziarnicę złośliwą. Onkolog u którego byłam twierdzi że tak i że nic nie mam i mam wziąć się w graść i prowadzić prywatne życie... Dodam że mam dobrą morfologię i Rtg, ale mam objawy niektóre ZZ.

Niektóre objawy zz mają wszyscy....

jeżeli wyniki widział onkolog, to raczej zna się na rzeczy... problem jest zwykle na poziomie lekarzy I kontaktu...

fsaf

17.04.2014 08:19

Odpowiedz

O 23:12, dnia 2014-04-16 moonia napisał(-a):

O 20:39, dnia 2014-04-16 Loni napisał(-a):

Czy jeśli dobry specjalista na dobrym sprzęcie zrobi USG węzów chłonnych to można wykluczyć ziarnicę złośliwą. Onkolog u którego byłam twierdzi że tak i że nic nie mam i mam wziąć się w graść i prowadzić prywatne życie... Dodam że mam dobrą morfologię i Rtg, ale mam objawy niektóre ZZ.

Niektóre objawy zz mają wszyscy....

jeżeli wyniki widział onkolog, to raczej zna się na rzeczy... problem jest zwykle na poziomie lekarzy I kontaktu...

Nie do końca to onkolog (chyba), w warszawie w instytucie onkologi robi badania obrazowe, jakiś profesor... Facet podobnież jest najlepszy. Więc chyba zdam się na niego.

Loni

17.04.2014 11:55

Odpowiedz

O 10:19, dnia 2014-04-17 fsaf napisał(-a):

O 23:12, dnia 2014-04-16 moonia napisał(-a):

O 20:39, dnia 2014-04-16 Loni napisał(-a):

Czy jeśli dobry specjalista na dobrym sprzęcie zrobi USG węzów chłonnych to można wykluczyć ziarnicę złośliwą. Onkolog u którego byłam twierdzi że tak i że nic nie mam i mam wziąć się w graść i prowadzić prywatne życie... Dodam że mam dobrą morfologię i Rtg, ale mam objawy niektóre ZZ.

Niektóre objawy zz mają wszyscy....

jeżeli wyniki widział onkolog, to raczej zna się na rzeczy... problem jest zwykle na poziomie lekarzy I kontaktu...

Nie do końca to onkolog (chyba), w warszawie w instytucie onkologi robi badania obrazowe, jakiś profesor... Facet podobnież jest najlepszy. Więc chyba zdam się na niego.

A waszym zdaniem jestem chory na ZZ z tymi wynikami? Węzełki mam ruchome twarte o (B Dobrej echo strukturze, bez odchyleń patologicznych)USG było powtarzane 2 razy

lali

17.04.2014 12:11

Odpowiedz

O 13:55, dnia 2014-04-17 Loni napisał(-a):

O 10:19, dnia 2014-04-17 fsaf napisał(-a):

O 23:12, dnia 2014-04-16 moonia napisał(-a):

O 20:39, dnia 2014-04-16 Loni napisał(-a):

Czy jeśli dobry specjalista na dobrym sprzęcie zrobi USG węzów chłonnych to można wykluczyć ziarnicę złośliwą. Onkolog u którego byłam twierdzi że tak i że nic nie mam i mam wziąć się w graść i prowadzić prywatne życie... Dodam że mam dobrą morfologię i Rtg, ale mam objawy niektóre ZZ.

Niektóre objawy zz mają wszyscy....

jeżeli wyniki widział onkolog, to raczej zna się na rzeczy... problem jest zwykle na poziomie lekarzy I kontaktu...

Nie do końca to onkolog (chyba), w warszawie w instytucie onkologi robi badania obrazowe, jakiś profesor... Facet podobnież jest najlepszy. Więc chyba zdam się na niego.

A waszym zdaniem jestem chory na ZZ z tymi wynikami? Węzełki mam ruchome twarte o (B Dobrej echo strukturze, bez odchyleń patologicznych)USG było powtarzane 2 razy.

Chora, mąż pisze i się bachnął. Te guzki powiedziała doktor że są jak zwykłe węzły po przeziębieniu.

Truskawa

18.04.2014 11:09

Odpowiedz

Zawsze lepiej iść do hematologa/onkologa. Mnie też doktor który wykonywał usg powiedział, że to nie wygląda na nowotwór. Ale hematolog się nie podobało to co widzi na usg( ja miałam dodatkowo bardzo widocznego węzła na szyi )i wysłala mnie na dalsze badania, w moim przypadku pobranie węzła. Niestety u mnie hematolog miała rację, ale bez paniki. To jednak dość rzadka choroba :) Niemniej jednak zawsze lepiej poradzić się specjalisty, który zajmuje się daną dziedziną.

Truskawa

18.04.2014 11:11

Odpowiedz

Ja miałam zz pierwszy stopień, więc miałam szczęście trafić na świetną specjalistkę :)

Loni

18.04.2014 16:26

Odpowiedz

O 13:11, dnia 2014-04-18 Truskawa napisał(-a):

Ja miałam zz pierwszy stopień, więc miałam szczęście trafić na świetną specjalistkę :)

Truskawko, tylko że u mnie w mieście nie ma ani onkologa ani hematologa w szpitalu ani nigdzie indziej. Za to Obrazowych jest na lekarstwo... Ten u którego byłam to jakiś pan profesor, pracuje w centrum onkologi w Warszawie robi biopsje itd tam pod usg... Jest tak czy inaczej najlepszy w powiecie. W sumie to byłam teraz na 2 USG państwowo jedno brzucha drugie węzłów chłonnych. Później udałam się do mojego prywatnego lekarza który powtórzył dość wnikliwie USG w czym nic nie znalazł, jak byłam następnym razem to samo... I później u tego profesora 2 razy z półtora miesięcznym odstępem. Powtarzałam morfologie 6 razy w tym okresie. W morfologi lekarze a było ich masa z dziesięciu widziało te badania nic nie wyszło niepokojącego... OB na karzdym razem powtarzane było, wykazywało 2. A crp jak zrobiłam na własną rękę to wyszło 0.28. Na USG w opisie zawsze, węzły o prawidłowej echo-strukturze, prawidłowym ukrwieniu, itd. od obrazowych słyszałam tylko że OK... Co o tym myślisz/myślicie?

Truskawa

21.04.2014 01:36

Odpowiedz
No wiesz, nie jestem lekarzem, nie potrafię Ci powiedzieć wiele, nie mam wystarczającej wiedzy, opisałam tylko w skrócie moją historię. I to jest oczywiście przypadek jeden z wieeeeelu. Rozwinę moją historię. Miałam ob najpierw 24 później 17( przed wykryciem, spadło może po antybiotyku, który dostałam , gdy szukali przyczyny powiekszonego węzła. Może z innego powodu- nie wiem) i niewielkie zmiany w morfologii, trochę podwyższone białe krwinki i podwyższone kilka innych elementów morfotycznych , których już nie pamiętam. Lekarz jeden w szpitalu jak zobaczył ten powiększony węzeł zlecił usg (chyba, to było tak dawno...a moze sama na to wpadłam) i dał mi antybiotyk, a jak nie przejdzie po nim, to miałam zgłosić się do swojego lekarza. Lekarz pierwszego kontaktu wysłał mnie do laryngologa i zlecił morfologię, a laryngolog na badania( już była mowa o pobraniu węzła. Jeszcze zlecił dokładniejszą morfologię) i do hematologa, który obejrzał usg, wyniki i potwierdził, że trzeba to wyciąć i sprawdzić co to jest. Później już się potoczyło... Ja miałam szczęście, że miałam tego widocznego węzła, a do tego trafiłam na wielu dobrych specjalistów.

Reasumując, nie dysponuję niczym wiecej, niż swoim doświadczeniem. I nie mogę Ci powiedzieć nic poza tym, że zawsze najlepiej konsultować się ze specjalistą. U mnie po prostu specjalistka zauważyła coś podejrzanego w usg, a wykonujący usg lekarz nie. Tyle. A co masz zobić w tym konkretnym przypadku...? Ja nie wiem.

A inną sprawą tak ogólnie jest to, że niestety ob, morfologia, crp są pomocne, ale ta choroba bywa zdradliwa. Można mieć wyniki ok i mieć zz. Zdradliwa jest, czasem nawet usg może zmylić. Po moich wynikach to wielu lekarzy nie powiedziałoby, że mam nowotwór. Nawet pan prof hematolog tak mi powiedział. Że po tych wynikach to on móglby nawet nie stwierdzić takiej choroby. Jednak trafiłam na hematolog, która nabrała podejrzeń. To tak dla wszystkich, nie chcę nikogo straszyć, ja się o zz dowiedziałam jak zachorowałam, a jak mi mówiono jest duuużo przyczyn powiększonych węzłów :) Nie można też zamartwiać się na zapas. Po prostu trzeba sprawdzać dokładnie. I z moich doświadczeń wynika, że dobrze jest jednak skonsultować się ze specjalistą.

Ale się rozpisałam :P Wybaczcie taki długi post. Pozdrawiam ciepło i życzę Wam zdrowia, wiary i wszystkiego dobrego z okazji Świąt Wielkanocnych :)