YaQbeC
26.01.2006 20:53
Znajoma z "chemii" poczatkowo z ziarnica IV st., pakietami 13cm w srodpiersiu i lekkimi przerzutami.
3 razy beacopp a pozniej 6 razy co dwa tygodnie jednodniowki.pote jakas chemia przed zbiorka materialu do przeszczepu, zbiorka i teraz dylemat.Odebrala wyniki z tomografu no i lekarz zamachal recami i stwierdzil, ze regresja jest, ale nie ma remisji...no i tu dylemat, bo powiedzial tak: "Jesli bylaby Pani facetem, to nie wahalbym sie i poslal Pania na autoprzeszczep, ale ze pani nie jest to..." Z gory zakladam ze to nie seksizm :))), ale co poeta mial na mysli? Decyzje pozostawil w jej rekach. Alternatywa to tomograf raz w miesiacu, i jak lekarzowi sie nie spodoba cos w obrazie to wtedy na przeszczep..byla mowa jeszcze o 10 procentach szans na remisje po tym przeszczepie...Dziewczyna zastanawia sie co ma zrobic i co lekarz mial na mysli...Mozecie cos doradzic?
31 stycznia moj tomograf...heh..wole nawet nie myslec...
Z gory dziekuje za pomoc!