Stick
10.04.2014 19:26
Bardzo uprzejmie proszę o interpretację.
Zaczęło się w maju 2013 od powiększenia węzłów (szyjne, podżuchwowe, pod pachami) przy anginie którą wyleczono zastrzykami (Biofuroksym 1,5g 2xd 7dni -ała)
Po ostatnim zastrzyku wykonałem badania krwi z rozmazem i CRP. Wszystko w normie poza lekko podniesionym CRP 6. OB było 2.
Latem nie odczuwałem problemów ze strony układu oddechowego a tym bardziej limfatycznego.
Później rozpoczął się rok szkolny i córka poszła do przedszkola. Przywlekła takie mutacje wirusów że w pracy częściej mnie nie było niż byłem.
W okolicach października 2013 już zacząłem wycieczki po laryngologach. Ból karku z lewej strony z tyłu głowy lekarz rodzinny zwalił na kręgosłup szyjny. OK. Za uchem wywaliło mi wyczuwalne węzły, ucho zatkane, nos zatkany (lewa strona) - dobra pomyślałem, infekcja po raz n-ty, czwarty antybiotyk, niech tam.
W międzyczasie usunąłem 2 zęby z lewej strony (8 i 6), jeden z nich był z poważną zmianą. Szóstka.
Węzły czułem powiększone cały czas, w szczególności pod żuchwą oraz za uchem (ciągnie szyja i kark).
W międzyczasie laryngolog który stwierdził zapalenie zatok i przypisał kolejne leki (najlepsze było to że na zdjęciu zajęta była zatoka z prawej strony, laryngolog stwierdził że widocznie zdjęcie odwrotnie opisane, nie winkałem).
Ale jak do marca węzły za uchem nie chcą zniknąć postanowiłem się zbadać na własną rękę i zrobiłem USG.
Badanie USG węzłów chłonnych
Ślinianki podżuchwowe prawidłowej wielkości, jednorodne echograficzne, bez cech utrudnionego odpływu.
Tarczyca normoechogeniczna, jednorodna echograficznie o zachowanych wymiarach podstawowych.
Po obu stronach widoczne pojedyncze, odczynowe węzły z typową odczynową wnęką grupy IB, II i III. Najwększe grupy II po stronie lewej o wymiarach 1,56 x 0,85cm, 0,98 x 0,63cm. Wszystkie węzły owalnego kształtu. Żaden z nich nie prezentuje patologicznego unaczynienia w badaniu dopplerowskim.
Lekarz robiący USG stwierdził że powinienem zrobić wymaz z gardła.
Jest i wymaz.
Strepotococcus pyogenes - pojedyńcze kolonie.
Antyniogram: penicylina, ampicylina, klindamycyna.
Dostałem klindamycynę po której nastąpiła delikatna poprawa ale węzły nadal wyczuwalne.
Obecnie byłem znów u laryngologa który przypisał leki wziewne do nosa i tabletki na alergię...
Węzły nadal czuję i doszedł mi bolący węzeł pod prawą pachą, albo to już hipochondria z tego wszystkiego...
- nie tracę na wadze (a przydało by się bo mam otyłość)
- nie mam nocnych potów, pocę się intensywnie podczas wysiłku ale rozumiem że jestem gruby...
- nie mam w tej chwili chorych zębów
- męczę się szybko ale też lekarz mówi że to przez wagę
- jestem ospały
- temperatury to od 36.6 do 37.2 wieczorkiem
Czy powinienem zrobić jakieś badania krwi i powtórzyć USG węzłów np za miesiąc?
Jak to usg wygląda? Czy węzła ponad 1,5 cm nie powinno się dalej badać?