Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

9 lat i nawrót...?

Autor: Mr M. • 05.04.2014 15:56 • 14 odpowiedzi

Mr M.

05.04.2014 15:56

Odpowiedz
Witajcie,

Będzie długie- sorki za to.
9 lat temu zaglądałem tutaj, ale zawsze jako "czytacz"... Wczoraj zajrzałem po raz kolejny. Może w skrócie moja historia. Dziewięć lat temu zaobserwowałem u siebie bardzo, bardzo powiększony węzeł pod pachą. Zaczęła się chodzenie po lekarzach i seria badań- USG, biopsja, USG znowu etc. Nie wiadomo nic... W końcu stwierdzili, że wytną i zbadają. Efektem była diagnoza- ziarnica LP. Nie miałem żadnych objawów- tylko i wyłącznie ten jeden powiększony węzeł (czy raczej grupa węzłów) Zaczęło się leczenie- radioterapia miejsca gdzie miałem wycinane węzły, później chemia. Cała operacja od momentu zdiagnozowania do zakończenia leczenia trwała 6 miesięcy. Później już tylko kontrolne badania. I było dobrze- aż do lutego. W lutym miałem kontrolną tomografię i okazało się, że węzły w obrębie jamy brzusznej wykazują powiększenie. Dla weryfikacji zapisano mi PETa... No i wczoraj otrzymałem wynik a tam napisane "węzły wykazują metabolizm jak przypadku złośliwego rozrostu, podejrzenie wznowy choroby, zalecana badani hist- pat"
No i kompletnie mi się wszystkiego odechciało. Nawet nie chce mi się jechać do lekarza z tym wynikiem. Po prostu nie mam siły. Jak pomyślę sobie, że miałbym znowu chemię brać to mnie skręca. 9 lat temu brałem chemię i bardzo źle to znosiłem. Co prawda włosy mi nie wypadły, ale po chemii tydzień wyjęty z życia. Studiowałem wtedy zaocznie i aż dziw bierze, że byłem w stanie tak to sobie układać żeby zawsze być na zjazdach i w sumie nawet nikt nie wiedział, że coś mi jest. Ale teraz nie mam tyle siły (wtedy miałem 21 lat, a teraz już prawie 30)... Po prostu nie chce mi się za to zabierać i nie wiem co zrobić. Może żyć dalej, pracować normalnie i udawać że nic się nie dzieje? To taki monolog na sobotni wieczór. Pozdrawiam Was.

Lily

05.04.2014 17:04

Odpowiedz
Rozumiem Cię. Drugi raz jest zawsze gorszy. Trudniej o optymizm. Bo skoro raz menda wróciła, to już zawsze będzie wracać?

Ponad 2 lata miałam spokój. Nawrót u mnie był dość szybko. Niestety zdążyłam zapomnieć. Teraz na samą myśl o leczeniu, wypadających włosach, słabość i limitach jakie leczenie mi funduje ... odechciewa mi się.

Lily

05.04.2014 17:08

Odpowiedz

Jeszcze nie przepracowałam w swojej głowie do końca tematu. Szukam woli walki w swoim wnętrzu. Jeszcze szukam.

Lily

05.04.2014 17:09

Odpowiedz

Niedawno zapoznałam się z przypadkiem Robin Roberts. Amerykańskiej prezenterki telewizyjnej, która najpierw zwalczyła raka piersi, a późnej MDS (stan przed-białaczkowy).

Lily

05.04.2014 17:11

Odpowiedz
Przeszła przeszczep. Jej historię obejrzałam na YT, nagrała dokument ze swojej traumatycznej podróży. Ona daje mi nadzieję...

Pisze urywkami bo forum mi wywala dłuższe wpisy, nie wiem czemu...

Janek

05.04.2014 18:52

Odpowiedz

O 19:11, dnia 2014-04-05 Lily napisał(-a):

Przeszła przeszczep. Jej historię obejrzałam na YT, nagrała dokument ze swojej traumatycznej podróży. Ona daje mi nadzieję...

Pisze urywkami bo forum mi wywala dłuższe wpisy, nie wiem czemu...

Chłopie głowa do góry ja miałem wznowę po 23 latach i to trzecią, jestem w remisji 2,5 roku w taki sam sposób jak u Ciebie TK wykazał zmiany w j. brzusznej, jesteś młody i organizm to wytrzyma ja miałem 55 lat gdy dostawałem chemię i jakoś poszło, bierz się za leczenie a nie zastanawiaj się, na święta Bożego Narodzenia będzie po wszystkim wsponmisz moje słowa, pozdrawiam

zombiradok

05.04.2014 19:10

Odpowiedz
Janek ty staruchu ;-)

A tak powaznie jedni maja po 23latach |( janek ) inni po 3 miesiacach ( ja ) i co z tego jesli juz jest . Jesli juz jest to trzeba walczyc stary WALCZYC . Ja walcze codziennie bo chce godnie zyc widziec jak dzieci rosna i odnosza sukcesy , jak zakladaja rodziny , jak przyjezdzaja z wnukami na niedzielne obiady , jak wspolnie z moja 2 polowka spedzamy kazdy dzien nie koniecznie dobry ale KAZDY !
Dzis sie ciesze sprawami na ktore gdybym nie byl chory nie zrwocil bym uwagi.
Wiesz co gdyby nie choroba nie byl bym pewnie tym kim jestem.
WALCZ nawet gdy ostatnie poty i lzy bedziesz mial rzygajac do kibla to kazdy rzyg przybliza cie do \\ZYCIA!

Janek

05.04.2014 19:22

Odpowiedz

O 21:10, dnia 2014-04-05 Zombiradok napisał(-a):

Janek ty staruchu ;-)

Zombi, mnie ze względu na wiek i staż z panną ZZ w jednym z ośrodków w którym byłem pod opieką kilka lat nie wołali po nazwisku tylko dziadek Janek i to w dodatku byłem przyjmowany bez kolejki a teraz mi tak przyszło, że nie mam lekarza prowadzącego i nie jestem zarejestrowany w żadnej przychodni, muszę spróbować na Kopernika w Krakowie, rodzinny na mój widok dostaje drgawek co prawda b. młoda lekarka, dziwię się czego on ich tam uczą, szkoda gadać, a te mielone Ci nie odpuszczę, pozdrawiam

Asowa

05.04.2014 19:39

Odpowiedz

O 21:22, dnia 2014-04-05 Janek napisał(-a):

O 21:10, dnia 2014-04-05 Zombiradok napisał(-a):

Janek ty staruchu ;-)

Zombi, mnie ze względu na wiek i staż z panną ZZ w jednym z ośrodków w którym byłem pod opieką kilka lat nie wołali po nazwisku tylko dziadek Janek i to w dodatku byłem przyjmowany bez kolejki a teraz mi tak przyszło, że nie mam lekarza prowadzącego i nie jestem zarejestrowany w żadnej przychodni, muszę spróbować na Kopernika w Krakowie, rodzinny na mój widok dostaje drgawek co prawda b. młoda lekarka, dziwię się czego on ich tam uczą, szkoda gadać, a te mielone Ci nie odpuszczę, pozdrawia

Janek, farciarz z ciebie, że bez kolejek cię przymowali;)

W Polsce nawet kobiety w ciąży mają z tym problemy;)

A jak się ogólnie czujesz?

Jak twoje różne dolegliwości?

Janek

05.04.2014 20:04

Odpowiedz

O 21:39, dnia 2014-04-05 Asowa napisał(-a):

O 21:22, dnia 2014-04-05 Janek napisał(-a):

O 21:10, dnia 2014-04-05 Zombiradok napisał(-a):

Janek ty staruchu ;-)

Janek, farciarz z ciebie, że bez kolejek cię przymowali;)

W Polsce nawet kobiety w ciąży mają z tym problemy;)

A jak się ogólnie czujesz?

Jak twoje różne dolegliwości?

Ogólnie jako tako, czekam na wyniki z wycinków żołądka mają być w tym tygodniu, jak by to wyszło ok. to mam jeszcze zalecone USG tarczycy ale to pomału najpierw jedno, płucka też już nie pierwszej świeżości chemia i wiek robią swoje, żyje mam dla kogo i to mnie jakoś trzyma,z tym przyjmowaniem to nie żart, był taki lekarz na Kopernika 19 który mnie przyjmował bez kolejki,ale to jest więcej pisania dlaczego, pozdrawiam

Asowa

05.04.2014 20:06

Odpowiedz

O 22:04, dnia 2014-04-05 Janek napisał(-a):

O 21:39, dnia 2014-04-05 Asowa napisał(-a):

O 21:22, dnia 2014-04-05 Janek napisał(-a):

O 21:10, dnia 2014-04-05 Zombiradok napisał(-a):

Janek ty staruchu ;-)

Janek, farciarz z ciebie, że bez kolejek cię przymowali;)

W Polsce nawet kobiety w ciąży mają z tym problemy;)

A jak się ogólnie czujesz?

Jak twoje różne dolegliwości?

Ogólnie jako tako, czekam na wyniki z wycinków żołądka mają być w tym tygodniu, jak by to wyszło ok. to mam jeszcze zalecone USG tarczycy ale to pomału najpierw jedno, płucka też już nie pierwszej świeżości chemia i wiek robią swoje, żyje mam dla kogo i to mnie jakoś trzyma,z tym przyjmowaniem to nie żart, był taki lekarz na Kopernika 19 który mnie przyjmował bez kolejki,ale to jest więcej pisania dlaczego, pozdrawiam

Janek, twardziel z ciebie;) i tak trzymaj....

tomaszek

05.04.2014 20:46

Odpowiedz

O 17:56, dnia 2014-04-05 Mr M.

Wiemy, że się odechciewa wszystkiego po takim opisie, ale do lekarza to się zgłoś. Nawet jeśli hispat potwierdzi nawrót(bo nie zawsze musi) to walkę podejmij! Ja wracałem na chemię z kolejnymi wznowami jak bumerang, chciałem się poddać ale walczyć warto.

Syringa

06.04.2014 10:19

Odpowiedz

Nic odkrywczego nie napiszę. Powtórzę to co wszyscy. WALCZ! Poza tym, tak jak pisze Tomaszek, to niekoniecznie musi być nawrót.

Anulek75

06.04.2014 11:10

Odpowiedz
Nawet się nie zastanawiaj zbyt długo tylko idź za ciosem i WALCZ!
Świetnie rozumiem Twoje rozżalenie, po tylu latach człowiek zapomina o tym piekiełku i stara się normalnie żyć a tu nagle taka "niespodzianka". U mnie też były takie długie przerwy, za pierwszym razem 5 lat a następnie 8 lat i za każdym razem mimo wszystko po chwilach załamania podejmowałam wyzwanie. Tobie też życzę żebyś znalazł w sobie tyle siły byś jak najszybciej zwalczył to świństwo i cieszył się życiem!
Pamiętaj że po tak długiej przerwie organizm się zregenerował po poprzednich chemiach, wróciły siły - do pracy!

Będę trzymać kciuki, domyślam się że jeszcze kilka osób z tego forum również ;)Powodzenia!

Tilia

06.04.2014 21:14

Odpowiedz

Idz koniecznie do lekarza, a potem wpadnij do nas. Przytulimy i potrzymamy kciuki, wysluchamy. A Ty nie daj sie czarnym myslom. W zyciu ciagle z czyms trzeba walczyc. Nie poddawaj sie!