asia85
21.03.2014 22:00
Witam wszystkich. Moja historia o węzłach zaczęła się 2 lata temu gdy zdiagnozowano u mamy dlbcl. Wtedy zaczęłam się interesować moimi wezlami, ktore byly już od dawna powiekszone, wówczas pojawiły się u mnie stany podgoraczkowe, mialam robione usg wezlow podzuchwowych bo odczuwalam klucia pod zuchwa, wtedy wezly byly o wymiarach 17x4 12x2 i mniejsze, byly też 2 nieudane próby pobrania węzła do badania histopatologicznego. Po tym jak zostałam bezskutecznie pocieta odpuscilam i chciałam o tym zapomnieć, temperatury też już nie miezylam. W 2013 zaszłam w ciążę, w ciazy na początku przybierałam na wadze a potem już nie, dzidzia rosła a ja chudlam- pomyślałam, ze dziecko ze mnie wszystko wyciąga. W ciazy przybrałam tylko 7 kg. W 7 miesiacu zaczęły się nocne poty, ktore też wiązałam z ciążą, dzidzia się urodziła a poty się nasiliły pomyślałam- zmiany hormonalne,minęło już 6 miesięcy od porodu a ja nadal mam zlewne poty nocne wraz z kluciem w wełzach chlonnych. Wyczuwam też wezly pod pachami, ktore również wiązałam z laktacja. Moje pytanie brzmi czy jest ktoś kto miał podobne objawy po ciazy? czy jest to możliwe, ze objawy te moga być po ciazy? Czy to raczej wyglada na coś gorszego. Usg mam dopiero na początku kwietnia. W morfologii mam przekroczone monocyty norma 4-8 a u minie 12 dokucza mi rowniez bol lewego barku po tej samej str co wezly. Wyczuwam też male ziarnka (7mm?) nad lewym obojczykiem. Prosze powiedzcie mi czy wezly nowotworowe kluja? Przepraszam za błędy ale pisze z telefonu.