Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Czy są standardy odnośnie leczenia?

Autor: joanna • 21.01.2006 12:48 • 12 odpowiedzi

joanna

21.01.2006 12:48

Odpowiedz

Wątek o PEC-ie spowodował, ze zaczęłam czytac jeszcze więcej niż wcześniej. I zastanawiam się od czego zależy plan leczenia. Mi, przy ziarnicy IIa, ustalono 4x ABVD i radioterapię. Teraz , po 3 kursie, dostałam skierowanie na PET, który ma ocenić zmiany. Pewnie tego PET-a nie będe miałam teraz, więc wezmę 4 kurs. Co dalej, nie wiem. Pewnie będzie to zależało od wyniku. Przy czym przerwa między 4 chemią a PET-em będzie jakieś 2-3 tygodnie. Mogę tylko miec nadzieję, że jednak dobrze mnie leczą. Co WY na to? Bo rozumiem, ze w naszym kraju PET-a nie wykonuje się, żeby ocenić postępy leczenia.

Ola

21.01.2006 15:45

Odpowiedz

O 13:48, dnia 2006-01-21 joanna napisał(-a):

Wątek o PEC-ie spowodował, ze zaczęłam czytac jeszcze więcej niż wcześniej. I zastanawiam się od czego zależy plan leczenia. Mi, przy ziarnicy IIa, ustalono 4x ABVD i radioterapię. Teraz , po 3 kursie, dostałam skierowanie na PET, który ma ocenić zmiany. Pewnie tego PET-a nie będe miałam teraz, więc wezmę 4 kurs. Co dalej, nie wiem. Pewnie będzie to zależało od wyniku. Przy czym przerwa między 4 chemią a PET-em będzie jakieś 2-3 tygodnie. Mogę tylko miec nadzieję, że jednak dobrze mnie leczą. Co WY na to? Bo rozumiem, ze w naszym kraju PET-a nie wykonuje się, żeby ocenić postępy leczenia.

Wg specjalisty od Nowotworow Ukladow Limfatycznych z centrum Onkologii w Warszawie standard leczenia ziarnicy jest nastepujacy:

Dostajemy 4 kursy, potem tomografia i jesli zmiana ustapila w 100% to jeszcze dwa kursy i koniec. Jesli natomiast po 4 kursach nie wyczyscilo nam do konca to dostajemy dwa dodatkowe kursy (lacznie 6) i pozniej radioterapia. I na koniec leczenia ewentualnie PET ktory stwierdza czy jeszcze jakies komorki rakowe pozostaly nam w organizmie.

Ostatnio podobno lekarze zmniejszaja ilosc kursow chemii bo szkodzi ;) i zamiast chemii stosuja radio. Ale nie uplynal jeszcze taki okres czasu zeby ocenic skutecznosc takiego leczenia (nie ma pewnosc czy po 5 latach nie bedzie nawrotow).

Pamietaj, ze kazda osoba powinna byc traktowana indywidualnie z roznych wzgledow.

Ja mialam IICS stopien, po 4 kursach regres o 2/3 - hematolog zaproponowal juz tylko radioterapie. Ale po rozmowie z wspomnianym lekarzem z Centrum Onkologii zdecydowalam ze wezme dodatkowe 2 kursy i dopiero potem radio. Lepiej dmuchac na zimne.

Pozdrawiam.

baldi

23.01.2006 15:38

Odpowiedz

O 13:48, dnia 2006-01-21 joanna napisał(-a):

I zastanawiam się od czego zależy plan leczenia.

A mi sie wydawalo,ze plan leczenia jest opisany na tej stronie,w dziale ziarnica :|

Mi, przy ziarnicy IIa, ustalono 4x ABVD i radioterapię.

to dobrze Ci ustalono (co nie oznacza,ze w trakcie leczenia moze sie nie zmienic)

joanna

02.02.2006 09:58

Odpowiedz

O 16:38, dnia 2006-01-23 Baldi napisał(-a):

O 13:48, dnia 2006-01-21 joanna napisał(-a):

I zastanawiam się od czego zależy plan leczenia.

A mi sie wydawalo,ze plan leczenia jest opisany na tej stronie,w dziale ziarnica :|

Mi, przy ziarnicy IIa, ustalono 4x ABVD i radioterapię.

to dobrze Ci ustalono (co nie oznacza,ze w trakcie leczenia moze sie nie zmienic)

No i mi właśnie zmieniono. Miałam 3 kursy, nastepnie PET, po którym okazało sie, że jestem czysta. Zaproponowano mi naświetlania. No i nie wiem, czy panikuję ale od kilku dni pocę sie w nocy (radioterapię zaczynam w poniedziałek).

baldi

02.02.2006 10:08

Odpowiedz

O 10:58, dnia 2006-02-02 joanna napisał(-a):

No i nie wiem, czy panikuję ale od kilku dni pocę sie w nocy

pewnie panikujesz, ale biorac pod uwage fakt, ze zdecydowana wiekszosc z nas (niewazne - chorych czy w remisji) "panikuje" zwracajac uwage na lekko powiekszone wezly, nocne poty czy oslabienie jakies jest to zachowanie calkiem normalne i nie ma sie czym przejmowac :-)

magga

02.02.2006 15:47

Odpowiedz

taaaaaaaa

ja dzien przed kazda kolejna kontrola drapie sie jak wsciekla a w nocy poty,poty:)

z czasem troche sie uspokaja:)

O 11:08, dnia 2006-02-02 Baldi napisał(-a):

O 10:58, dnia 2006-02-02 joanna napisał(-a):

No i nie wiem, czy panikuję ale od kilku dni pocę sie w nocy

pewnie panikujesz, ale biorac pod uwage fakt, ze zdecydowana wiekszosc z nas (niewazne - chorych czy w remisji) "panikuje" zwracajac uwage na lekko powiekszone wezly, nocne poty czy oslabienie jakies jest to zachowanie calkiem normalne i nie ma sie czym przejmowac :-)

Zoisyte

06.02.2006 08:26

Odpowiedz

O 13:48, dnia 2006-01-21 joanna napisał(-a):

Wątek o PEC-ie spowodował, ze zaczęłam czytac jeszcze więcej niż wcześniej. I zastanawiam się od czego zależy plan leczenia. Mi, przy ziarnicy IIa, ustalono 4x ABVD i radioterapię. Teraz , po 3 kursie, dostałam skierowanie na PET, który ma ocenić zmiany. Pewnie tego PET-a nie będe miałam teraz, więc wezmę 4 kurs. Co dalej, nie wiem. Pewnie będzie to zależało od wyniku. Przy czym przerwa między 4 chemią a PET-em będzie jakieś 2-3 tygodnie. Mogę tylko miec nadzieję, że jednak dobrze mnie leczą. Co WY na to? Bo rozumiem, ze w naszym kraju PET-a nie wykonuje się, żeby ocenić postępy leczenia.

Mały wykładzik:

na początek lekko szokujące stwierdzenie:

"Zdiagnozowany stopień ZZ nie jest w 100% odpowiedzialny za tryb leczenia"

Trochę dziwne??

No to rzućmy więcej światła na tą sprawę.

Każdy z nas, przed leczeniem, przechodził mały wywiadzik lekarski. I na tymże wywiadziku zbieraliśmy "plusiki i minusiki". Zostałem ostatnio trochę wyedukowany na ten temat :). Minusiki - większe dawki, plusiki - można coś odpuścić :)

Te + i - mamy pozapisywane w naszych papierkach, jak poprosicie lekarza to Wam je pokaże :)

Generalnie - faceci zbierają więcej minusów :) Taki nasz pech :)

Leczenie ZZ jest toksyczne, niestety.

Dlatego też lekarze szukają "złotego środka" między szkodliwością leczenia a ryzykiem niedoleczenia.

Dowiedziałem się też że bardzo istotny jest czas. O dziwo ZZ nie wolno leczyć zbyt szybko.

Asica

06.02.2006 12:13

Odpowiedz

O 10:58, dnia 2006-02-02 joanna napisał(-a):

No i nie wiem, czy panikuję ale od kilku dni pocę sie w nocy (radioterapię zaczynam w poniedziałek).

No to nie panikuj :) bo po radio/podczas radio tez mozesz sie pocic = bedzie odczyn popromienny dzialal

baldi

06.02.2006 12:16

Odpowiedz

O 10:58, dnia 2006-02-02 joanna napisał(-a):

No i nie wiem, czy panikuję ale od kilku dni pocę sie w nocy (radioterapię zaczynam w poniedziałek).

no a w trakcie radio moga Ci wyskoczyc wezly, wiec z gory uprzedzam, zebys nie miala jednego powodu wiecej do stresu/pocenia sie ;)

emi

07.09.2009 10:59

Odpowiedz

Dlatego też lekarze szukają "złotego środka" między szkodliwością leczenia a ryzykiem niedoleczenia.

Dowiedziałem się też że bardzo istotny jest czas. O dziwo ZZ nie wolno leczyć zbyt szybko.

Witam, co to znaczy,ze ziarnicy nie można leczyć zbyt szybko? Skąd ta wiedza? Czy leczenie 3 eskalowane beacopy i 3 abvd czyli pół roku leczenia, to powoli czy szybko? Takie leczenie ustalił lekarz, a teraz jest remisja.Czasami, im więcej wątków czytam na tym forum, tym bardziej jestem zgnębiona.

zoisyte

08.09.2009 09:24

Odpowiedz

O 12:59, dnia 2009-09-07 emi napisał(-a):

Dlatego też lekarze szukają "złotego środka" między szkodliwością leczenia a ryzykiem niedoleczenia.

Dowiedziałem się też że bardzo istotny jest czas. O dziwo ZZ nie wolno leczyć zbyt szybko.

Witam, co to znaczy,ze ziarnicy nie można leczyć zbyt szybko? Skąd ta wiedza? Czy leczenie 3 eskalowane beacopy i 3 abvd czyli pół roku leczenia, to powoli czy szybko? Takie leczenie ustalił lekarz, a teraz jest remisja.Czasami, im więcej wątków czytam na tym forum, tym bardziej jestem zgnębiona.

Chodzi o to żeby nie zabić pacjenta leczeniem.

Standard USA - ABVD co tydzień i neupogen "na zmartwychwstanie"

Standard PL - ABVD co 2 tygodnie i czekanie czy pacjent wstanie :)

Jak się okazuje szybko nie znaczy wcale dobrze i bardziej agresywne leczenie odbija się potem chorobami wtórnymi

amii

08.09.2009 17:55

Odpowiedz

O 11:24, dnia 2009-09-08 Zoisyte napisał(-a):

O 12:59, dnia 2009-09-07 emi napisał(-a):

Dlatego też lekarze szukają "złotego środka" między szkodliwością leczenia a ryzykiem niedoleczenia.

Dowiedziałem się też że bardzo istotny jest czas. O dziwo ZZ nie wolno leczyć zbyt szybko.

Chodzi o to żeby nie zabić pacjenta leczeniem.

Standard USA - ABVD co tydzień i neupogen "na zmartwychwstanie"

Standard PL - ABVD co 2 tygodnie i czekanie czy pacjent wstanie :)

Jak się okazuje szybko nie znaczy wcale dobrze i bardziej agresywne leczenie odbija się potem chorobami wtórnymi

Prawda. Zbyt szybka kuracja niszczy bezpowrotnie narządy - serce, nerki, wątrobę. W dodatku w przypadku nowotworów układu odpornościowego nie zaleca się wszczepiania wspomagania - np. rozrusznika, bo ciało obce przy takiej odporności, plus sam zabieg - mogą skończyć się nieciekawie. Przeszłam tę edukację, gdy zaczęly się powikłania po ESHAP eskalowanym. Dopiero konsultacja z profesorem kardiochirurgii ostudziła zapał hematologa, który zalecał przed ewentualnym przeszczepem szpiku rozrusznik, onkolodzy i kardiolodzy zaś stanęli murem że nie wolno.

W leczeniu ZZ podawane są ciężkie trutki i to na granicy detoksykacyjnej organizmu, na granicy uśmiercenia szpiku do zera. A w radioterapii też szaleć nie wolno. Tak więc - co nagle to po diable.

zogra

08.09.2009 19:34

Odpowiedz

Standard USA - ABVD co tydzień i neupogen "na zmartwychwstanie"

Standard PL - ABVD co 2 tygodnie i czekanie czy pacjent wstanie :)

Moj maz leczony byl w USA, standardem bylo ABVD co 2 tygodnie a nie co tydzien. Neupogen bral przez 5 dni po kazdej chemii to prawda, ale leczenie wcale nie bylo przyspieszone.