Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Czy mogę mieć ziarnicę?

Autor: rol • 17.03.2014 22:53 • 16 odpowiedzi

rol

17.03.2014 22:53

Odpowiedz
Witam.
Proszę o radę, ponieważ już sama nie wiem co mam robić, a dopiero teraz zaczęłam szperać po internecie i natrafiłam na to forum.
Więc, moja przygoda z węzłami zaczęła się w lipcu 2012, wyskoczył mi wtedy węzeł karkowy, bolał. Poszłam na lekarza rodzinnego, pytał o choroby jakie przeszłam, mówię, że toksoplazmozę. Wykryto mi ją w ciąży i wiem, że jej się w zasadzie nie leczy, ale u mnie nie była leczona nawet gdyby zaszła taka potrzeba. Rodzinny odsyłał mnie do ginekologa, ginekolog do rodzinnego, i tak w kółko. No, ale do rzeczy. Kazał obserwować. Obserwuję do dzisiaj, nie powiększył się.
W listopadzie wyskoczył mi węzeł szyjny i odczuwałam ból zęba, wizyta u stomatologa, faktycznie coś nie tak, zrobione. Ale węzeł został. W lutym rozłożyło mnie, leżałam w łóżku ponad tydzień, wyskoczył kolejny szyjny, został do dzisiaj. Mam wrażenie, że jest to pakiet węzłów. W końcu ruszyłam cztery litery, bo ileż można obserwować. Badanie krwi, podwyższone limfocyty, limfocyty atypowe, podejrzenie mononukleozy, wynik wyszedł wątpliwy, ale lekarz mimo to powiedział, że to mononukleoza. Mam obserwować. No to obserwuję, po jakimś czasie powtórzyłam morfologię i OB, wyniki super, limfocyty i cała reszta w normie. Nie wiem co mam dalej robić, bo na dzień dzisiejszy powiększone są węzły podżuchwowe, nadobojczykowy prawy, węzły przed mostkiem.
Nie robiłam USG, nie byłam u onkologa, bo słuchałam lekarza.
Te węzły czasami bolą bez powodu, nie bolą po alkoholu, wszystkie są przesuwalne względem podłoża. Czasami są większe, ale nigdy nie przekraczają pewnego rozmiaru, żeby znów zmaleć. I tak w kółko. Nie mam żadnych objawów prócz tych węzłów.
Opisałam jak to wygląda. Czy mogę mieć chłoniaka, mimo tego, że przez tyle czasu nie daje żadnych typowych objawów?
Dodam jeszcze, że ostatnio na bilansie dwulatka u mojej córki Pan doktor wykryła powiększone węzły karkowe, szyjne, podżuchwowe. W domu sama sprawdzałam i nadobojczykowe czuję, ale są bardzo maleńkie. Szukamy przyczyny tych powiększonych węzłów chłonnych.

joasia

18.03.2014 06:34

Odpowiedz

O 23:53, dnia 2014-03-17 Rol napisał(-a):

Witam.

Proszę o radę, ponieważ już sama nie wiem co mam robić, a dopiero teraz zaczęłam szperać po internecie i natrafiłam na to forum.

Więc, moja przygoda z węzłami zaczęła się w lipcu 2012, wyskoczył mi wtedy węzeł karkowy, bolał. Poszłam na lekarza rodzinnego, pytał o choroby jakie przeszłam, mówię, że toksoplazmozę. Wykryto mi ją w ciąży i wiem, że jej się w zasadzie nie leczy, ale u mnie nie była leczona nawet gdyby zaszła taka potrzeba. Rodzinny odsyłał mnie do ginekologa, ginekolog do rodzinnego, i tak w kółko. No, ale do rzeczy. Kazał obserwować. Obserwuję do dzisiaj, nie powiększył się.

W listopadzie wyskoczył mi węzeł szyjny i odczuwałam ból zęba, wizyta u stomatologa, faktycznie coś nie tak, zrobione. Ale węzeł został. W lutym rozłożyło mnie, leżałam w łóżku ponad tydzień, wyskoczył kolejny szyjny, został do dzisiaj. Mam wrażenie, że jest to pakiet węzłów. W końcu ruszyłam cztery litery, bo ileż można obserwować. Badanie krwi, podwyższone limfocyty, limfocyty atypowe, podejrzenie mononukleozy, wynik wyszedł wątpliwy, ale lekarz mimo to powiedział, że to mononukleoza. Mam obserwować. No to obserwuję, po jakimś czasie powtórzyłam morfologię i OB, wyniki super, limfocyty i cała reszta w normie. Nie wiem co mam dalej robić, bo na dzień dzisiejszy powiększone są węzły podżuchwowe, nadobojczykowy prawy, węzły przed mostkiem.

Nie robiłam USG, nie byłam u onkologa, bo słuchałam lekarza.

Te węzły czasami bolą bez powodu, nie bolą po alkoholu, wszystkie są przesuwalne względem podłoża. Czasami są większe, ale nigdy nie przekraczają pewnego rozmiaru, żeby znów zmaleć. I tak w kółko. Nie mam żadnych objawów prócz tych węzłów.

Opisałam jak to wygląda. Czy mogę mieć chłoniaka, mimo tego, że przez tyle czasu nie daje żadnych typowych objawów?

Dodam jeszcze, że ostatnio na bilansie dwulatka u mojej córki Pan doktor wykryła powiększone węzły karkowe, szyjne, podżuchwowe. W domu sama sprawdzałam i nadobojczykowe czuję, ale są bardzo maleńkie. Szukamy przyczyny tych powiększonych węzłów chłonnych.

Rol ja po mononukleozie mam tez powiekszone wezly raz wieksze raz mniejsze. Trwa to od maja zeszlego roku.

Rol

18.03.2014 08:24

Odpowiedz

O 07:34, dnia 2014-03-18 joasia napisał(-a):

O 23:53, dnia 2014-03-17 Rol napisał(-a):

Witam.

Proszę o radę, ponieważ już sama nie wiem co mam robić, a dopiero teraz zaczęłam szperać po internecie i natrafiłam na to forum.

Więc, moja przygoda z węzłami zaczęła się w lipcu 2012, wyskoczył mi wtedy węzeł karkowy, bolał. Poszłam na lekarza rodzinnego, pytał o choroby jakie przeszłam, mówię, że toksoplazmozę. Wykryto mi ją w ciąży i wiem, że jej się w zasadzie nie leczy, ale u mnie nie była leczona nawet gdyby zaszła taka potrzeba. Rodzinny odsyłał mnie do ginekologa, ginekolog do rodzinnego, i tak w kółko. No, ale do rzeczy. Kazał obserwować. Obserwuję do dzisiaj, nie powiększył się.

W listopadzie wyskoczył mi węzeł szyjny i odczuwałam ból zęba, wizyta u stomatologa, faktycznie coś nie tak, zrobione. Ale węzeł został. W lutym rozłożyło mnie, leżałam w łóżku ponad tydzień, wyskoczył kolejny szyjny, został do dzisiaj. Mam wrażenie, że jest to pakiet węzłów. W końcu ruszyłam cztery litery, bo ileż można obserwować. Badanie krwi, podwyższone limfocyty, limfocyty atypowe, podejrzenie mononukleozy, wynik wyszedł wątpliwy, ale lekarz mimo to powiedział, że to mononukleoza. Mam obserwować. No to obserwuję, po jakimś czasie powtórzyłam morfologię i OB, wyniki super, limfocyty i cała reszta w normie. Nie wiem co mam dalej robić, bo na dzień dzisiejszy powiększone są węzły podżuchwowe, nadobojczykowy prawy, węzły przed mostkiem.

Nie robiłam USG, nie byłam u onkologa, bo słuchałam lekarza.

Te węzły czasami bolą bez powodu, nie bolą po alkoholu, wszystkie są przesuwalne względem podłoża. Czasami są większe, ale nigdy nie przekraczają pewnego rozmiaru, żeby znów zmaleć. I tak w kółko. Nie mam żadnych objawów prócz tych węzłów.

Opisałam jak to wygląda. Czy mogę mieć chłoniaka, mimo tego, że przez tyle czasu nie daje żadnych typowych objawów?

Dodam jeszcze, że ostatnio na bilansie dwulatka u mojej córki Pan doktor wykryła powiększone węzły karkowe, szyjne, podżuchwowe. W domu sama sprawdzałam i nadobojczykowe czuję, ale są bardzo maleńkie. Szukamy przyczyny tych powiększonych węzłów chłonnych.

Rol ja po mononukleozie mam tez powiekszone wezly raz wieksze raz mniejsze. Trwa to od maja zeszlego roku.

Ale żeby aż tyle ich było? w momencie powiedzmy zdiagnozowania mononukleozy miałam 4 węzły powiększone, a teraz jest ich z 8... Nie chcę wyszukiwać sobie chorób na siłę, ale wydaje mi się, że jest to dziwne.

Martinus

18.03.2014 14:09

Odpowiedz

O 09:24, dnia 2014-03-18 Rol napisał(-a):

O 07:34, dnia 2014-03-18 joasia napisał(-a):

O 23:53, dnia 2014-03-17 Rol napisał(-a):

Witam.

Proszę o radę, ponieważ już sama nie wiem co mam robić, a dopiero teraz zaczęłam szperać po internecie i natrafiłam na to forum.

Więc, moja przygoda z węzłami zaczęła się w lipcu 2012, wyskoczył mi wtedy węzeł karkowy, bolał. Poszłam na lekarza rodzinnego, pytał o choroby jakie przeszłam, mówię, że toksoplazmozę. Wykryto mi ją w ciąży i wiem, że jej się w zasadzie nie leczy, ale u mnie nie była leczona nawet gdyby zaszła taka potrzeba. Rodzinny odsyłał mnie do ginekologa, ginekolog do rodzinnego, i tak w kółko. No, ale do rzeczy. Kazał obserwować. Obserwuję do dzisiaj, nie powiększył się.

W listopadzie wyskoczył mi węzeł szyjny i odczuwałam ból zęba, wizyta u stomatologa, faktycznie coś nie tak, zrobione. Ale węzeł został. W lutym rozłożyło mnie, leżałam w łóżku ponad tydzień, wyskoczył kolejny szyjny, został do dzisiaj. Mam wrażenie, że jest to pakiet węzłów. W końcu ruszyłam cztery litery, bo ileż można obserwować. Badanie krwi, podwyższone limfocyty, limfocyty atypowe, podejrzenie mononukleozy, wynik wyszedł wątpliwy, ale lekarz mimo to powiedział, że to mononukleoza. Mam obserwować. No to obserwuję, po jakimś czasie powtórzyłam morfologię i OB, wyniki super, limfocyty i cała reszta w normie. Nie wiem co mam dalej robić, bo na dzień dzisiejszy powiększone są węzły podżuchwowe, nadobojczykowy prawy, węzły przed mostkiem.

Nie robiłam USG, nie byłam u onkologa, bo słuchałam lekarza.

Te węzły czasami bolą bez powodu, nie bolą po alkoholu, wszystkie są przesuwalne względem podłoża. Czasami są większe, ale nigdy nie przekraczają pewnego rozmiaru, żeby znów zmaleć. I tak w kółko. Nie mam żadnych objawów prócz tych węzłów.

Opisałam jak to wygląda. Czy mogę mieć chłoniaka, mimo tego, że przez tyle czasu nie daje żadnych typowych objawów?

Dodam jeszcze, że ostatnio na bilansie dwulatka u mojej córki Pan doktor wykryła powiększone węzły karkowe, szyjne, podżuchwowe. W domu sama sprawdzałam i nadobojczykowe czuję, ale są bardzo maleńkie. Szukamy przyczyny tych powiększonych węzłów chłonnych.

Rol ja po mononukleozie mam tez powiekszone wezly raz wieksze raz mniejsze. Trwa to od maja zeszlego roku.

Ale żeby aż tyle ich było? w momencie powiedzmy zdiagnozowania mononukleozy miałam 4 węzły powiększone, a teraz jest ich z 8... Nie chcę wyszukiwać sobie chorób na siłę, ale wydaje mi się, że jest to dziwne.

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Joasia

18.03.2014 15:37

Odpowiedz

O 15:09, dnia 2014-03-18 Martinus napisał(-a):

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Martinus, a u Ciebie coś się wyjaśniło?

Rol

19.03.2014 00:41

Odpowiedz

O 16:37, dnia 2014-03-18 Joasia napisał(-a):

O 15:09, dnia 2014-03-18 Martinus napisał(-a):

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Martinus, a u Ciebie coś się wyjaśniło?

Tez jestem ciekawa ;)

Joasia, a też od zdiagnozowania mononukleozy przybyły Ci jakieś węzły?

joasia

19.03.2014 07:29

Odpowiedz

O 01:41, dnia 2014-03-19 Rol napisał(-a):

O 16:37, dnia 2014-03-18 Joasia napisał(-a):

O 15:09, dnia 2014-03-18 Martinus napisał(-a):

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Martinus, a u Ciebie coś się wyjaśniło?

Tez jestem ciekawa ;)

Joasia, a też od zdiagnozowania mononukleozy przybyły Ci jakieś węzły

Tak. Wg lekarzy mono mialam w maju a niektore wezly wyszly np. W sierpniu.

rol

19.03.2014 08:15

Odpowiedz

O 08:29, dnia 2014-03-19 joasia napisał(-a):

O 01:41, dnia 2014-03-19 Rol napisał(-a):

O 16:37, dnia 2014-03-18 Joasia napisał(-a):

O 15:09, dnia 2014-03-18 Martinus napisał(-a):

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Martinus, a u Ciebie coś się wyjaśniło?

Tez jestem ciekawa ;)

Joasia, a też od zdiagnozowania mononukleozy przybyły Ci jakieś węzły

Tak. Wg lekarzy mono mialam w maju a niektore wezly wyszly np. W sierpniu.

To u mnie tak samo. Że mono miałam w lutym, a w wakacje podżuchwowe znalazłam. Masz jakieś objawy? miałaś usg tych węzłów?

joasia

19.03.2014 10:40

Odpowiedz

O 09:15, dnia 2014-03-19 rol napisał(-a):

O 08:29, dnia 2014-03-19 joasia napisał(-a):

O 01:41, dnia 2014-03-19 Rol napisał(-a):

O 16:37, dnia 2014-03-18 Joasia napisał(-a):

O 15:09, dnia 2014-03-18 Martinus napisał(-a):

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Martinus, a u Ciebie coś się wyjaśniło?

Tez jestem ciekawa ;)

Joasia, a też od zdiagnozowania mononukleozy przybyły Ci jakieś węzły

Tak. Wg lekarzy mono mialam w maju a niektore wezly wyszly np. W sierpniu.

To u mnie tak samo. Że mono miałam w lutym, a w wakacje podżuchwowe znalazłam. Masz jakieś objawy? miałaś usg tych węzłów?

Objawow nie mam zadnych. Mialam usg pachowych bo pojawily sie pierwsze. Wyszly odczynowe. Onkolog twierdzi ze wezly moga mi zostac juz na stale.

Rol

19.03.2014 11:06

Odpowiedz

O 11:40, dnia 2014-03-19 joasia napisał(-a):

O 09:15, dnia 2014-03-19 rol napisał(-a):

O 08:29, dnia 2014-03-19 joasia napisał(-a):

O 01:41, dnia 2014-03-19 Rol napisał(-a):

O 16:37, dnia 2014-03-18 Joasia napisał(-a):

O 15:09, dnia 2014-03-18 Martinus napisał(-a):

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Martinus, a u Ciebie coś się wyjaśniło?

Tez jestem ciekawa ;)

Joasia, a też od zdiagnozowania mononukleozy przybyły Ci jakieś węzły

Tak. Wg lekarzy mono mialam w maju a niektore wezly wyszly np. W sierpniu.

To u mnie tak samo. Że mono miałam w lutym, a w wakacje podżuchwowe znalazłam. Masz jakieś objawy? miałaś usg tych węzłów?

Objawow nie mam zadnych. Mialam usg pachowych bo pojawily sie pierwsze. Wyszly odczynowe. Onkolog twierdzi ze wezly moga mi zostac juz na stale.

No to najwyższy czas żebym ja zrobiła USG i w razie czego poszła do Onkologa. Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej, nie szperałam w internecie wcześniej... ale z drugiej str, skoro pierwszy węzeł pojawił się w lipcu 2012, to byłyby już jakieś objawy i zmiany w morfologii. Zmiany były, ale powtarzałam badania krwi dwa razy od diagnozy mono i jest super.

joasia

19.03.2014 11:15

Odpowiedz

O 12:06, dnia 2014-03-19 Rol napisał(-a):

O 11:40, dnia 2014-03-19 joasia napisał(-a):

O 09:15, dnia 2014-03-19 rol napisał(-a):

O 08:29, dnia 2014-03-19 joasia napisał(-a):

O 01:41, dnia 2014-03-19 Rol napisał(-a):

O 16:37, dnia 2014-03-18 Joasia napisał(-a):

O 15:09, dnia 2014-03-18 Martinus napisał(-a):

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Martinus, a u Ciebie coś się wyjaśniło?

Tez jestem ciekawa ;)

Joasia, a też od zdiagnozowania mononukleozy przybyły Ci jakieś węzły

Tak. Wg lekarzy mono mialam w maju a niektore wezly wyszly np. W sierpniu.

To u mnie tak samo. Że mono miałam w lutym, a w wakacje podżuchwowe znalazłam. Masz jakieś objawy? miałaś usg tych węzłów?

Objawow nie mam zadnych. Mialam usg pachowych bo pojawily sie pierwsze. Wyszly odczynowe. Onkolog twierdzi ze wezly moga mi zostac juz na stale.

No to najwyższy czas żebym ja zrobiła USG i w razie czego poszła do Onkologa. Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej, nie szperałam w internecie wcześniej... ale z drugiej str, skoro pierwszy węzeł pojawił się w lipcu 2012, to byłyby już jakieś objawy i zmiany w morfologii. Zmiany były, ale powtarzałam badania krwi dwa razy od diagnozy mono i jest super.

Wg mni mialabys juz objawy po takim czasie. No i wezly raczej by rosly. Tak mi powiedzial onkolog :)

Martinus

19.03.2014 12:09

Odpowiedz

O 16:37, dnia 2014-03-18 Joasia napisał(-a):

O 15:09, dnia 2014-03-18 Martinus napisał(-a):

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Martinus, a u Ciebie coś się wyjaśniło?

Witaj Joanno. Czekam na dalsze badania. Mam w kwietniu trepanobiopsję a w maju kolonoskopię bo lekarz chce zerknąć czy nic się nie dzieje w jelitach skoro takie wielkie węzły mam we wnęce wątroby. Poza tym podobno warto zerknąć na szpik, tak twierdzi hematolog. Mam jeszcze kontrolna wizyta u onkologa 3 kwietnia. Pewnie mnie spławi bo już raz tak próbowali. Ale mnie każdy lekarz na nowo do onkologa wysyła. Mam ostatnio silny świąd, nie mogę przestać się drapać. Kołatanie serca. Gdy się podrapię to ciało wygląda jakbym miał setki blizn po wojnie wietnamskiej:)

Rol

19.03.2014 20:59

Odpowiedz

O 13:09, dnia 2014-03-19 Martinus napisał(-a):

O 16:37, dnia 2014-03-18 Joasia napisał(-a):

O 15:09, dnia 2014-03-18 Martinus napisał(-a):

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Martinus, a u Ciebie coś się wyjaśniło?

Witaj Joanno. Czekam na dalsze badania. Mam w kwietniu trepanobiopsję a w maju kolonoskopię bo lekarz chce zerknąć czy nic się nie dzieje w jelitach skoro takie wielkie węzły mam we wnęce wątroby. Poza tym podobno warto zerknąć na szpik, tak twierdzi hematolog. Mam jeszcze kontrolna wizyta u onkologa 3 kwietnia. Pewnie mnie spławi bo już raz tak próbowali. Ale mnie każdy lekarz na nowo do onkologa wysyła. Mam ostatnio silny świąd, nie mogę przestać się drapać. Kołatanie serca. Gdy się podrapię to ciało wygląda jakbym miał setki blizn po wojnie wietnamskiej:)

To nieciekawie, ile to już trwa? ...

Życzę powodzenia z całego serca i żeby ktoś Cię w końcu zdiagnozował.

Joasiu, a Ty wyczuwasz węzły nadobojczykowe?

joasia

20.03.2014 06:37

Odpowiedz

O 21:59, dnia 2014-03-19 Rol napisał(-a):

O 13:09, dnia 2014-03-19 Martinus napisał(-a):

O 16:37, dnia 2014-03-18 Joasia napisał(-a):

O 15:09, dnia 2014-03-18 Martinus napisał(-a):

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Martinus, a u Ciebie coś się wyjaśniło?

Witaj Joanno. Czekam na dalsze badania. Mam w kwietniu trepanobiopsję a w maju kolonoskopię bo lekarz chce zerknąć czy nic się nie dzieje w jelitach skoro takie wielkie węzły mam we wnęce wątroby. Poza tym podobno warto zerknąć na szpik, tak twierdzi hematolog. Mam jeszcze kontrolna wizyta u onkologa 3 kwietnia. Pewnie mnie spławi bo już raz tak próbowali. Ale mnie każdy lekarz na nowo do onkologa wysyła. Mam ostatnio silny świąd, nie mogę przestać się drapać. Kołatanie serca. Gdy się podrapię to ciało wygląda jakbym miał setki blizn po wojnie wietnamskiej:)

To nieciekawie, ile to już trwa? ...

Życzę powodzenia z całego serca i żeby ktoś Cię w końcu zdiagnozował.

Joasiu, a Ty wyczuwasz węzły nadobojczykowe?

Hmm chyba nie. Zreszta przestalam juz szukac. Wyczuwam na szyi, pod pachami i w pachwinach.

Martinus

20.03.2014 11:58

Odpowiedz

O 21:59, dnia 2014-03-19 Rol napisał(-a):

O 13:09, dnia 2014-03-19 Martinus napisał(-a):

O 16:37, dnia 2014-03-18 Joasia napisał(-a):

O 15:09, dnia 2014-03-18 Martinus napisał(-a):

dodam swoje 3 grosiki - masz tylko osiem węzłów, nie aż:) u mnie też kiedyś był jeden, maksymalnie dwa. Potem pojawiło się ich tak wiele, że nie liczę. Wszędzie gdzie to możliwe. Wiadomo, że jak się słyszy hasło węzeł chłonny to człowiek od razu nastawia się na najgorsze bo przecież z tym się kojarzy tylko chłoniak. Jednak jest tyle chorób które mają z tym związek, że nie ma tutaj na nie miejsca. Jak się okresowo zmniejszają to nie ma obaw

Martinus, a u Ciebie coś się wyjaśniło?

Witaj Joanno. Czekam na dalsze badania. Mam w kwietniu trepanobiopsję a w maju kolonoskopię bo lekarz chce zerknąć czy nic się nie dzieje w jelitach skoro takie wielkie węzły mam we wnęce wątroby. Poza tym podobno warto zerknąć na szpik, tak twierdzi hematolog. Mam jeszcze kontrolna wizyta u onkologa 3 kwietnia. Pewnie mnie spławi bo już raz tak próbowali. Ale mnie każdy lekarz na nowo do onkologa wysyła. Mam ostatnio silny świąd, nie mogę przestać się drapać. Kołatanie serca. Gdy się podrapię to ciało wygląda jakbym miał setki blizn po wojnie wietnamskiej:)

To nieciekawie, ile to już trwa? ...

Życzę powodzenia z całego serca i żeby ktoś Cię w końcu zdiagnozował.

Joasiu, a Ty wyczuwasz węzły nadobojczykowe?

Trwa to już prawie rok bo od maja 2013.Dziękuję i Tobie tez powodzonka

pzQFzQUQ9RTU

23.11.2015 02:46

Odpowiedz

Mira ..debes aceptar la readalid, que no es otra que la misma muerte la que le espera a tu presidente porque la justicia divina tambien existe .asi que superalo y con el comentario de millonario, dejas bien claro que eres un resentido social .trabaja como el y ganatelos .estudia bastate .o tambien quieres vivir del gobierno???

NcopBklaX

18.05.2016 05:30

Odpowiedz

Wanhoff: Die Welt hat sogar vorgemacht, wie man zur Krisen-PR eine MimtPConmuniiy--lattform verwenden kann – und das verkauft. Letztlich krankt die Monetarisierung immer daran, die Firmenkunden auch von neuen Formaten überzeugen zu können. An Ideen mangelt es oft nicht…