Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Boję się strasznie ziarnicy, czy jej nie mam ?

Autor: HONDA1969 • 10.02.2014 17:54 • 1 odpowiedzi

HONDA1969

10.02.2014 17:54

Odpowiedz

Jestem młodym chłopakiem zrozpaczonym moim ostatnim stanem zdrowia... Przyznam iż strasznie się boję ziarnicy. Moje objawy pojawiły się niespodziewanie. Położyłem się zwyczajnie spać zaczęły mi się śnić dziwne rzeczy obudziłem się strasznie spocony i tak tydzień. Gdy wstawałem rano było mi strasznie zimno i miałem niską temperaturę. Zaczęło boleć mnie po lewej stronie w klatce piersiowej, EKG, Echo Serca i okazuje się że wszytko OK, po paru dniach pojawiło się drętwienie kończyn, strasznie drażliwe ręce i drętwiejąca ciągle prawa noga czasem lewa, zatykanie uszów straszne. Zrobił mi się grzyb na języku więc dostałem nystatyne, przeszło ale po czasie pojawiło się ponownie, wieczorami dziwne uczucie jak bym miał spocone nogi. Pojawiły się też dziwne zaburzenia wytrysku, początkowo dziwny zapach spermy, później jej brak albo prawie brak, ostatnio wróciło do normy. Zrobiłem badania, Wszytko OK lecz mocz białko i bakterie, lekarz, powtórzyć i do analizy laboratoryjnej, znów białko lecz trochę więcej bo wcześniej był ślad i bilirubina lekko wyższa, poszły do lab i "Szczepu chorobotwórczego nie wyhodowano" Ciągłe zawroty głowy brak koncentracji i to drętwienie i ten grzyb bo w klatce nie bolało już, pojechałem na sor o 17:00 o 18 zlecano badania tu wszystkie wyszły OK lekarz brak białka brak czegokolwiek, lekarz na SOR powiedział że badania są super, moja lekarka "Ach cholera Opoczyńskie badania i jak tu ludzi leczyć!?". Doszedł jasnobrązowy kał czasem twardszy czasem miękki ale nie sraczka, ja do lekarki ona mówi że niech sobie będzie do innego lekarza on to samo. Mama zaproponowała udać się do masażystki a więc poszliśmy i tam pani mnie troszkę podratowała, to dobry fachowiec i miłą osoba, o dziwo przeszło mi zatykanie uszów i częściowo brak koncentracji zawroty głowy, drętwienie i pocenie nóg zostało z czym po tygodniu drętwienie ustało nie daje się we znaki, a brak koncentracji pojawia się raz się nie pojawia najczęściej do południa się pojawia na godzinę i daje spokój. Zrobiłem 2 razy USG brzucha i pęcherza, RTG płuc, echo serca, 2 razy EKG i osłuchowo kardiolog stukając mnie po plecach. OB 2, TSH Dobre, Wszelka morfologia wzorowa, wszytko OK. Po wizycie u masażystki poty zelżały i teraz mam je w okolicach szyi i miedzy łopatkami ale sny dziwne ciągle są. Poszedłem do mojej lekarki po opowiedzeniu jej o masażystce. Skierowanie na RTG kręgosłupa, wyniki rtg są kiepskie "Lewowypukła skolioza. Pogłębienie lordozy lędźwiowej. Spłycenie kyfozy piersiowej. Drobna esowata skolioza kręgosłupa TH." Skierowanie do neurologa do którego idę w środę. Ale wyczułem sobie guzy na szyi, od zawsze miałem dwa z tyłu (od małego) lekarz powiedział "taka moja uroda" lecz wyczułem po prawej stronie i po lewej szyi guzek po jednej i dwa guzki po drugiej oraz w pachwinach biegiem do znajomego lekarza. On zrobił mi USG węzłów chłonnych i zaznaczył że w pachwinach to i on ma. "USG Opis: W okolicach podżuchwowych pojedyncze odczynowe wezły chłonne o dł.do 11mm.Kilka węzłów chłonne pachwinowych odczynowych o dł.do 10mm.Pozostałe narządy szyi Prawidłowe." z tym że coś mówił o śliniance że mam powiększoną, stan uzębienia mam niezaciekawiany bo 2 ubytki "dziury" a w gardle mam na migdale prawym kropkę jakby ropną, powiedział że płukać szałwią i jakiś strepsil. Kropke miałem już z miesiąc bo mam wieczne problemy z gardłem, często na nie choruje jak wstaję to mnie pobolewuje napiję się i przechodzi. Po tym USG 2 dni wyczułem jeszcze dodatkowe kuleczki takie mniejsze wyżej od tych które wyczułem wcześniej, spanikowałem!? Nie mam niby zdiagnozowanej nerwicy ale czuje że ją mam bo dosłownie mi bije jak zobaczę że zgadzają się jakieś objawy. Postawię na nogi cały szpital, jak byłem na SOR i miałem czekać do 00:00 to nawet odkopałem znajomości u Dyrektora szpitala po czym przyjęto mnie po 5 minutach. Dostaje świra, jak myślicie mam Chłoniaka ? Proszę, zaniepokoiły mnie te poty i kandydoza bo ona wiąże się z niedoborami odporności które są przy chłoniaku? Proszę o zrozumienie i szczere wypowiedzi. O tu dołączam rtg płuc http://up.oblivionlost.pl/images/24870090289330108919.png Podobno płuca piękne, mimo iż paliłem ale jestem w miare mądry i udało się rzucić mimo iż nie pali tylko ja i jeszcze jedna osoba z klasy. Znajomi chirurdzy pytali mnie czy jak popiję to boli szyja lub gdzieś węzły jak popiję, nic mnie nie boli. Powiedzieli że to nic mi nie będzie! Węzły mnie nie bolały tylko ostatnio jak ruszałem jeden z tych guzków od urodzenia to zaczeło boleć i troszkę opuchło.

honda1969

10.02.2014 18:00

Odpowiedz

O 18:54, dnia 2014-02-10 HONDA1969 napisał(-a):

Jestem młodym chłopakiem zrozpaczonym moim ostatnim stanem zdrowia... Przyznam iż strasznie się boję ziarnicy. Moje objawy pojawiły się niespodziewanie. Położyłem się zwyczajnie spać zaczęły mi się śnić dziwne rzeczy obudziłem się strasznie spocony i tak tydzień. Gdy wstawałem rano było mi strasznie zimno i miałem niską temperaturę. Zaczęło boleć mnie po lewej stronie w klatce piersiowej, EKG, Echo Serca i okazuje się że wszytko OK, po paru dniach pojawiło się drętwienie kończyn, strasznie drażliwe ręce i drętwiejąca ciągle prawa noga czasem lewa, zatykanie uszów straszne. Zrobił mi się grzyb na języku więc dostałem nystatyne, przeszło ale po czasie pojawiło się ponownie, wieczorami dziwne uczucie jak bym miał spocone nogi. Pojawiły się też dziwne zaburzenia wytrysku, początkowo dziwny zapach spermy, później jej brak albo prawie brak, ostatnio wróciło do normy. Zrobiłem badania, Wszytko OK lecz mocz białko i bakterie, lekarz, powtórzyć i do analizy laboratoryjnej, znów białko lecz trochę więcej bo wcześniej był ślad i bilirubina lekko wyższa, poszły do lab i "Szczepu chorobotwórczego nie wyhodowano" Ciągłe zawroty głowy brak koncentracji i to drętwienie i ten grzyb bo w klatce nie bolało już, pojechałem na sor o 17:00 o 18 zlecano badania tu wszystkie wyszły OK lekarz brak białka brak czegokolwiek, lekarz na SOR powiedział że badania są super, moja lekarka "Ach cholera Opoczyńskie badania i jak tu ludzi leczyć!?". Doszedł jasnobrązowy kał czasem twardszy czasem miękki ale nie sraczka, ja do lekarki ona mówi że niech sobie będzie do innego lekarza on to samo. Mama zaproponowała udać się do masażystki a więc poszliśmy i tam pani mnie troszkę podratowała, to dobry fachowiec i miłą osoba, o dziwo przeszło mi zatykanie uszów i częściowo brak koncentracji zawroty głowy, drętwienie i pocenie nóg zostało z czym po tygodniu drętwienie ustało nie daje się we znaki, a brak koncentracji pojawia się raz się nie pojawia najczęściej do południa się pojawia na godzinę i daje spokój. Zrobiłem 2 razy USG brzucha i pęcherza, RTG płuc, echo serca, 2 razy EKG i osłuchowo kardiolog stukając mnie po plecach. OB 2, TSH Dobre, Wszelka morfologia wzorowa, wszytko OK. Po wizycie u masażystki poty zelżały i teraz mam je w okolicach szyi i miedzy łopatkami ale sny dziwne ciągle są. Poszedłem do mojej lekarki po opowiedzeniu jej o masażystce. Skierowanie na RTG kręgosłupa, wyniki rtg są kiepskie "Lewowypukła skolioza. Pogłębienie lordozy lędźwiowej. Spłycenie kyfozy piersiowej. Drobna esowata skolioza kręgosłupa TH." Skierowanie do neurologa do którego idę w środę. Ale wyczułem sobie guzy na szyi, od zawsze miałem dwa z tyłu (od małego) lekarz powiedział "taka moja uroda" lecz wyczułem po prawej stronie i po lewej szyi guzek po jednej i dwa guzki po drugiej oraz w pachwinach biegiem do znajomego lekarza. On zrobił mi USG węzłów chłonnych i zaznaczył że w pachwinach to i on ma. "USG Opis: W okolicach podżuchwowych pojedyncze odczynowe wezły chłonne o dł.do 11mm.Kilka węzłów chłonne pachwinowych odczynowych o dł.do 10mm.Pozostałe narządy szyi Prawidłowe." z tym że coś mówił o śliniance że mam powiększoną, stan uzębienia mam niezaciekawiany bo 2 ubytki "dziury" a w gardle mam na migdale prawym kropkę jakby ropną, powiedział że płukać szałwią i jakiś strepsil. Kropke miałem już z miesiąc bo mam wieczne problemy z gardłem, często na nie choruje jak wstaję to mnie pobolewuje napiję się i przechodzi. Po tym USG 2 dni wyczułem jeszcze dodatkowe kuleczki takie mniejsze wyżej od tych które wyczułem wcześniej, spanikowałem!? Nie mam niby zdiagnozowanej nerwicy ale czuje że ją mam bo dosłownie mi bije jak zobaczę że zgadzają się jakieś objawy. Postawię na nogi cały szpital, jak byłem na SOR i miałem czekać do 00:00 to nawet odkopałem znajomości u Dyrektora szpitala po czym przyjęto mnie po 5 minutach. Dostaje świra, jak myślicie mam Chłoniaka ? Proszę, zaniepokoiły mnie te poty i kandydoza bo ona wiąże się z niedoborami odporności które są przy chłoniaku? Proszę o zrozumienie i szczere wypowiedzi. O tu dołączam rtg płuc http://up.oblivionlost.pl/images/24870090289330108919.png Podobno płuca piękne, mimo iż paliłem ale jestem w miare mądry i udało się rzucić mimo iż nie pali tylko ja i jeszcze jedna osoba z klasy. Znajomi chirurdzy pytali mnie czy jak popiję to boli szyja lub gdzieś węzły jak popiję, nic mnie nie boli. Powiedzieli że to nic mi nie będzie! Węzły mnie nie bolały tylko ostatnio jak ruszałem jeden z tych guzków od urodzenia to zaczeło boleć i troszkę opuchło.

Dodam że lekarze się ze mnie śmiali, piłeś coś ostatnio ? Niee gdzie tam. To się napij to cię zdiagnozujemy, speszona mina, jak, to serio ? No tak. I wyszło