ELI
07.02.2014 10:26
U mojego taty zdiagozowano wczoraj po dwoch miesiach poszukiwan ziarnice typu NS IVB. Przeszlismy pieklo po wstepnych badanich RTG i TK postawiono diagnioze rak pluca z przerzutami do wezlow srodpiersia. Potem byly bronchoskopie itp, na koncu biopsja gruboiglowa i ciagly brak wynikow co to jest. Ostatecznie 9 stycznia wyciato guz z pluca i z wezlow. Wczoraj w Gliwicach powiedziano nam ze musimy czekac nastepne 3 tygodnie na przyjecie do szpitala gdzie beda dalsze badania (PET, pobranie szpiku) i podadza pierwsza chemie.
Dodam ze tata jest w zlym stanie, ma wszytskie objawy dodatkowe,goraczka, wysypka, poty, bole biodra.. slabnie w oczach... Z kazdym dniem jest gorzej
Czy ktos wie jak przyspieszyc rozpoczecie leczenia?
Czy ktos moze zna jakiegos dobrego lekarza do ktorego mozna isc prywanie by przetrwac do chemii?