Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Ile mozna czekac na chemioterapie?

Autor: ELI • 07.02.2014 10:26 • 7 odpowiedzi

ELI

07.02.2014 10:26

Odpowiedz
Witam,
U mojego taty zdiagozowano wczoraj po dwoch miesiach poszukiwan ziarnice typu NS IVB. Przeszlismy pieklo po wstepnych badanich RTG i TK postawiono diagnioze rak pluca z przerzutami do wezlow srodpiersia. Potem byly bronchoskopie itp, na koncu biopsja gruboiglowa i ciagly brak wynikow co to jest. Ostatecznie 9 stycznia wyciato guz z pluca i z wezlow. Wczoraj w Gliwicach powiedziano nam ze musimy czekac nastepne 3 tygodnie na przyjecie do szpitala gdzie beda dalsze badania (PET, pobranie szpiku) i podadza pierwsza chemie.
Dodam ze tata jest w zlym stanie, ma wszytskie objawy dodatkowe,goraczka, wysypka, poty, bole biodra.. slabnie w oczach... Z kazdym dniem jest gorzej
Czy ktos wie jak przyspieszyc rozpoczecie leczenia?
Czy ktos moze zna jakiegos dobrego lekarza do ktorego mozna isc prywanie by przetrwac do chemii?

joanna

07.02.2014 13:14

Odpowiedz

Diagnoza mojej mamy również trwała bardzo długo i przebiegała podobnie, jak u Twojego taty. Koniec konców u mojej mamy zdiagnozowano chłoniaka nieziarniczego i kiedy miała już diagnozę leczenie rozpoczęła niemal od razu (konieczne było jedynie zagojenie rany po laparotomii). Tak więc to co u Ciebie czytam, to dla mnie kosmos. Podkreślam, tez przeszliśmy koszmar diagnozy, ale, jak już jest wynik, to czekania takie długie na leczenie jest , moim zdaniem, niedopuszczalne. Jeśli nie w Gliwicach, to może poszukajcie innego osrodka? Czasem w tych mniejszych szybciej podejmują leczenie.

Asowa

07.02.2014 13:16

Odpowiedz

O 11:26, dnia 2014-02-07 ELI napisał(-a):

Witam,

U mojego taty zdiagozowano wczoraj po dwoch miesiach poszukiwan ziarnice typu NS IVB. Przeszlismy pieklo po wstepnych badanich RTG i TK postawiono diagnioze rak pluca z przerzutami do wezlow srodpiersia. Potem byly bronchoskopie itp, na koncu biopsja gruboiglowa i ciagly brak wynikow co to jest. Ostatecznie 9 stycznia wyciato guz z pluca i z wezlow. Wczoraj w Gliwicach powiedziano nam ze musimy czekac nastepne 3 tygodnie na przyjecie do szpitala gdzie beda dalsze badania (PET, pobranie szpiku) i podadza pierwsza chemie.

Dodam ze tata jest w zlym stanie, ma wszytskie objawy dodatkowe,goraczka, wysypka, poty, bole biodra.. slabnie w oczach... Z kazdym dniem jest gorzej

Czy ktos wie jak przyspieszyc rozpoczecie leczenia?

Czy ktos moze zna jakiegos dobrego lekarza do ktorego mozna isc prywanie by przetrwac do chemii?

Gliwice to jeden z lepszych ośrodków, 3 tygodnie to nie jest długo.

Ja w sumie na pierwszą chemię też tyle czekałam.

W kwestii prywatnej wizyty nie pomogę bo leczyłam się w Warszawie, moze na forum ktoś jeszcze cię pokieruje.

Pamiętaj tylko, że na forum nie wolno podawać nazwisk lekarzy.

beata79

07.02.2014 17:28

Odpowiedz

O 11:26, dnia 2014-02-07 ELI napisał(-a):

Witam,

U mojego taty zdiagozowano wczoraj po dwoch miesiach poszukiwan ziarnice typu NS IVB. Przeszlismy pieklo po wstepnych badanich RTG i TK postawiono diagnioze rak pluca z przerzutami do wezlow srodpiersia. Potem byly bronchoskopie itp, na koncu biopsja gruboiglowa i ciagly brak wynikow co to jest. Ostatecznie 9 stycznia wyciato guz z pluca i z wezlow. Wczoraj w Gliwicach powiedziano nam ze musimy czekac nastepne 3 tygodnie na przyjecie do szpitala gdzie beda dalsze badania (PET, pobranie szpiku) i podadza pierwsza chemie.

Dodam ze tata jest w zlym stanie, ma wszytskie objawy dodatkowe,goraczka, wysypka, poty, bole biodra.. slabnie w oczach... Z kazdym dniem jest gorzej

Czy ktos wie jak przyspieszyc rozpoczecie leczenia?

Czy ktos moze zna jakiegos dobrego lekarza do ktorego mozna isc prywanie by przetrwac do chemii?

O jakiej wysypce piszesz? Pierwsze słyszę, ze wysypka jest objawem chloniaka. Czy mozesz napisać jak wygląda ta wysypka?

ELI

07.02.2014 21:06

Odpowiedz

O 14:16, dnia 2014-02-07 Asowa napisał(-a):

O 11:26, dnia 2014-02-07 ELI napisał(-a):

Witam,

U mojego taty zdiagozowano wczoraj po dwoch miesiach poszukiwan ziarnice typu NS IVB. Przeszlismy pieklo po wstepnych badanich RTG i TK postawiono diagnioze rak pluca z przerzutami do wezlow srodpiersia. Potem byly bronchoskopie itp, na koncu biopsja gruboiglowa i ciagly brak wynikow co to jest. Ostatecznie 9 stycznia wyciato guz z pluca i z wezlow. Wczoraj w Gliwicach powiedziano nam ze musimy czekac nastepne 3 tygodnie na przyjecie do szpitala gdzie beda dalsze badania (PET, pobranie szpiku) i podadza pierwsza chemie.

Dodam ze tata jest w zlym stanie, ma wszytskie objawy dodatkowe,goraczka, wysypka, poty, bole biodra.. slabnie w oczach... Z kazdym dniem jest gorzej

Czy ktos wie jak przyspieszyc rozpoczecie leczenia?

Czy ktos moze zna jakiegos dobrego lekarza do ktorego mozna isc prywanie by przetrwac do chemii?

Gliwice to jeden z lepszych ośrodków, 3 tygodnie to nie jest długo.

Ja w sumie na pierwszą chemię też tyle czekałam.

W kwestii prywatnej wizyty nie pomogę bo leczyłam się w Warszawie, moze na forum ktoś jeszcze cię pokieruje.

Pamiętaj tylko, że na forum nie wolno podawać nazwisk lekarzy.

Bardzo dziekuje za dobre słowo:-) mam nadzieję że ktoś leczony w Gliwicach się odezwie.

Tomek

07.02.2014 21:11

Odpowiedz

O 22:06, dnia 2014-02-07 ELI napisał(-a):

O 14:16, dnia 2014-02-07 Asowa napisał(-a):

O 11:26, dnia 2014-02-07 ELI napisał(-a):

Witam,

U mojego taty zdiagozowano wczoraj po dwoch miesiach poszukiwan ziarnice typu NS IVB. Przeszlismy pieklo po wstepnych badanich RTG i TK postawiono diagnioze rak pluca z przerzutami do wezlow srodpiersia. Potem byly bronchoskopie itp, na koncu biopsja gruboiglowa i ciagly brak wynikow co to jest. Ostatecznie 9 stycznia wyciato guz z pluca i z wezlow. Wczoraj w Gliwicach powiedziano nam ze musimy czekac nastepne 3 tygodnie na przyjecie do szpitala gdzie beda dalsze badania (PET, pobranie szpiku) i podadza pierwsza chemie.

Dodam ze tata jest w zlym stanie, ma wszytskie objawy dodatkowe,goraczka, wysypka, poty, bole biodra.. slabnie w oczach... Z kazdym dniem jest gorzej

Czy ktos wie jak przyspieszyc rozpoczecie leczenia?

Czy ktos moze zna jakiegos dobrego lekarza do ktorego mozna isc prywanie by przetrwac do chemii?

Gliwice to jeden z lepszych ośrodków, 3 tygodnie to nie jest długo.

Ja w sumie na pierwszą chemię też tyle czekałam.

W kwestii prywatnej wizyty nie pomogę bo leczyłam się w Warszawie, moze na forum ktoś jeszcze cię pokieruje.

Pamiętaj tylko, że na forum nie wolno podawać nazwisk lekarzy.

Bardzo dziekuje za dobre słowo:-) mam nadzieję że ktoś leczony w Gliwicach się odezwie.

Ja się leczyłem w Gliwicach. Jeżeli macie wątpliwości co do terminu przyjęcia możecie rozmawiać z ordynatorem. Zapytajcie w rejestracji, a panie wskażą wam piętro i miejsce. Zapytacie co można zrobić i czy na pewno nie ma innej możliwości.

Sylwia

10.02.2014 11:15

Odpowiedz

Ja się leczyłem w Gliwicach. Jeżeli macie wątpliwości co do terminu przyjęcia możecie rozmawiać z ordynatorem. Zapytajcie w rejestracji, a panie wskażą wam piętro i miejsce. Zapytacie co można zrobić i czy na pewno nie ma innej możliwości.

Myślę, że to dobra rada. Panie rejestratorki nie patrzą na stan pacjenta, tylko trzymają się sztywno grafiku. Sama tak miałam w innym ośrodku. Gdzie pani nie robiło różnicy czy pacjent jest w dobrym stanie i dopiero ma być zdiagnozowany, czy trafił właśnie ze szpitala z diagnozą IV stopień i słania się na nogach.

Lekarz nie patyczkował się i dał chemię na następny dzień.

szybownik69

10.02.2014 13:27

Odpowiedz

O 22:06, dnia 2014-02-07 ELI napisał(-a):

O 14:16, dnia 2014-02-07 Asowa napisał(-a):

O 11:26, dnia 2014-02-07 ELI napisał(-a):

Witam,

U mojego taty zdiagozowano wczoraj po dwoch miesiach poszukiwan ziarnice typu NS IVB. Przeszlismy pieklo po wstepnych badanich RTG i TK postawiono diagnioze rak pluca z przerzutami do wezlow srodpiersia. Potem byly bronchoskopie itp, na koncu biopsja gruboiglowa i ciagly brak wynikow co to jest. Ostatecznie 9 stycznia wyciato guz z pluca i z wezlow. Wczoraj w Gliwicach powiedziano nam ze musimy czekac nastepne 3 tygodnie na przyjecie do szpitala gdzie beda dalsze badania (PET, pobranie szpiku) i podadza pierwsza chemie.

Dodam ze tata jest w zlym stanie, ma wszytskie objawy dodatkowe,goraczka, wysypka, poty, bole biodra.. slabnie w oczach... Z kazdym dniem jest gorzej

Czy ktos wie jak przyspieszyc rozpoczecie leczenia?

Czy ktos moze zna jakiegos dobrego lekarza do ktorego mozna isc prywanie by przetrwac do chemii?

Gliwice to jeden z lepszych ośrodków, 3 tygodnie to nie jest długo.

Ja w sumie na pierwszą chemię też tyle czekałam.

W kwestii prywatnej wizyty nie pomogę bo leczyłam się w Warszawie, moze na forum ktoś jeszcze cię pokieruje.

Pamiętaj tylko, że na forum nie wolno podawać nazwisk lekarzy.

Bardzo dziekuje za dobre słowo:-) mam nadzieję że ktoś leczony w Gliwicach się odezwie.

.... może Hematologia w Katowicach na Reymonta, tam przyjmują przeważnie od razu ale trzeba leżeć na tzw dostawce czyli kozetce