niepewna
17.01.2014 09:30
Jeśli ktoś chciałby mi trochę psychicznie pomóc to z góry dziękuje :) Ale zaczne od początku
dwa miesiące temu poczułam kłucie w klatce piersiowej, było bardzo intensywne więc udałam sie na SOR.... przeswietlenie klatki piersiowej- czysto. Kilka dni później wyszedł węzełek na szyi Jeden widoczny przesuwalny nie bolący. Udałam sie do internisty, zlecił badania krwi, moczu, zapisał antybiotyk, polecił przyjść na knotrolę po kuracji antybiotykowej. Tak też zrobiłam. Zawyżone limfocyty obniżone neutrofile ob crp w normie. badanie moczu - kłębuszkowe zapalenie nerek. Kolejne dwa antybiotyki, skierowanie na usg brzucha i rtg klatki. Oczywiście wszystko w normie. Następna kontrola- Koło tego węzełka jeszcze 3 inne tak jakby złożyły się w łańcuszek, dostałam skierowanie na cito do chirurga. Chirurg w ten sam dzień wykonał biopsję całego węzła! Oprócz tego węzeł pod pachą powiększony nie bolący i PRZESUWALNY pod skórą.
Teraz czekam na wynik biopsji.
Mam ciągle stany podgorączkowe i świdrujący przechodzący ból kości .
Ale nie o to pytam nie jestem jakimś hipochondrykiem i przy ściąganiu szwów u chirurga zapytałam czy nie warto by zrobić jakiś badań na mononukleoze tarczyce (ponieważ jestem przekonana wręcz że nic poważnego mi nie dolega) Odpowiedział że mam czekać na wynik do 6 tygodni bo jakby węzeł nie nadawał się do wycięcia to by tego nie zrobił! przed zabiegiem zapytałam czy może wartyo na początek zrobić usg - nie widział potrzeby? .... widziałam węzełek po wycięciu wyglądał jak dżdżownica czerwona :) nie wiem, wydawało mi się że węzły to białe kulki :)
Dobra rozpisałam się ale wiem że inaczej to nikt mi nie pomoże ....
- Może jednak zrobie prywatnie do tego czasu jakieś badania ? jeśli tak to jakie?
- jestem tydzień po zabiegu opuchlizna zeszła i co ? teraz mam w tym miejscu z 5 węzłów twardych jak kamienie ( przed wycieciem były ruchome) a teraz sie nie ruszają ... czy to możliwe że poprostu po wycięciu troche je lekarz wyciągnął i dlatego teraz tak je widać ?
Ten pod pachą nadal się rusza :) To dziwne
może trochę chaotycznie ale chodzi o to ze jak czytałam inne wątki to długo trwało zanim ktoś wyciął węzeł. Najpierw były badania.... badania... i własciowie skoro one sie ruszały to wyczytałam tutaj że są odczynowe...
już nic nie rozumiem z góry dziękuje jesli ktoś zechce mi odpowiedzieć