Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Pytania dwa ;)

Autor: papiaxxxx • 05.01.2014 01:50 • 8 odpowiedzi

papiaxxxx

05.01.2014 01:50

Odpowiedz
Witam,

1. USG węzłów chłonnych mogę zrobić bez skierowania, tak?
2. Jaki "charakter" miały Wasze powiększone wezły? Bo u mnie wszystko zaczęło się w lipcu 2012r., znalazłam wtedy powiększony węzeł karkowy, zrobiłam morfologię OB, oczywiście super. W dodatku chorowałam wtedy na toksoplazmozę, niestety nawet gdyby, to nikt nie wziął się za jej leczenie. Odkryłam ją dzięki badaniom prenatalnym, a po rozwiązaniu ginekolog stwierdził, że to już nie jego broszka, a lekarz rodzinny wysłał mni z kwitniek, mówiąc, że sprawa ginekologa... Następny szyjny, jakoś w listopadzie, znowu lekarz, kolejne badania, wszystko ok, z zębem było coś nie tak, ale węzeł został. Kolejny w kwietniu maju 2013, oczywiście znowu lekarz i cały czas wałkujemy to samo, badanie na mononukleozę, wynik wyszedł "wątpliwy", ale z morfologii lekarz wywnioskował, że ją przechodziłam i że mam te węzły obserwować, nie powiedział przez jaki okres czasu... Nic nie zniknęło, a badania krwi w normie. Martwię się, bo miesiąc temu pojawiły się nowe węzły obecnie są: jeden karkowy, dwa szyjne, jeden podżuchwowy, nadobojczykowy prawy, co prawda malutki, nie wiem czy ma 1cm i kilka "guzków" nad mostkiem, wyczuwalnych pod skórą. Jeśli to ziarnica, to wiem, ze zawaliłam, ale moję węzły nie ułatwiaja diagnozy lekarzom ani mi, ponieważ zmieniają swoją wielkość, wszystkie. Idę do lekarza, węzły są duże, idę za jakiś czas i akurat są mniejsze i mi mówi, że nie są groźne. Czasem jak rano wstanę, to są większe, po kilku godzinach są o 1/3 mniejsze i tak w kółko. Od czasu ich znalezienia nie powiększyły się w ogóle, są przesuwalne, ja nie mam żadnych objawów...
Po prostu martwię się, że za swoje odwlekanie wizyty u onkologa zapłacę wysoką cenę, ale tez nie miałam podstaw by nie wierzyć lekarzowi.

Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi, życzę Szcześliwego roku 2014go, dużo zdrowia, miłości i dużo sukcesów nie tylko w walcę z chorobą :)))

papiaxxxx

08.01.2014 23:20

Odpowiedz

O 02:50, dnia 2014-01-05 Papiaxxxx napisał(-a):

Witam,

1. USG węzłów chłonnych mogę zrobić bez skierowania, tak?

2. Jaki "charakter" miały Wasze powiększone wezły? Bo u mnie wszystko zaczęło się w lipcu 2012r., znalazłam wtedy powiększony węzeł karkowy, zrobiłam morfologię OB, oczywiście super. W dodatku chorowałam wtedy na toksoplazmozę, niestety nawet gdyby, to nikt nie wziął się za jej leczenie. Odkryłam ją dzięki badaniom prenatalnym, a po rozwiązaniu ginekolog stwierdził, że to już nie jego broszka, a lekarz rodzinny wysłał mni z kwitniek, mówiąc, że sprawa ginekologa... Następny szyjny, jakoś w listopadzie, znowu lekarz, kolejne badania, wszystko ok, z zębem było coś nie tak, ale węzeł został. Kolejny w kwietniu maju 2013, oczywiście znowu lekarz i cały czas wałkujemy to samo, badanie na mononukleozę, wynik wyszedł "wątpliwy", ale z morfologii lekarz wywnioskował, że ją przechodziłam i że mam te węzły obserwować, nie powiedział przez jaki okres czasu... Nic nie zniknęło, a badania krwi w normie. Martwię się, bo miesiąc temu pojawiły się nowe węzły obecnie są: jeden karkowy, dwa szyjne, jeden podżuchwowy, nadobojczykowy prawy, co prawda malutki, nie wiem czy ma 1cm i kilka "guzków" nad mostkiem, wyczuwalnych pod skórą. Jeśli to ziarnica, to wiem, ze zawaliłam, ale moję węzły nie ułatwiaja diagnozy lekarzom ani mi, ponieważ zmieniają swoją wielkość, wszystkie. Idę do lekarza, węzły są duże, idę za jakiś czas i akurat są mniejsze i mi mówi, że nie są groźne. Czasem jak rano wstanę, to są większe, po kilku godzinach są o 1/3 mniejsze i tak w kółko. Od czasu ich znalezienia nie powiększyły się w ogóle, są przesuwalne, ja nie mam żadnych objawów...

Po prostu martwię się, że za swoje odwlekanie wizyty u onkologa zapłacę wysoką cenę, ale tez nie miałam podstaw by nie wierzyć lekarzowi.

Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi, życzę Szcześliwego roku 2014go, dużo zdrowia, miłości i dużo sukcesów nie tylko w walcę z chorobą :)))

Ktoś, coś?

Dzisiaj robiłam morfologię i OB, jutro lub w piątek odbiorę wyniki i się nimi podzielę :)

Lena

09.01.2014 07:23

Odpowiedz
Przy ziarnicy węzły rosną, najpierw są mniejsze, potem większe, łączą się w pakiety. Jak węzeł jest raz większy a potem się zmniejsza to nie sądzę, abyś miała ziarnicę.
Możesz zrobić badania krwi, CRP, OB, LDH i pójść na konsultację do onkologa. Po co świrować.

truskawa

09.01.2014 12:30

Odpowiedz

Z tym OB to widać bywa różnie. Ja miałam 17 i okazało się, że to zz. No ale za to pokaźny węzełek wywaliło :P

truskawa

09.01.2014 12:38

Odpowiedz
Apropos OB to z tym bywa różnie. Ja miałam 17, czyli tylko trochę podwyższone i okazało się, że to zz. No ale za to pokaźny węzełek wywaliło :P I wszystko działo się szybko. Chodzi mi tylko o to, że morfologia zawsze może być zdradliwa. Skontaktuj się z hematologiem czy onkologiem, po co świrować, lepiej wyjaśniać wszystkie wątpliwości ;)
Pozdrawiam :

papiaxxxx

09.01.2014 20:02

Odpowiedz
Dziękuje za odpowiedzi :)

No właśnie taki mam plan, zrobić jeszcze szybko do kompletu USG żeby nie marnować czasu na takie badania i do onkologa ;)
Mam nadzieję, że to nie zz. CRP miałam robione niedawno i było poniżej 1, więc norma, jutro odbiorę wyniki i zobaczymy :) chciałabym żeby pobrano mi węzła, bo na pewno coś się dzieje, niekoniecznie zz, ale na pewno coś, bo węzłów co jakiś czas przybywa.

papiaxxxx

09.01.2014 21:22

Odpowiedz

Co do OB, to chyba trzeba bardziej brać pod uwagę, że jest chociaż troszeczkę podwyższone. Ty miałaś OB siedemnaście, a moja koleżanka miała 148 i przez miesiąc w szpitalu szukali u niej nowotworu i zrobili jej prawie wszystkie badania, nawet gastroskopię i nic nie znaleźli. Dwa miesiące później okazało się, że nie zrobili jej kolonoskopii, a wg niej proktolog zdiagnozował wrzodziejące zapalenie jelita grubego... Morał z tego taki, że można mieć niskie OB i mieć nowotwór, a można mieć OB powyżej 100 i nie mieć. Chociaż WZJG to ciężka choroba i i tak koleżance współczuję.

papiaxxxx

10.01.2014 16:11

Odpowiedz
Przepraszam za spam ;)
Badań nie opłaca się przepisywać, bo wszystko mieści się w normach, OB 4. Pół roku temu miałam prawie 80 procent limfocytow, to duzo ponad normę, a teraz wszystko jest ok. Czy takie rzeczy przy zz się zdażają?

Asowa

10.01.2014 16:51

Odpowiedz

O 17:11, dnia 2014-01-10 Papiaxxxx napisał(-a):

Przepraszam za spam ;)

Badań nie opłaca się przepisywać, bo wszystko mieści się w normach, OB 4. Pół roku temu miałam prawie 80 procent limfocytow, to duzo ponad normę, a teraz wszystko jest ok. Czy takie rzeczy przy zz się zdażają?

W takim razie zmykaj z tego forum;)

A na powaznie nie masz raczej problemu onkologicznego.Po tak dlugim czasie mialabys spore zmiany w morfologii, wezly tez by tak nie zmienialy sie, szukaj innej przyczyny.

Mozesz miec tez wezly po prostu odczynowe.