Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

złe samopoczucie, wyniki badań i poszukiwanie co mi dolega - proszę o pomoc

Autor: hubol • 30.10.2013 09:27 • 0 odpowiedzi

hubol

30.10.2013 09:27

Odpowiedz
Witam Wszystkich bardzo serdecznie. Od dłuższego czasu zmagam się z pewnymi problemami zdrowotnymi, lekarze rodzinni mnie olewają i rozkładają ręce, przepisują tylko antybiotyki, które nie pomagają. W związku z tym chciałem się Was poradzić co dalej. Jeżeli macie wiedzę co mam zrobić - proszę podpowiedzcie.
Wszystko zaczęło się we wrześniu 2009 roku. Straszne samopoczucie, osłabienie, limfandenopatia szyjna (węzły powiększone z tendencją do konglomeratu, hypoechogenne). Trafiłem na oddział laryngologiczny gdzie pobrano węzeł w całości (pomijam fakt, że zrobili mi 10cm długości bliznę na szyi). Wynik - węzeł odczynowy Lymphonodulitis reactiva. Dalsze poszukiwania - hiv, hcv, hbv, borelioza (wszystko ujemne). Morfologia, ob, crp wszystko w normie. CMV przeszedłem wcześniej. W końcu doszli, że mam przewlekłą mononukleoze
Opis badania: - capsid antygen IgG dodatni, avidność dodatni, IgM ujemny, erly antygen słabododatni, Nuclear Antygen ujemny. Interpretacja - wynik wskazuje na przewlekłą infekcje.
Kazali się oszczędzać - powiedzieli, że przejdzie. Trwało to z 3 miesiące. Potem było ok.
Po roku (2010) wszystko wróciło - zrobili mi biopsje ciękoingłową - wynik komórki odczynowe. Stwierdzili, że to coś takiego jak zespół zmęczenia pomononukleozowego, bo wirus ebv jest w moich komórkach utajony i może czasem uderzyć od nowa, szczególnie w okresach spadku odporności a dodam, że miałem usuniętą śledzionę po wypadku komunikacyjnym. Ok przyjąłem do wiadomości - przetrwałem...
Teraz mamy rok 2013 wrzesień - znowu zaczynam się źle czuć, olbrzymie osłabienie, pocenie się, czuje się jak dziadziuś, mam strasznie wrażliwą skórę, czasami świąd, problemy gastryczne - raz biegunka, raz zaparcia.
Dwa razy trafiam na SOR (wyniki wątrobowe, amylaza kreatynina, morfologia ok tylko lekko WBC podwyższone) crp 5,7 i OB 15. Nawodnili i do domu. Ja cały czas chodzę słaby i zaczynam ok 20 września kaszleć, łamie mnie w kościach, bolą mnie mięśnie. Dwa razy u lek. rodzinnego i dwa antybiotyki i nic nie przechodzi.
Poszedłem do pulmonologa - rtg klatki w normie, badanie na mykoplazme - ujemny. Pulmonolog skierował mnie do hematologa (poszedłem prywatnie) Ten obejrzał wyniki. I stwierdził, że w swojej 25letniej praktyce spotykał się z przypadkami wyników dobrych, naprzemiennych złych i dobrych stanów samopoczucia i palpacyjnie wyczuwa węzły. Kazał zrobić usg jamy brzusznej (wyszła ok). Z racji przebytej mono zrobiłem badanie w klasie igm i igg (czekam na wynik). Hematolog zlecił usg węzłów obwodowych bo czuje się jak chomik.
Oto wynik: w obrębie szyi, wzdłuż naczyń szyjnych oraz w okolicy podżuchwowej i karkowej widoczne pojedyńcze, powiększone (do ok. 25X10 mm) nie tworzące pakietów, owalne, hipoechogeniczne z zaznaczoną wnęką tłuszczową węzły chłonne. W okolicy nadobojczykowej pojedyńcze węzły o podobnej morfologii. W okolicy dołów pachowych powiększonych węzłów nie stwierdza się. W loży śledziony (stan po splenektomii) widoczne dwie owalne zmiany hipoechogeniczne ok 22 i 17 mm sugerujące na skrawki śledziony wszczepionej w sieć.
Z tym 6 listopada ide znowu do hematologa. Czuje się źle jakbym znowu miał mononukleoze, jestem słaby, pocę się kaszle i czuje się jak chomik, czuje dyskomfort na szyi od tych węzłów - do tego stopnia, że straciłem, pracę.
Przepraszam, że tak się rozpisałem, ale naprawdę nie wiem co robić i proszę Was o pomoc, jakieś porady co dalej bo życie z takim stanem zdrowia jest utrudnione. Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie.