aga
04.01.2006 10:56
Mam pytanie do osób, u których jednym z objawów ziarnicy była podwyższona temperatura. Podwyższona, czyli jakiej wysokości? Czy stany podgorączkowe 37,2 - 37,5 st. powinny już niepokoić?
Autor: aga • 04.01.2006 10:56 • 12 odpowiedzi
aga
04.01.2006 10:56
Mam pytanie do osób, u których jednym z objawów ziarnicy była podwyższona temperatura. Podwyższona, czyli jakiej wysokości? Czy stany podgorączkowe 37,2 - 37,5 st. powinny już niepokoić?
Teresa
04.01.2006 11:24
O 11:56, dnia 2006-01-04 aga napisał(-a):
Mam pytanie do osób, u których jednym z objawów ziarnicy była podwyższona temperatura. Podwyższona, czyli jakiej wysokości? Czy stany podgorączkowe 37,2 - 37,5 st. powinny już niepokoić?
ja miałam wyzsza temperature.....tj.około39 stopi,ale byłam wtedy po porodzie,jak sie potem okazało to była ziarnica.Moj syn ma teraz taka tem.około 37.2-37.5 ,własnie miał pobrany wezeł do badania.wiec nie wiem ......wyniki dopiero za ponad dwa tygodnie .pozdrawiam
Teresa
04.01.2006 11:25
O 12:24, dnia 2006-01-04 Teresa napisał(-a):
O 11:56, dnia 2006-01-04 aga napisał(-a):
Mam pytanie do osób, u których jednym z objawów ziarnicy była podwyższona temperatura. Podwyższona, czyli jakiej wysokości? Czy stany podgorączkowe 37,2 - 37,5 st. powinny już niepokoić?
ja miałam wyzsza temperature.....tj.około39 stopi,ale byłam wtedy po porodzie,jak sie potem okazało to była ziarnica.Moj syn ma teraz taka tem.około 37.2-37.5 ,własnie miał pobrany wezeł do badania.wiec nie wiem ......wyniki dopiero za ponad dwa tygodnie .pozdrawiam
sorki,ale cos mi wpis nie wyszedł ,w tym samym kolorze((
Paula
04.01.2006 17:07
O 11:56, dnia 2006-01-04 aga napisał(-a):
Mam pytanie do osób, u których jednym z objawów ziarnicy była podwyższona temperatura. Podwyższona, czyli jakiej wysokości? Czy stany podgorączkowe 37,2 - 37,5 st. powinny już niepokoić?
Ja miałam właśnie taką temperature. Najwyzsza to było 37,8 ale zdażyło się to tylko kilka razy.
Piotr
04.01.2006 22:21
O 11:56, dnia 2006-01-04 aga napisał(-a):
Mam pytanie do osób, u których jednym z objawów ziarnicy była podwyższona temperatura. Podwyższona, czyli jakiej wysokości? Czy stany podgorączkowe 37,2 - 37,5 st. powinny już niepokoić?
Każfy stan podgorączkowy jest niepokojący, jeśli trwa dłużej niż tydzień; wskazuje na stan zapalny w organizmie. Przy ziarnicy są to z reguły wyższe temperatury, pow. 38 stopni, do tego dochodzą zlewne poty. Nie u wszystkich zresztą tak to się objawia.
aga
05.01.2006 10:10
O 18:07, dnia 2006-01-04 Paula napisał(-a):
Ja miałam właśnie taką temperature. Najwyzsza to było 37,8 ale zdażyło się to tylko kilka razy.
Mam do Ciebie Paulo jeszcze jedno pytanie, czy taki stan podgorączkowy utrzymywał sie przez cały dzień, tj. od rana, czy na przykad w określonej porze dnia i ustepował?
I czy miałaś jeszcze jakieś inne objawy? Proszę o odpowiedź.
Paula
05.01.2006 11:50
O 11:10, dnia 2006-01-05 aga napisał(-a):
O 18:07, dnia 2006-01-04 Paula napisał(-a):
Ja miałam właśnie taką temperature. Najwyzsza to było 37,8 ale zdażyło się to tylko kilka razy.
Mam do Ciebie Paulo jeszcze jedno pytanie, czy taki stan podgorączkowy utrzymywał sie przez cały dzień, tj. od rana, czy na przykad w określonej porze dnia i ustepował?
I czy miałaś jeszcze jakieś inne objawy? Proszę o odpowiedź.
U mnie było mniej więcej tak.Rano nie miałam temp. a po południu zaczynała rosnąć i tak do wieczora.Generalnie wieczorem była najwyższa. Trwało to około 1,5 miesiaca a później temp. znikła.
aga
05.01.2006 13:29
U mnie było mniej więcej tak.Rano nie miałam temp. a po południu zaczynała rosnąć i tak do wieczora.Generalnie wieczorem była najwyższa. Trwało to około 1,5 miesiaca a później temp. znikła.
A jakieś inne objawy?
Paula
05.01.2006 15:38
O 14:29, dnia 2006-01-05 aga napisał(-a):
U mnie było mniej więcej tak.Rano nie miałam temp. a po południu zaczynała rosnąć i tak do wieczora.Generalnie wieczorem była najwyższa. Trwało to około 1,5 miesiaca a później temp. znikła.
A jakieś inne objawy?
Bardzo swędziała mnie skóra i troche pociłam się w nocy, ale nie były to tzw. ,,zlewne poty".Ale poty pojawiły się później, w okresie gdy nie bylo już temp. Pozdrawiam.
Joanna
08.01.2006 15:45
O 12:24, dnia 2006-01-04 Teresa napisał(-a):
O 11:56, dnia 2006-01-04 aga napisał(-a):
Mam pytanie do osób, u których jednym z objawów ziarnicy była podwyższona temperatura. Podwyższona, czyli jakiej wysokości? Czy stany podgorączkowe 37,2 - 37,5 st. powinny już niepokoić?
ja miałam wyzsza temperature.....tj.około39 stopi,ale byłam wtedy po porodzie,jak sie potem okazało to była ziarnica.Moj syn ma teraz taka tem.około 37.2-37.5 ,własnie miał pobrany wezeł do badania.wiec nie wiem ......wyniki dopiero za ponad dwa tygodnie .pozdrawiam
Pytanie do Teresy...
Po jakim czasie od porodu zachorowałas? Ja jestem w trakcie leczenia a mój syn ma 3,5 miesiąca. I póki co liczę dni, żyję od chemii do chemii i marzę, żeby zacząć żyć normalnie i cieszyć sie macierzyństwem. Pytam, poniewaz nigdy nie spotkałam kogoś, kto by zachorował w ciąży bądź po porodzie. U mnie to było w ciąży, ale niestety lekarze zignorowali powiększone węzły (to był 31 tc- zrobiono mi tylko biopsję cienkoigłową, która wyszła oki) i tak spokojnie dotrwałam do porodu (gin twierdził, nie wiem na jekiej podstawie, że być może węzęł po porodzie zniknie).
Teresa
09.01.2006 10:05
O 16:45, dnia 2006-01-08 Joanna napisał(-a):
O 12:24, dnia 2006-01-04 Teresa napisał(-a):
O 11:56, dnia 2006-01-04 aga napisał(-a):
Mam pytanie do osób, u których jednym z objawów ziarnicy była podwyższona temperatura. Podwyższona, czyli jakiej wysokości? Czy stany podgorączkowe 37,2 - 37,5 st. powinny już niepokoić?
ja miałam wyzsza temperature.....tj.około39 stopi,ale byłam wtedy po porodzie,jak sie potem okazało to była ziarnica.Moj syn ma teraz taka tem.około 37.2-37.5 ,własnie miał pobrany wezeł do badania.wiec nie wiem ......wyniki dopiero za ponad dwa tygodnie .pozdrawiam
Pytanie do Teresy...
Po jakim czasie od porodu zachorowałas? Ja jestem w trakcie leczenia a mój syn ma 3,5 miesiąca. I póki co liczę dni, żyję od chemii do chemii i marzę, żeby zacząć żyć normalnie i cieszyć sie macierzyństwem. Pytam, poniewaz nigdy nie spotkałam kogoś, kto by zachorował w ciąży bądź po porodzie. U mnie to było w ciąży, ale niestety lekarze zignorowali powiększone węzły (to był 31 tc- zrobiono mi tylko biopsję cienkoigłową, która wyszła oki) i tak spokojnie dotrwałam do porodu (gin twierdził, nie wiem na jekiej podstawie, że być może węzęł po porodzie zniknie).
Joanno odpowiadam:ja zachorowałam 2 tygodnie po porodzie.........pozniej po dwoch latach urodziłam drugie dziecko.........i nawrot miałam po 1,5 roku
joanna
09.01.2006 12:24
tERESA
09.01.2006 21:22
O 13:24, dnia 2006-01-09 joanna napisał(-a):
Joanno odpowiadam:ja zachorowałam 2 tygodnie po porodzie.........pozniej po dwoch latach urodziłam drugie dziecko.........i nawrot miałam po 1,5 roku
Rozumiem, że 2 tygodnie po porodzie zaczęłaś się leczyć? Które to było stadium? A nawrót miałaś, kiedy twoje drugie dziecko miało 1,5 roku, czyli 3,5 roku po pierwszej diagnozie? Czy lekarze mówią coś o możliwości urodzenia dzieci po ziarnicy? Rozmawiałaś z lekarzem, zanim podjęłaś decyzję o drugim dziecku?
Joanno jesli chcesz sie mnie spytac to jestem na gg-nr.moj jest w ozdrowiencach..