Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

wynik badań

Autor: Martyna • 23.10.2013 10:01 • 38 odpowiedzi

Lena

09.11.2013 18:36

Odpowiedz

O 17:07, dnia 2013-11-09 Martyna napisał(-a):

A czy w czasie leczenia byliście w stanie pracować, studiować? Obecnie moje studia stoją pod znakiem zapytania i nie wiem jak to pogodzić ze sobą (studiuję dziennie).

Ja cały czas pracowałam, brałam tylko 3 dni zwolnienia co 2 tygodnie na chemię i po chemii. Miałam 12 wlewów, łącznie 36 dni zwolnienia, a do tego 2 dni na wycięcie węzła.

Jak ustawisz sobie wlewy na piątek to luz. U mnie nie było takiej możliwości, bo musiałabym zmienić lekarza, a zależało mi na tym co akurat przyjmował we wtorki.

Martyna

09.11.2013 19:19

Odpowiedz

Lena, a chodziłaś w peruce, chustce, czy jak? Przeraża mnie wzbudzanie przesadnego zainteresowania "A co Pani jest?", "Jak się Pani czuje?" itd. Wolałabym na ten czas "zniknąć", ale nie wiem, czy to nie okaże się gorsze dla mnie.

sylvek1989

15.11.2013 18:00

Odpowiedz

O 20:19, dnia 2013-11-09 Martyna napisał(-a):

Lena, a chodziłaś w peruce, chustce, czy jak? Przeraża mnie wzbudzanie przesadnego zainteresowania "A co Pani jest?", "Jak się Pani czuje?" itd. Wolałabym na ten czas "zniknąć", ale nie wiem, czy to nie okaże się gorsze dla mnie.

NIE ZNIKAJ :-) Staraj się żyć normalnie! tak jak pisali wyżej, zbieraj siły na walkę! Nie jest to nic przyjemnego ale trzeba dać radę. Nie zakładaj, że już potrzebujesz chustki itd, niektórym włosy się tylko przerzedziły, niektórym prawie wcale nie wypadły,nie którym wypadły całkiem, Tą chorobę każdy przechodzi na swój sposób. Mi się akurat udało zakończyć studia, obronić prace dyplomową i dalej się leczyć, w między czasie też pracowałem, ale zawsze są gorsze i lepsze dni. Głowa do góry!!!

magda

16.11.2013 07:06

Odpowiedz

O 20:19, dnia 2013-11-09 Martyna napisał(-a):

Lena, a chodziłaś w peruce, chustce, czy jak? Przeraża mnie wzbudzanie przesadnego zainteresowania "A co Pani jest?", "Jak się Pani czuje?" itd. Wolałabym na ten czas "zniknąć", ale nie wiem, czy to nie okaże się gorsze dla mnie.

Głowa do góry!ja jak zaczęłam brać chemię to mój synek miał 1,5 miesiąca trzeba było wstać w nocy kilka razy nakarmic,przebrać do tego później doszły kolki i dałam radę ;-)także Ty też dasz radę!najważniejsze to pozytywne myślenie ;-)heh teraz jestem siedem miesięcy po leczeniu i tak sobie myślę jak ja dałam radę ale pozytywnym myśleniem i nadzieją to naprawdę można góry przenosić ;-;-)

Pozdrawiam.

Lena

16.11.2013 17:35

Odpowiedz

O 20:19, dnia 2013-11-09 Martyna napisał(-a):

Lena, a chodziłaś w peruce, chustce, czy jak? Przeraża mnie wzbudzanie przesadnego zainteresowania "A co Pani jest?", "Jak się Pani czuje?" itd. Wolałabym na ten czas "zniknąć", ale nie wiem, czy to nie okaże się gorsze dla mnie.

Chodziłam cały czas w peruce. Normalnie mam długie kręcone czarne loki, a kupiłam taką perukę z włosami prostymi z grzywką, też długie i wyglałam super :) Chodziłam od listopada do kwietnia przez całe leczenie, potem całe lato, bo nie wyobrażałam sobie wyjść w chustce. Dopiero jak miałam 6 cm zdecydowałam się zdjąć "lolę". Czuję się fatalnie w krótkich i marzę o wakacjach, aby miały z 15 cm. Niestety to trudny czas, ale nie mamy wyboru. Trzeba żyć.

Martyna

16.11.2013 18:33

Odpowiedz
Lena, serdecznie dziękuję za odpowiedź! I w końcu znalazłam kogoś, kto patrzy na ten problem podobnie. Jestem totalnie załamana utratą włosów (jeśli nastąpi), to moje oczko w głowie i dodają mi pewności siebie. Dzięki, dzięki! Jak będzie trzeba, to będę Cię męczyć i wypytywać o to, gdzie dokładnie kupiłaś, za ile, jak to wygląda z rozmiarówkami itd (oczywiście jeśli pozwolisz:-)). Ja też mam długie, kręcone, ciemne loki (ale nie czarne). Dlatego będę szukać podobnych. Widziałam w sklepach internetowych, ale nie wiem na ile to sprawdzone, wolałabym najpierw przymierzyć...

I w ogóle dziękuję za słowa otuchy, choć pamiętajmy, że do ostatecznej diagnozy jeszcze ponad 2 tygodnie. Czekam na wyniki po pobraniu całego węzła.

Dodam, że czuję się dobrze, mam apetyt, chęć do ćwiczeń nawet, gorączka zeszła. Nie ma to jak fantazjować o zdrowiu:-)

Joasia

16.11.2013 21:00

Odpowiedz

Martyna, pisałaś o gorączce od 3 lat. To były stany podgorączkowe, czy gorączka? Miałaś cały czas, cały dzień, czy tylko wieczorami?

O 19:33, dnia 2013-11-16 Martyna napisał(-a):

Lena, serdecznie dziękuję za odpowiedź! I w końcu znalazłam kogoś, kto patrzy na ten problem podobnie. Jestem totalnie załamana utratą włosów (jeśli nastąpi), to moje oczko w głowie i dodają mi pewności siebie. Dzięki, dzięki! Jak będzie trzeba, to będę Cię męczyć i wypytywać o to, gdzie dokładnie kupiłaś, za ile, jak to wygląda z rozmiarówkami itd (oczywiście jeśli pozwolisz:-)). Ja też mam długie, kręcone, ciemne loki (ale nie czarne). Dlatego będę szukać podobnych. Widziałam w sklepach internetowych, ale nie wiem na ile to sprawdzone, wolałabym najpierw przymierzyć...

I w ogóle dziękuję za słowa otuchy, choć pamiętajmy, że do ostatecznej diagnozy jeszcze ponad 2 tygodnie. Czekam na wyniki po pobraniu całego węzła.

Dodam, że czuję się dobrze, mam apetyt, chęć do ćwiczeń nawet, gorączka zeszła. Nie ma to jak fantazjować o zdrowiu:-)

Martyna

16.11.2013 21:24

Odpowiedz
Chodzi o stany podgorączkowe. Najczęściej moja temperatura to 37.5. Jednak od jakichś dwóch miesięcy spokojnie spada do 36.6, czasem się zastanawiam, czy wszystko gra z termometrami. Przed chwilą mierzyłam i pokazało 36.3.

Jednak rok temu, kiedy zaczęłam na to zwracać uwagę i mierzyć regularnie, to CAŁY CZAS utrzymywało się 37.5.

Joasia

16.11.2013 21:31

Odpowiedz

Dziękuję za odpowiedź. Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze :)

O 22:24, dnia 2013-11-16 Martyna napisał(-a):

Chodzi o stany podgorączkowe. Najczęściej moja temperatura to 37.5. Jednak od jakichś dwóch miesięcy spokojnie spada do 36.6, czasem się zastanawiam, czy wszystko gra z termometrami. Przed chwilą mierzyłam i pokazało 36.3.

Jednak rok temu, kiedy zaczęłam na to zwracać uwagę i mierzyć regularnie, to CAŁY CZAS utrzymywało się 37.5.

Ania

20.11.2013 17:08

Odpowiedz

Kiedy te ostateczne wyniki?

Martyna

20.11.2013 19:36

Odpowiedz

O 18:08, dnia 2013-11-20 Ania napisał(-a):

Kiedy te ostateczne wyniki?

Dziś otrzymałam. Właśnie popijam czerwone wino i ciągle jestem zdumiona.

Węzeł odczynowy, konieczna konsultacja w Poradni Chorób Zakaźnych. Czyli dokładnie to, co już wykryli na cienkoigłowej wcześniej. Chirurg był zaskoczony, spodziewał się chłoniaka, tak jak ja i chyba wszyscy tutaj.

Rodzynka

20.11.2013 22:25

Odpowiedz

No weź, nie mów, że jesteś rozczarowana ;-)

Janek

21.11.2013 09:49

Odpowiedz

O 20:36, dnia 2013-11-20 Martyna napisał(-a):

O 18:08, dnia 2013-11-20 Ania napisał(-a):

Kiedy te ostateczne wyniki?

Dziś otrzymałam. Właśnie popijam czerwone wino i ciągle jestem zdumiona.

Węzeł odczynowy, konieczna konsultacja w Poradni Chorób Zakaźnych. Czyli dokładnie to, co już wykryli na cienkoigłowej wcześniej. Chirurg był zaskoczony, spodziewał się chłoniaka, tak jak ja i chyba wszyscy tutaj.

Nawet nie pisz,że nie dokończyłaś tej i następnej butelki wina, na taką wiadomość ja bym chodził 3 dni do tyłu.

Daniel

21.11.2013 10:03

Odpowiedz

Nie zachęcać mi tu proszę Martyny do pijaństwa :D Lepszy marchwiowy soczek do świętowania :P

Martyna

21.11.2013 19:41

Odpowiedz
Nie jestem rozczarowana, ale jakoś nie tryskam entuzjazmem - chyba to dalej do mnie nie dociera:-)

Janku, wino to tylko po jednym kieliszku dziennie do obiadu.
Stosuję dietę "antyrakową":-)

Martyna

02.05.2014 14:03

Odpowiedz
Witajcie. Odświeżam mój wątek, bo jestem zaniepokojona. Cała moja historia, łącznie z wynikami jest tutaj opisana. Podejrzenia były, obraz na USG bardzo niepokojący, objawy tez pasujące (niektóre). Jednak miałam robione dwa rodzaje biopsji w Gliwicach i obie wykazały, że to jakaś choroba zakaźna. Byłam już u kilku specjalistów od chorób zakaźnych i wszyscy rozkładają ręce zaskoczeni, że to nie rak. Nie mają na mnie pomysłu.

-węzły nadal są powiększone, ostatnio stały się bolesne, zwłaszcza pod jedną pachą
-utrzymuje się stan podgorączkowy 37.5
-swędzi mnie całe ciało, często w nocy budzę się zadrapana, ale jestem też alergiczką (uczulenie na kurz, pierze, trawy zboża. Jednak nigdy nie objawiało się ono świądem, zawsze katar i łzawienie oczu).

Co jeszcze mogę zrobić, skoro odesłano mnie już z Centrum Onkologii, wykluczając raka po biopsjach:cienko i gruboigłowej? Wyniki krwi dobre, RTG czyste. Proszę o pomoc!

Asowa

02.05.2014 15:58

Odpowiedz

O 16:03, dnia 2014-05-02 Martyna napisał(-a):

Witajcie. Odświeżam mój wątek, bo jestem zaniepokojona. Cała moja historia, łącznie z wynikami jest tutaj opisana. Podejrzenia były, obraz na USG bardzo niepokojący, objawy tez pasujące (niektóre). Jednak miałam robione dwa rodzaje biopsji w Gliwicach i obie wykazały, że to jakaś choroba zakaźna. Byłam już u kilku specjalistów od chorób zakaźnych i wszyscy rozkładają ręce zaskoczeni, że to nie rak. Nie mają na mnie pomysłu.

-węzły nadal są powiększone, ostatnio stały się bolesne, zwłaszcza pod jedną pachą

-utrzymuje się stan podgorączkowy 37.5

-swędzi mnie całe ciało, często w nocy budzę się zadrapana, ale jestem też alergiczką (uczulenie na kurz, pierze, trawy zboża. Jednak nigdy nie objawiało się ono świądem, zawsze katar i łzawienie oczu).

To, że kiedyś alergia objawiała się inaczej nie znaczy, że nic się nie zmieniło...

Co jeszcze mogę zrobić, skoro odesłano mnie już z Centrum Onkologii, wykluczając raka po biopsjach:cienko i gruboigłowej? Wyniki krwi dobre, RTG czyste. Proszę o pomoc!

Pod kątem jakich chorób już cie badali?

No i pocieszające jest to, że teoretycznie węzły nowotworowe nie bolą;)

Te pod pachą mogą być od stanu zapalnego po depilacji.

Martyna

02.05.2014 16:30

Odpowiedz
Dzięki, że znowu się odzywasz:-) Wykluczono toksoplazmozę i chorobę kociego pazura. Sugerowałam kobiecie mononukleozę, ale twierdzi, że węzły nie powiększają się wtedy pod pachami. Po wykluczeniu toksoplazmozy była wyraźnie zdezorientowana i powiedziała, że mam odpocząć od tych wszystkich badań. No i tak robię, zajmuję się swoimi sprawami, ale od kilku dni świąd stał się wyjątkowo uporczywy i nasilił się ból węzłów (ale zgadza się, że ostatnio zaczęłam się tam regularnie golić :P).

Po prostu nie wiem w jakim iść kierunku, bo tak wiecznie z kulą pod pachą i stanem podgorączkowym chodzić?

Dodam, że zdrowo się odżywiam, regularnie ćwiczę, ale mam też ciężki okres w życiu osobistym (rodzinnym), który powoduje u mnie bezsenność i ogólne rozdrażnienie.

Martinus

03.05.2014 14:45

Odpowiedz

O 18:30, dnia 2014-05-02 Martyna napisał(-a):

Dzięki, że znowu się odzywasz:-) Wykluczono toksoplazmozę i chorobę kociego pazura. Sugerowałam kobiecie mononukleozę, ale twierdzi, że węzły nie powiększają się wtedy pod pachami. Po wykluczeniu toksoplazmozy była wyraźnie zdezorientowana i powiedziała, że mam odpocząć od tych wszystkich badań. No i tak robię, zajmuję się swoimi sprawami, ale od kilku dni świąd stał się wyjątkowo uporczywy i nasilił się ból węzłów (ale zgadza się, że ostatnio zaczęłam się tam regularnie golić :P).

Po prostu nie wiem w jakim iść kierunku, bo tak wiecznie z kulą pod pachą i stanem podgorączkowym chodzić?

Dodam, że zdrowo się odżywiam, regularnie ćwiczę, ale mam też ciężki okres w życiu osobistym (rodzinnym), który powoduje u mnie bezsenność i ogólne rozdrażnienie.

zapytaj lekarza o lek Telxefo na świąd. Najlepiej alergologa. Mi pomaga jak ręką odjął