Witajcie. Odświeżam mój wątek, bo jestem zaniepokojona. Cała moja historia, łącznie z wynikami jest tutaj opisana. Podejrzenia były, obraz na USG bardzo niepokojący, objawy tez pasujące (niektóre). Jednak miałam robione dwa rodzaje biopsji w Gliwicach i obie wykazały, że to jakaś choroba zakaźna. Byłam już u kilku specjalistów od chorób zakaźnych i wszyscy rozkładają ręce zaskoczeni, że to nie rak. Nie mają na mnie pomysłu.
-węzły nadal są powiększone, ostatnio stały się bolesne, zwłaszcza pod jedną pachą
-utrzymuje się stan podgorączkowy 37.5
-swędzi mnie całe ciało, często w nocy budzę się zadrapana, ale jestem też alergiczką (uczulenie na kurz, pierze, trawy zboża. Jednak nigdy nie objawiało się ono świądem, zawsze katar i łzawienie oczu).
To, że kiedyś alergia objawiała się inaczej nie znaczy, że nic się nie zmieniło...
Co jeszcze mogę zrobić, skoro odesłano mnie już z Centrum Onkologii, wykluczając raka po biopsjach:cienko i gruboigłowej? Wyniki krwi dobre, RTG czyste. Proszę o pomoc!
Pod kątem jakich chorób już cie badali?
No i pocieszające jest to, że teoretycznie węzły nowotworowe nie bolą;)
Te pod pachą mogą być od stanu zapalnego po depilacji.