Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

dojazd do bygoszczy

Autor: Carinka • 28.12.2005 13:47 • 14 odpowiedzi

Carinka

28.12.2005 13:47

Odpowiedz

Nie wiem czy taki wątek już,był jakoś nie kojarze ;).W każdym razie chciałabym zapytać czy wie ktoś na jakiej stacji pkp najlepiej wysiąść aby było jak najbliżej na pet, i jakimi autobusami ewentualnie poruszać się na miejsu-ja wyjeżdżałabym z Katowic.Muszę się zorientować bo jeszcze nie mam pomysłu jak tam dotrzeć.Proszę o pomoc i z góry dziękuję :)

Piotr

28.12.2005 13:59

Odpowiedz

O 14:47, dnia 2005-12-28 Carinka napisał(-a):

Nie wiem czy taki wątek już,był jakoś nie kojarze ;).W każdym razie chciałabym zapytać czy wie ktoś na jakiej stacji pkp najlepiej wysiąść aby było jak najbliżej na pet, i jakimi autobusami ewentualnie poruszać się na miejsu-ja wyjeżdżałabym z Katowic.Muszę się zorientować bo jeszcze nie mam pomysłu jak tam dotrzeć.Proszę o pomoc i z góry dziękuję :)

Wysiądź na Głównym, stamtąd co 10-20 minut jeżdżą busiki do CO. O ile pamiętam, zatrzymują się na lewo od wyjścia z dworca. Zapytaj kogokolwiek, pokaże Ci przystanek. Jedzie się dość długo, więc jeśli przybędziesz na styk, weź taksówkę (ok. 20 zł). Na dojazd zarezerwuj 45 minut (busik)/25 minut (taxi)

fantomasz

28.12.2005 14:29

Odpowiedz

O 14:59, dnia 2005-12-28 Piotr napisał(-a):

O 14:47, dnia 2005-12-28 Carinka napisał(-a):

ciach

Witam :)

Carinko mam pytanie do Ciebie ile czekałas na pet-a? tzn od czasu kiedy wysłano Twoje dokumenty do CO Bydgoszcz.

magga

28.12.2005 14:43

Odpowiedz

Aniu, przepraszam moze glupie pytanie, dlaczego tak pozno PET?

O 14:47, dnia 2005-12-28 Carinka napisał(-a):

Nie wiem czy taki wątek już,był jakoś nie kojarze ;).W każdym razie chciałabym zapytać czy wie ktoś na jakiej stacji pkp najlepiej wysiąść aby było jak najbliżej na pet, i jakimi autobusami ewentualnie poruszać się na miejsu-ja wyjeżdżałabym z Katowic.Muszę się zorientować bo jeszcze nie mam pomysłu jak tam dotrzeć.Proszę o pomoc i z góry dziękuję :)

małgo

28.12.2005 15:44

Odpowiedz

Ja do pytań dołącze swoje, czy starałas sie o dofinansowanie do tego badania czy wykonujesz je na koszt własny?Ciekawe iz w moim przypadku lekarka jednoznacznie stwierdziła ze PET jest zbędny ba! rok po skonczonym leczeniu nie raczyła skierowac mnie nawet na tomografie mając przekonanie ze wszystko jest wporządku.

baldi

28.12.2005 15:55

Odpowiedz

O 16:44, dnia 2005-12-28 małgo napisał(-a):

Ciekawe iz w moim przypadku lekarka jednoznacznie stwierdziła ze PET jest zbędny

no patrz, a mnie - zaraz bedzie 6 lat po leczeniu - nikt nigdy nie kierowal na zadnego PETa, ja nie wykazuje inicjatywy na to badanie, bo uwazam, ze jest zbedne, a tu ostatnio ciagle pet, pet, pet.. da sie przezyc i bez tego ;)

no ale CT mogliby Ci zrobic, chocby patrzac na schemat badan kontrolnych, ktory jest na tej stronie.. :-(

magga

28.12.2005 16:07

Odpowiedz

Malgo, to juz tego nie refunduja????!!!!!

mialam PET w lipcu i nikt nawet nie pisknal o jakichkolwiek oplatach..baa ze mna PET robil pan z krakowa(pana pozdrawiam;)ktory zlecenie na PET od swojego onkologa dostaje co roku od 4 lat od kiedy jest w remisji (mial raka pluc)...

pozdrawiam

O 16:44, dnia 2005-12-28 małgo napisał(-a):

Ja do pytań dołącze swoje, czy starałas sie o dofinansowanie do tego badania czy wykonujesz je na koszt własny?Ciekawe iz w moim przypadku lekarka jednoznacznie stwierdziła ze PET jest zbędny ba! rok po skonczonym leczeniu nie raczyła skierowac mnie nawet na tomografie mając przekonanie ze wszystko jest wporządku.

małgo

28.12.2005 16:36

Odpowiedz

O 17:07, dnia 2005-12-28 magga napisał(-a):

Malgo, to juz tego nie refunduja????!!!!!

mialam PET w lipcu i nikt nawet nie pisknal o jakichkolwiek oplatach..baa ze mna PET robil pan z krakowa(pana pozdrawiam;)ktory zlecenie na PET od swojego onkologa dostaje co roku od 4 lat od kiedy jest w remisji (mial raka pluc)...

pozdrawiam

O 16:44, dnia 2005-12-28 małgo napisał(-a):

Ja do pytań dołącze swoje, czy starałas sie o dofinansowanie do tego badania czy wykonujesz je na koszt własny?Ciekawe iz w moim przypadku lekarka jednoznacznie stwierdziła ze PET jest zbędny ba! rok po skonczonym leczeniu nie raczyła skierowac mnie nawet na tomografie mając przekonanie ze wszystko jest wporządku.

Rozumiem jesli macie wrazenie ze jestem monotematyczna i ględze o jednym;-) ale w moim przypadku badan wykonywanych jest minimum,naprawde nie doczekałam sie jeszcze nawet standardowej tomografii, nie smiem wiec liczyc ze pani doktor prowadząca kiedykolwiek przychyli sie do mojej prosby o skierowanie na PET.magga nie wiem czy to oszczędnosci czy raczej bagatelizowanie stadium jakie osiągneła u mnie ziarnica, moze jedno i drugie + wieloletnie doswiadczenie pani doktor która swą karierę medyczną zaczynała w czasach gdzie w zwiazku z brakiem technicznych udogodnień diagnostyka wyglądała zupełnie inaczej i ci pacjenci zyją i mają sie dobrze.Mnie jednak mimo wszystko niepokoi to luzne podejscie lekarzy, jesli przyszło mi chorowac w XXI wieku i mam mozliwosc korzystania z "cudów techniki" chcę to robić, chce miec pewnosc ze zostałam zbadana najlepiej jak to obecnie mozliwe to tyle.

Joaśka Ż.

28.12.2005 18:36

Odpowiedz

O 17:36, dnia 2005-12-28 małgo napisał(-a):

Carinka

28.12.2005 19:01

Odpowiedz
Moj lekarz jest sceptycznie nastawiony do tego badania ale bardzo go meczyłam i wypisał mi skierowanie, które wysłałam sama faxem.Czekałam 5 tyg,po tym czasie sama zadzwoniłam i uprzejma pani powiedziała ze 4 stycznia mam sie zjawić.Pewnie dzwoniłabym tam wcześniej gdyby nie fakt że na stronie jest napisane ze czeka sie około 5 tyg.Nie ponoszę z tytułu badania żadnych kosztów.
Co do pytania czemu tak późno to nie sądzę ze to późno,ponieważ we wrzesniu skończyłam radio potem miałam badania kontrolne, a od radio podobno też dobrze jest odczekać kilka miesięcy...to badanie jest chyba bardziej dla mnie niż dla lekarza bo to mnie na nim zależało żeby jakoś być bardziej pewniejszą remisji bo przekonana o wyzdrowieniu nigdy nie bede :(

magga

29.12.2005 08:25

Odpowiedz

Co do pytania czemu tak późno to nie sądzę ze to późno,ponieważ we wrzesniu skończyłam radio potem miałam badania kontrolne, a od radio podobno też dobrze jest odczekać kilka miesięcy...

ok rozumiem, ja nie mialam radio,a PET mojej lekarce potrzebny byl do decyzji czy pchac mnie na przeszczep czy nie, bo w klacie zostala mi masa martwiczna i nikt nie byl pewien czy to przypadkiem nie cos innego...

to badanie jest chyba bardziej dla mnie niż dla lekarza bo to mnie na nim zależało żeby jakoś być bardziej pewniejszą remisji bo przekonana o wyzdrowieniu nigdy nie bede :(

ano:(

pozdrawiam serdecznie

i powodzenia w Bydgoszczy!!

ela

29.12.2005 10:08

Odpowiedz

O 09:25, dnia 2005-12-29 magga napisał(-a):

ok rozumiem, ja nie mialam radio,a PET mojej lekarce potrzebny byl do decyzji czy pchac mnie na przeszczep czy nie, bo w klacie zostala mi masa martwiczna i nikt nie byl pewien czy to przypadkiem nie cos innego...

Maggi, jeżeli można mam pytanie do Ciebie. Czy miałaś ostatecznie przeszczep czy nie? Gdzie się leczyłaś? Pytam dlatego, bo moja siostra też jes po badaniu Pet, w którym wyszły tylko pozostałości martwicze, a mimo tego została skierowana na autoprzeszczep. Od 3 stycznia ma mieć zbierane komórki macierzyste. Potem przygotowania do przeszczepu.

magga

29.12.2005 11:47

Odpowiedz

O 11:08, dnia 2005-12-29 ela napisał(-a):

O 09:25, dnia 2005-12-29 magga napisał(-a):

ok rozumiem, ja nie mialam radio,a PET mojej lekarce potrzebny byl do decyzji czy pchac mnie na przeszczep czy nie, bo w klacie zostala mi masa martwiczna i nikt nie byl pewien czy to przypadkiem nie cos innego...

Maggi, jeżeli można mam pytanie do Ciebie. Czy miałaś ostatecznie przeszczep czy nie? Gdzie się leczyłaś? Pytam dlatego, bo moja siostra też jes po badaniu Pet, w którym wyszły tylko pozostałości martwicze, a mimo tego została skierowana na autoprzeszczep. Od 3 stycznia ma mieć zbierane komórki macierzyste. Potem przygotowania do przeszczepu.

ostatecznie nie mialam przeszczepu, leczylam sie w łodzi, jak juz wczesniej wspominalam mialam IVB, wzielam 1ABVD+ 2xBEACOPP plus 4xBEACOPP eskalowany czyli podwojny (BTW niezla masakra) aby nie wytworzyly sie "klony chemioodporne"???:) i to wszystko....

narazie jest ok, po 3 miesiacach nie mialam juz anemii

ale powtarzam narazie, pod koniec stycznia mam nastepna kontrole, wiec sprawdzimy jak sprawa wyglada obecnie..

dorta

29.12.2005 18:57

Odpowiedz

Hejka.Ja miałam Pet w maju,po radioterapii,wcześniej w pażdzierniku miałam zbiórke szpiku na autoprzestrzep,i w chwili gdy można było zrobić to badanie za darmo,lekarka wysłała mnie.Po badaniu odstąpiono od przestrzepu ,bo węzły wielkości 3cm i 2cm w śródpiersiu okazały się włukniny.dziś już jest około roku od naświetlań i wszystko jest ok.Nie trzeba kosztownego przestrzepu{mam 45 lat].Komórki zostały zamrożone ,na wszelki wypadek.

renata

29.12.2005 20:55

Odpowiedz

O 19:57, dnia 2005-12-29 dorta napisał(-a):

Hejka.Ja miałam Pet w maju,po radioterapii,wcześniej w pażdzierniku miałam zbiórke szpiku na autoprzestrzep,i w chwili gdy można było zrobić to badanie za darmo,lekarka wysłała mnie.Po badaniu odstąpiono od przestrzepu ,bo węzły wielkości 3cm i 2cm w śródpiersiu okazały się włukniny.dziś już jest około roku od naświetlań i wszystko jest ok.Nie trzeba kosztownego przestrzepu{mam 45 lat].Komórki zostały zamrożone ,na wszelki wypadek.

Chciałam Cię zapytać czy leczona byłaś tylko radio?

i czy to był 1-wszy rzut choroby?

pozdr.