Anula12
21.08.2013 17:51
Witajcie,
Z góry przepraszam, że zwracam głowę osobom, które w większości walczą o życie z tą paskudną choroba. Jednak ze względu na fakt, że doskonale wiecie jak objawia sie ziarnica, może ktokolwiek będzie mógł mi w jakiś sposób doradzic. Bedę bardzo wdzieczna za jakiekolwiek sugestie.
moje wycieczki od lekarza do lekarza zaczęły się mniej więcej w marcu/kwietniu tego roku. Przez kilka tygodni czułam się słabiej niż zwykle, dlatego postanowiłam wykonać morfologie i Ob, wyniki były wręcz idealne, jednak któregoś dnia wyczułam dwa powiększone węzły chłonne po obu stronach szyi.Oczywiście wpisałam hasło w google i strona dotycząca ziarnicy pojawiła się jako jedna z pierwszych. Trochę wystraszona zaczełam dokładniej badać szyje i okazało się, że węzłów jest nieco więcej. Od tej pory mniej więcej raz w miesiącu chodże na wizyty do rodzinnego, który tylko rozkłada ręce.
Miałam wykonane nastepujące badania:
USG węzłów - wynik:
Węzły chłonne podbródkowe: dwa węzły chłonne o średnicy około 3-4 mm o prawidłowej echostrukturze
Węzly cłonne podzuchwowe jeden powiększone po lewej stronie o wym 12x8 mm oraz ok 4 niepowiększone węzły o max. 7X4mm. Po stronie prawej ok. 6 węzłów chłonnych o max. 10x5 mm. Węzły o prawidłowej echostrukturze. Węzły chłonne w czesci bocznej szyi obustronnie dosc liczne, niepowiększone(prawa około 11 węzłów o max wym. 8x4 mm po lewej ok. 10 o max. wym 9x5, wezły chłonne o prawidłowej echostrukturze.
Węzły chłonne nadobojczykowe po stronie prawej jeden węzeł chłonny o śr. 3 mm o prawidłowej echostrukturze
Węzły karkowe jeden węzeł chłonny o śr. 3 mm o prawidłowej echostrukturze.
Lekarka dodala również, że nie posiadają cech patologicznych, wskazała jednak konsultacje lekarza rodzinnego.
- RTG klatki piersiowej - bez zmian, wszytko ok
- kolejne morfologie od kwietnia, ostatnia w lipcu - prawidłowe, ob. crp równiez
- usg jamy brzusznej - ok
- byłam również na konsultacji alergologicznej - testy wykazały alergie na na pyłki, jednak lekarka stwierdziła, że raczej nie jest to przyczyna powiększenia wezlow.
Objawy:
- początkowo utrata wagi około 3 kg, w tej chwili waga wraca do normy.
-podwyższona temperatura ciała około 36.9 - 37.1 prawie non stop od miesiąc (dodam, ze ze względów ginekologicznych biore hormon progesteron, co może być teoretycznie przyczyna,
- od czasu do czasu swedzenie skóry - chociaz nie wiem czy nie wpływaja na to moje nerwy ze wględu na fakt, ze nie wiem co się dzieje
- mam również powiększone węzły
- mam również powiększone węzły pachwinowe, jednak te sa powiększone już ponad rok lub dłuzej.
Od kwietnia do teraz węzly nie powiększyły sie, nadal sa tej samej wielkości.
Dodam również, że od momentu kiedy wyczułam węzły zaczęłam czuć mrowienie i dretwienie lewej strony ciała, nie jest może bolesne ale bardzo dokuczliwe.
Mam również problem z prawą dolna siódemką, ktorą mam leczoną kanałowo. W przeszłości miałam równiez problemy z pozostałymi siódemkami - wszyykie kanałowki, ze względu na tworzące się ropnie:/
Obecnie czekam na wizytę u laryngologa, bo lekarz juz nie wie do jakich specjalistów mnie kierować, a z hematologiem chce się wstrzymać.
Z góry przepraszam, że zwracam głowę osobom, które w większości walczą o życie z tą paskudną choroba. Jednak ze względu na fakt, że doskonale wiecie jak objawia sie ziarnica, może ktokolwiek będzie mógł mi w jakiś sposób doradzic. Bedę bardzo wdzieczna za jakiekolwiek sugestie.
moje wycieczki od lekarza do lekarza zaczęły się mniej więcej w marcu/kwietniu tego roku. Przez kilka tygodni czułam się słabiej niż zwykle, dlatego postanowiłam wykonać morfologie i Ob, wyniki były wręcz idealne, jednak któregoś dnia wyczułam dwa powiększone węzły chłonne po obu stronach szyi.Oczywiście wpisałam hasło w google i strona dotycząca ziarnicy pojawiła się jako jedna z pierwszych. Trochę wystraszona zaczełam dokładniej badać szyje i okazało się, że węzłów jest nieco więcej. Od tej pory mniej więcej raz w miesiącu chodże na wizyty do rodzinnego, który tylko rozkłada ręce.
Miałam wykonane nastepujące badania:
USG węzłów - wynik:
Węzły chłonne podbródkowe: dwa węzły chłonne o średnicy około 3-4 mm o prawidłowej echostrukturze
Węzly cłonne podzuchwowe jeden powiększone po lewej stronie o wym 12x8 mm oraz ok 4 niepowiększone węzły o max. 7X4mm. Po stronie prawej ok. 6 węzłów chłonnych o max. 10x5 mm. Węzły o prawidłowej echostrukturze. Węzły chłonne w czesci bocznej szyi obustronnie dosc liczne, niepowiększone(prawa około 11 węzłów o max wym. 8x4 mm po lewej ok. 10 o max. wym 9x5, wezły chłonne o prawidłowej echostrukturze.
Węzły chłonne nadobojczykowe po stronie prawej jeden węzeł chłonny o śr. 3 mm o prawidłowej echostrukturze
Węzły karkowe jeden węzeł chłonny o śr. 3 mm o prawidłowej echostrukturze.
Lekarka dodala również, że nie posiadają cech patologicznych, wskazała jednak konsultacje lekarza rodzinnego.
- RTG klatki piersiowej - bez zmian, wszytko ok
- kolejne morfologie od kwietnia, ostatnia w lipcu - prawidłowe, ob. crp równiez
- usg jamy brzusznej - ok
- byłam również na konsultacji alergologicznej - testy wykazały alergie na na pyłki, jednak lekarka stwierdziła, że raczej nie jest to przyczyna powiększenia wezlow.
Objawy:
- początkowo utrata wagi około 3 kg, w tej chwili waga wraca do normy.
-podwyższona temperatura ciała około 36.9 - 37.1 prawie non stop od miesiąc (dodam, ze ze względów ginekologicznych biore hormon progesteron, co może być teoretycznie przyczyna,
- od czasu do czasu swedzenie skóry - chociaz nie wiem czy nie wpływaja na to moje nerwy ze wględu na fakt, ze nie wiem co się dzieje
- mam również powiększone węzły
- mam również powiększone węzły pachwinowe, jednak te sa powiększone już ponad rok lub dłuzej.
Od kwietnia do teraz węzly nie powiększyły sie, nadal sa tej samej wielkości.
Dodam również, że od momentu kiedy wyczułam węzły zaczęłam czuć mrowienie i dretwienie lewej strony ciała, nie jest może bolesne ale bardzo dokuczliwe.
Mam również problem z prawą dolna siódemką, ktorą mam leczoną kanałowo. W przeszłości miałam równiez problemy z pozostałymi siódemkami - wszyykie kanałowki, ze względu na tworzące się ropnie:/
Obecnie czekam na wizytę u laryngologa, bo lekarz juz nie wie do jakich specjalistów mnie kierować, a z hematologiem chce się wstrzymać.