Adam
21.12.2005 13:01
Jakiś rok temu pojawił się u mnie problem z węzłami szyjnymi, gorączkami itp... Standardowo zaczęto mnie ładować antybiotykami, niewiele to zmieniło, po iluś badaniach krwii okaząło się że przeszedłem mononukleozę (przeciwciała ebv wirus). Po długich zachodach pobrano mi wtedy węzełek do badania , wynik : zapalny z uwagą diagnosty 'być może nie reprezentatywny dla właściwej patologii?' i odesłano do domu.
Na jakiś czas zapanował spokój, a od września tego roku znów jazda na całego. Rosną jak na drożdzach. Szyjne, podżuchwowe, karkowe, pod pachami, obojczykowe (!), gorączki, kaszelek, skrócenie oddechu.
Zgłosiłem się do CO na Ursynowie, gdzie spotkał mnie mały szok - mam wrażenie, że mnie od razu zbyto (sic!). Usłyszałem że przy moim OB - 2 'nie ma mowy o żadnej poważnej chorobie i mam się niczym nie martwić a węzełek był przecież wtedy pobierany i zapalny'
Na dwukrotnie wykonanych badaniach USG obraz następujący: po stronie lewej poj. powiekszone hipoechogenicznie wezły podżuchwowe, najw. 17 mm, drobne wezły karkowe, nieznacznie pow. hipoechogeniczny węzłełszyjny do 11 mm. Po stronie lewej pow. hipoechogeniczny węzełek podżuchwowey dł 13 mm. W dołąch pachowych znaleziono węzły, z kórych najwiekszy ma 16x5mm. to badanie z września.
Badanie z listopada: strona prawa: w dole nadobojczykowym kilka węzłów, największy 13x7, doścl iczne węzły chłonne szyjne, najw 12x7, pojedyńczy wezeł podzuchwowy. strona prawa: w dole nadobojczykowym kilka węzłów chłonnych o przekroju do 12 mm. liczne węzły szyjne, węzeł podżuchowoy.
No i problem, nie bardzo mam jak zrobić nadania, bo gdzie się nie zgłoszę słyszę że miałem już przecież pobierany węzełek i to jakieś zapalenie, które wkrótce minie...
Zgodnie z zaleceniami powykluczałem masę opcji wirusowych, zasugerowano mi diagnostykę... reumatologiczną, którą odbyłem (następne stracone tygodnie) ale wciąz powoli jest coraz słabiej. Nie bardzo wiem gdzie się zwrócić, w CO probowałem umówić się do innego lekarza, ale usłysząłem ze raz byłem u tej P. doktor i tam mam chodzić. Czy któs mógłby poradzić gdzie i ew. o kogo się w Warszawie zwrócić?
pozdrawiam serdecznie
Adam