Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

węzeł od przeziębienia kontra ziarnica

Autor: INES • 17.03.2013 21:16 • 4 odpowiedzi

INES

17.03.2013 21:16

Odpowiedz
Przeziębiłam się i to konkretnie.
Mega bóle głowy, katar, osłabienie i jeden wywalony cholernie bolący węzeł.

Onkolog uspokaja, że to normalne, że węzły powiększają się przy infekcjach. Internista również jest wyluzowany. Jak się domyślacie, dla ziarniaków każdy powiększony węzeł to lekka panika.

Czy spotkaliście się, aby węzeł od infekcji przerodził się w ziarniczy?
Czy to w jakikolwiek sposób jest ze sobą powiązane?

Pozdrawiam w panice ;)
INES

Lena

18.03.2013 09:03

Odpowiedz
INES ludzie po wyleczeniu ziarnicy chorują na grypę i tego nie da się uniknąć. Gdyby każda infekcja i wywalone węzły kończyły się nawrotem to nikt z ziarnicą nie przeżywałby 3 lat :) Spokojnie. Czy powiększyły Ci się dokładnie te same węzły co przed leczeniem czy inne? Przy infekcjach chyba częściej powiększają się szyjne, a przy naszej ziarnicy nadobojczykowe.
Ja lecząc ziarnicę mam w śródpiersiu węzły "ziarnicze" i nieziarcznicze, poinfekcyjne. Nie wiem jak oni na tym pet to widzą, ale masę w śródpiersiu i nadobojczykowe opisują jako zmiany, a przytchawiczne i podostrogowe jako te ok, bo jestem uczulona na kurz, sporo kaszlę i pewnie oskrzela są trochę podrażnione.
Nie martw się :) Wszystko będzie dobrze :)

Asowa

18.03.2013 19:24

Odpowiedz
INES notorycznie wywala mi jakiś węzeł, ostatnio przy zapaleniu dziąsła.
Strach jest normalny ale nie dajmy się wpędzić w panikę:)

Nessa

18.03.2013 21:04

Odpowiedz

O 20:24, dnia 2013-03-18 Asowa napisał(-a):

INES notorycznie wywala mi jakiś węzeł, ostatnio przy zapaleniu dziąsła.

Strach jest normalny ale nie dajmy się wpędzić w panikę:)

ja na każdym kontrolnym usg mam kilka powiększonych, ale bez cech patologii UFFF

INES

19.03.2013 10:59

Odpowiedz
No dobra, wrzucam na luz :)
Węzeł szyjny już się wyraźnie zmniejsza.
Infekcji dzień 4, za oknami zima, zostaję w domu.
Najważniejsze że to zwykłe przeziębienie a nie nic poważniejszego.

Dzięki za sowa otuchy:)