mezczyzna 29 lat
04.02.2013 11:55
sluchajcie odchodze juz od zmyslow, wszystko zaczelo sie gdzies w pazdzierniku strasznie bolala mnie szyja, zwlaszcza przy obracaniu na boki, potem bol zatok i przechodzone przeziebienie z ktorego przyplatalo sie zapalenie oskrzeli - dwa antybiotyki, tez prawie miesiac z glowy (dodam ze wczesniej nigdy nie chorowalem jakos specjalnie czesto), po tym zapaleniu oskrzeli juz nic nie jest jak wczesniej, czuje sie jakos oslabiony, dlugi czas odczuwalem jakby ucisk w gardle, przeswietlenie klatki piersiowej nic nie wykazalo, spirometria tez w normie wiec pluca odpadly, zrobilem badania krwii morfologia, hormony tarczycy, glukoza, CRP, IgE wszystko w normie, usg tarczycy tez w normie, ale dalej pokasluje, czuje moze nie bol ale jakis taki dyskomfort w okolicach obojczyka, szyi, jezeli chodzi o wezly to do tej pory ich jakos dokladnie nie badalem, endokrynolog palcami badajac tarczyce i wezly nie stwierdzil zeby byly powiekszone, to samo podczas usg tarczycy, co prawda lekarz skupil sie na tarczycy ale na wynikach wspomniane ze wezly niepowiekszone, uwierzcie mi nie jestem hipohondrykiem ale cos ciagle nie daje mi spokoju, powiedzcie jak moge wykluczyc ziarnice, jutro wybieram sie znowu do internisty, nie chce zeby mnie wzial za psychicznego.. :( prosze pomozcie