Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

alloprzeszczep bez wcześniejszego auto

Autor: annamarchewa • 16.01.2013 09:34 • 9 odpowiedzi

annamarchewa

16.01.2013 09:34

Odpowiedz

W ostatniej rozmowie z autorytetem usłyszałam,że jedyną szansą na wyleczenie dla mnie jest alloprzeszczep. Czy ktoś z Was lub znanych Wam osób miał przeprowdzony przeszczep od dawcy bez wcześniejszych prób przeprowadzenia autoprzeszczepu? Odpiszcie proszę.Pozdrawiam.

Asik

16.01.2013 22:24

Odpowiedz

O 10:34, dnia 2013-01-16 Annamarchewa napisał(-a):

W ostatniej rozmowie z autorytetem usłyszałam,że jedyną szansą na wyleczenie dla mnie jest alloprzeszczep. Czy ktoś z Was lub znanych Wam osób miał przeprowdzony przeszczep od dawcy bez wcześniejszych prób przeprowadzenia autoprzeszczepu? Odpiszcie proszę.Pozdrawiam.

Ja co prawda nie miałam żadnego przeszczepu, ale w trakcie mojego leczenia, kiedy chemia nie mogła poradzić sobie z guzem na tyle by móc zrobić autoprzeszczep, też usłyszałam coś podobnego. I to mimo zebranych komórek do autoprzeszczepu. Jak na razie temat ucichł, bo jestem w trakcie terapii SGN-35, nie wiem jednak czy ta kwestia nie wróci.

Tilia

17.01.2013 08:01

Odpowiedz

O 10:34, dnia 2013-01-16 Annamarchewa napisał(-a):

W ostatniej rozmowie z autorytetem usłyszałam,że jedyną szansą na wyleczenie dla mnie jest alloprzeszczep. Czy ktoś z Was lub znanych Wam osób miał przeprowdzony przeszczep od dawcy bez wcześniejszych prób przeprowadzenia autoprzeszczepu? Odpiszcie proszę.Pozdrawiam.

Aniu, każdy przeszczep to jakieś potencjalne ryzyko, osłabienie itp więc jeśli nie ma remisji i nie ma gwarancji, że uda się wyselekcjonować od Ciebie odpowiednie komórki do przeszczepu to alloprzeszczep bez wcześniejszego auto ma uzasadnienie. Po co osłabiać Cię autoprzeszczepem jeśli prawdopodobnie nie da on spodziewanego efektu. Trzymaj się dziewczyno, myślę o Tobie, modlę się za Twoje zdrówko i wierzę, że znajdą sposób na Twoją złośnicę. Walcz!!!

annamarchewa

17.01.2013 08:10

Odpowiedz

Ja co prawda nie miałam żadnego przeszczepu, ale w trakcie mojego leczenia, kiedy chemia nie mogła poradzić sobie z guzem na tyle by móc zrobić autoprzeszczep, też usłyszałam coś podobnego. I to mimo zebranych komórek do autoprzeszczepu. Jak na razie temat ucichł, bo jestem w trakcie terapii SGN-35, nie wiem jednak czy ta kwestia nie wróci.

Asik,daj znać jak sytuacja się u Ciebie rozwinie.Choć oczywiście życzę Ci,żeby sgn chorobę załatwił definitywnie :)

annamarchewa

17.01.2013 08:20

Odpowiedz

Aniu, każdy przeszczep to jakieś potencjalne ryzyko, osłabienie itp więc jeśli nie ma remisji i nie ma gwarancji, że uda się wyselekcjonować od Ciebie odpowiednie komórki do przeszczepu to alloprzeszczep bez wcześniejszego auto ma uzasadnienie. Po co osłabiać Cię autoprzeszczepem jeśli prawdopodobnie nie da on spodziewanego efektu. Trzymaj się dziewczyno, myślę o Tobie, modlę się za Twoje zdrówko i wierzę, że znajdą sposób na Twoją złośnicę. Walcz!!!

Wiem,że każdy przeszczep to ryzyko,przy allo większe.Ja mam zgromadzone komórki do auto.Tyle tylko,że jeżeli nic on mi nie da, to po co.Ciągle walczę :)Dziękuję za modlitwę.Pozdrawiam :)

Karina

17.01.2013 15:01

Odpowiedz
U mnie podobnie. Nie moge sie wyleczyc z ziarnicy, mam juz trzeci nawrot. Ani chemie (ABVD, DHAP, Gemox) ani radioterapie jak na razie nie pomogly. W poniedzialek mam zbiorke komorek do przeszczepu, ale to tylko zeby miec je gotowe zamrozone. W szpitalu powiedzieli mi, ze gdyby moj szpik i mojej siostry pasowal (zgodnosc tylko 50%) to woleliby zrobic przeszczep od niej, czyli od dawcy niz autoprzeszczep. Na razie sa na etapie podejmowania decyzji, wiec tez nie wiem, jaki przeszczep mnie czeka na 100%. Wytlumaczyli mi, ze przeszczep od dawcy jest bardziej skomplikowany, ale daje wieksze szanse na wyleczenie niz autoprzeszczep.
Pozdrawiam :)

Janek

17.01.2013 15:12

Odpowiedz

O 16:01, dnia 2013-01-17 Karina napisał(-a):

W jakich odstępach czasu występowały u Ciebie wznowy ? pozdrawiam

annamarchewa

17.01.2013 18:17

Odpowiedz

O 16:01, dnia 2013-01-17 Karina napisał(-a):

U mnie podobnie. Nie moge sie wyleczyc z ziarnicy, mam juz trzeci nawrot. Ani chemie (ABVD, DHAP, Gemox) ani radioterapie jak na razie nie pomogly. W poniedzialek mam zbiorke komorek do przeszczepu, ale to tylko zeby miec je gotowe zamrozone. W szpitalu powiedzieli mi, ze gdyby moj szpik i mojej siostry pasowal (zgodnosc tylko 50%) to woleliby zrobic przeszczep od niej, czyli od dawcy niz autoprzeszczep. Na razie sa na etapie podejmowania decyzji, wiec tez nie wiem, jaki przeszczep mnie czeka na 100%. Wytlumaczyli mi, ze przeszczep od dawcy jest bardziej skomplikowany, ale daje wieksze szanse na wyleczenie niz autoprzeszczep.

Pozdrawiam :)

Karina,gdzie się leczysz?

Karina

17.01.2013 21:05

Odpowiedz
Lecze sie w Lonydnie.
Wznowy mialam: 18 miesiecy, 2 miesice i 2 miesice.

annamarchewa

18.01.2013 08:04

Odpowiedz

O 22:05, dnia 2013-01-17 Karina napisał(-a):

Lecze sie w Lonydnie.

Wznowy mialam: 18 miesiecy, 2 miesice i 2 miesice.

Te ostatnie wznowy bardzo szybko,jakby po prostu nie doleczyli.Tak czy inaczej powodzenia Ci życzę i daj znać jak przebiega leczenie.