W ostatniej rozmowie z autorytetem usłyszałam,że jedyną szansą na wyleczenie dla mnie jest alloprzeszczep. Czy ktoś z Was lub znanych Wam osób miał przeprowdzony przeszczep od dawcy bez wcześniejszych prób przeprowadzenia autoprzeszczepu? Odpiszcie proszę.Pozdrawiam.
Aniu, każdy przeszczep to jakieś potencjalne ryzyko, osłabienie itp więc jeśli nie ma remisji i nie ma gwarancji, że uda się wyselekcjonować od Ciebie odpowiednie komórki do przeszczepu to alloprzeszczep bez wcześniejszego auto ma uzasadnienie. Po co osłabiać Cię autoprzeszczepem jeśli prawdopodobnie nie da on spodziewanego efektu. Trzymaj się dziewczyno, myślę o Tobie, modlę się za Twoje zdrówko i wierzę, że znajdą sposób na Twoją złośnicę. Walcz!!!