rodzynka
04.01.2013 08:56
Mnie też swędzi i odchodzę od zmysłów. Zaczęło się jakiś tydzień temu. Swędzi m.in. w pachwinach, drapię, robią się jakieś poziome placki i to dalej swędzi. Następnie swędzą dłonie - na palcach robią się takie same krosty, jak wcześniej, przed diagnozą. Do tego dochodzi coś, co dobrze znam - wystarczy że się gdzieś zadrapię, albo uciśnie mnie bielizna czy pasek od spodni - już swędzi i puchnie.
Przed leczeniem miałam tak przez prawie dwa lata, do tego zwykły świąd całej skóry - bez krost, po prostu codziennie się drapałam wszędzie. Na szczęście nie do krwi. Teraz tego nie ma, są tylko dolegliwości, o których pisałam wyżej.
Podczas chemioterapii wszystko ustało. To było cudowne uczucie - nic mnie nie swędziało.
Pytanie jest takie - co sądzicie - powinnam iść do hematologa i powiedzieć mu o tym, czy raczej do dermatologa - bo przecież to może być cokolwiek - przy obniżonej odporności nawet grzybica lub inne dolegliwości stricte dermatologiczne.
Czy kiedy Wy się drapaliście, to też mieliście bąble i krosty, czy nie?
Zaraz osiwieję... Tzn już osiwiałam chyba, bo to co mi rośnie na głowie i tak jest białe :-/