kiu233
03.01.2013 11:19
Witam Was,to moje kolejne pytanie,mój chłopak po nie udanym leczeniu BEACOPem,nie uzyskal remisji,nie wiem czy to z powodu odporności organizmu na chemioterapię,czy znowu nawrót po 3 tyg,bo przed badaniem pet dostał nowego goza na szyi.Po beacopie,nie miał żadnych skutków ubocznych,czuł sie b.dobrze.Teraz dostał chemie 2 zrzutu ESHAP,miał juz 2 wlewy,przy kazdym był 5 dni w szpitalu,aha w tym czasie pobrali mu takze komorki macierzyste-afereza.Po tej chemi sie strasznie czuje,praktycznie caly czas spi,ma ciemno przed oczami,kaszle,brak apetytu itd...stasznie sie wystraszyłam...pytanie do Was-czy to normalne ze po ESHAPIE,tak człowieka osłabia?,czy po prostu jego organizm...nie ma juz sił do walki?tak bardzo sie boje,jak pomysle o najgorszym.A drugie pytanie,czy bedzie konieczny przeszczep?czy ta chemia wystarczy?wspomne ze moj kochany ma Hodkina IV B.Prosze odpiszcie.Iza