Wiem, że temat wypadania włosów był już wałkowany, ale jestem ciekawa czy włosy wypadały Wam przez całe 6 cykli czy w pewnym momencie przestały? Jestem przed 5 wlewem, mam jakieś 60-70% swoich włosów i zastanawiam się czy będą leciały stopniowo czy w końcu to się zatrzyma?
Różnie bywa. Mi wypadały stopniowo przez cały czas i jeszcze długo po chemii (choć coraz mniej). Po leczeniu miałam jeszcze cieniutkiego kucyka i czuprynkę bez prześwitów.
Moja koleżanka prawie nie traciła włosów (wypadały stopniowo ale nie było tego widać) i po 10 wlewie nagle, w nocy wypadły wszystkie.
Lepiej się na nic nie nastawiać. Wiadomo, że przy chemiii wypadają i tego należy się trzymać. Jeśli nie wypadną to będzie powód do radości a jak wypadną to... no cóż, taki los, w końcu to chemia... Ważne, że odrosną!