ona
02.01.2013 10:58
A pytam bo dziś wyczułam kolejnego węzła ( rowniez twardy i nieruchomy) po przeciwnej stronie szyi.Do tej pory wydawało mi się że dla ZZ charakterystyczne sa własnie jednostronnie powiększone węzły, jak to jest?
Autor: ona • 02.01.2013 10:58 • 12 odpowiedzi
ona
02.01.2013 10:58
Janek
02.01.2013 11:41
O 11:58, dnia 2013-01-02 ona napisał(-a):
Mam krótkie pytanie dot. węzłów chłonnych, przy moim rozpoznaniu miałam powiekszony pakiet z jednej strony szyi, były to węzły nadobojczykowe.Czy zdarza się że ziarnica objawia się powiększeniem węzłow z obu stron szyi jednocześnie? Jak wyglądały Wasze węzły przy diagnozie?
A pytam bo dziś wyczułam kolejnego węzła ( rowniez twardy i nieruchomy) po przeciwnej stronie szyi.Do tej pory wydawało mi się że dla ZZ charakterystyczne sa własnie jednostronnie powiększone węzły, jak to jest?
u mnie był taki przypadek przy wznowie, węzły były powiększone po obu stronach szyi a na dodatek w jamie brzusznej,węzły na szyi, były twarde ale ruchome, pozdrawiam
Węzełek
02.01.2013 14:04
O 12:41, dnia 2013-01-02 Janek napisał(-a):
O 11:58, dnia 2013-01-02 ona napisał(-a):
Mam krótkie pytanie dot. węzłów chłonnych, przy moim rozpoznaniu miałam powiekszony pakiet z jednej strony szyi, były to węzły nadobojczykowe.Czy zdarza się że ziarnica objawia się powiększeniem węzłow z obu stron szyi jednocześnie? Jak wyglądały Wasze węzły przy diagnozie?
A pytam bo dziś wyczułam kolejnego węzła ( rowniez twardy i nieruchomy) po przeciwnej stronie szyi.Do tej pory wydawało mi się że dla ZZ charakterystyczne sa własnie jednostronnie powiększone węzły, jak to jest?
u mnie był taki przypadek przy wznowie, węzły były powiększone po obu stronach szyi a na dodatek w jamie brzusznej,węzły na szyi, były twarde ale ruchome, pozdrawiam
Pozwolę sobie się podłączyć pod temat, żeby nie zaśmiecać zbytnio nowymi :)
Kochani, jedno, dręczące mnie pytanie. Na forum dość jasno kształtują się opisy węzłów ziarniczych. A czy ktoś z Was napotkał informacje na temat węzłów nieziarniczych (ze szczególnym uwzględnieniem przerzutów nowotworowych)?
Innymi słowy czy takie węzły także są "kuliste" i czy rosną? Czy możliwe jest, żaby takie węzły zmienione rozrostowo urosły a potem przez kilka lat się nie zmieniały?
Miało być jedno pytanie a wyszło jak zwykle;) Z góry dziękuję jednak za odpowiedź:)
ada26
02.01.2013 16:41
O 15:04, dnia 2013-01-02 Węzełek napisał(-a):
O 12:41, dnia 2013-01-02 Janek napisał(-a):
O 11:58, dnia 2013-01-02 ona napisał(-a):
Mam krótkie pytanie dot. węzłów chłonnych, przy moim rozpoznaniu miałam powiekszony pakiet z jednej strony szyi, były to węzły nadobojczykowe.Czy zdarza się że ziarnica objawia się powiększeniem węzłow z obu stron szyi jednocześnie? Jak wyglądały Wasze węzły przy diagnozie?
A pytam bo dziś wyczułam kolejnego węzła ( rowniez twardy i nieruchomy) po przeciwnej stronie szyi.Do tej pory wydawało mi się że dla ZZ charakterystyczne sa własnie jednostronnie powiększone węzły, jak to jest?
u mnie był taki przypadek przy wznowie, węzły były powiększone po obu stronach szyi a na dodatek w jamie brzusznej,węzły na szyi, były twarde ale ruchome, pozdrawiam
Pozwolę sobie się podłączyć pod temat, żeby nie zaśmiecać zbytnio nowymi :)
Kochani, jedno, dręczące mnie pytanie. Na forum dość jasno kształtują się opisy węzłów ziarniczych. A czy ktoś z Was napotkał informacje na temat węzłów nieziarniczych (ze szczególnym uwzględnieniem przerzutów nowotworowych)?
Innymi słowy czy takie węzły także są "kuliste" i czy rosną? Czy możliwe jest, żaby takie węzły zmienione rozrostowo urosły a potem przez kilka lat się nie zmieniały?
Miało być jedno pytanie a wyszło jak zwykle;) Z góry dziękuję jednak za odpowiedź:)
Hej,ja mialam z obu stron z tymze z jednej strony bylo ich duzo wiecej niz z drugiej.
kaska
03.01.2013 19:59
O 17:41, dnia 2013-01-02 ada26 napisał(-a):
O 15:04, dnia 2013-01-02 Węzełek napisał(-a):
O 12:41, dnia 2013-01-02 Janek napisał(-a):
O 11:58, dnia 2013-01-02 ona napisał(-a):
Mam krótkie pytanie dot. węzłów chłonnych, przy moim rozpoznaniu miałam powiekszony pakiet z jednej strony szyi, były to węzły nadobojczykowe.Czy zdarza się że ziarnica objawia się powiększeniem węzłow z obu stron szyi jednocześnie? Jak wyglądały Wasze węzły przy diagnozie?
A pytam bo dziś wyczułam kolejnego węzła ( rowniez twardy i nieruchomy) po przeciwnej stronie szyi.Do tej pory wydawało mi się że dla ZZ charakterystyczne sa własnie jednostronnie powiększone węzły, jak to jest?
u mnie był taki przypadek przy wznowie, węzły były powiększone po obu stronach szyi a na dodatek w jamie brzusznej,węzły na szyi, były twarde ale ruchome, pozdrawiam
Pozwolę sobie się podłączyć pod temat, żeby nie zaśmiecać zbytnio nowymi :)
Kochani, jedno, dręczące mnie pytanie. Na forum dość jasno kształtują się opisy węzłów ziarniczych. A czy ktoś z Was napotkał informacje na temat węzłów nieziarniczych (ze szczególnym uwzględnieniem przerzutów nowotworowych)?
Innymi słowy czy takie węzły także są "kuliste" i czy rosną? Czy możliwe jest, żaby takie węzły zmienione rozrostowo urosły a potem przez kilka lat się nie zmieniały?
Miało być jedno pytanie a wyszło jak zwykle;) Z góry dziękuję jednak za odpowiedź:)
Hej,ja mialam z obu stron z tymze z jednej strony bylo ich duzo wiecej niz z drugiej.
przylacze sie zeby juz nie otwierac nowego watku.jestem po 13 chemiitetaz mialam dwa trzy tyg .przerwy dzis mialam miec ale okazalo sie ze mojej doktor nie ma wiec bede miala w poniedzialek .bardzo dobrze sie czuje wyniki tez ok OB 5 jednak nie pokoji mnie bol obojczykowy taki bol tak przy przewianiu jak sie macam nie wyczuwam zadnych wezlow ...mial ktos moze tak ? i czy taka spora przerwa nie zaszkodzi ?
kaska
03.01.2013 20:03
Gizmo
03.01.2013 20:43
Ja miałam takie bole i one nic zlego nie znaczyly. Te bole utrzymywały sie jeszcze do kilku miesięcy po leczeniu.
ona
04.01.2013 16:22
O 21:43, dnia 2013-01-03 Gizmo napisał(-a):
Ja miałam takie bole i one nic zlego nie znaczyly. Te bole utrzymywały sie jeszcze do kilku miesięcy po leczeniu.
Czytałam dziś dużo o wezłach chłonnych ,we wszystkich publikacjach powtarza sie info o twardych nieprzesuwalnych względem podłoza wezłach po jednej stronie ciała ,powyzej 10mm, najbardziej niepokojace sa te w dołach pachowych i nadobojczykowe wtedy nawet te mniejsze mogą okazać się nowotworem. Oczywiscie teoria swoje a życie swoje jak widzimy po przypadkach opisywanych przez realnych ludzi na forum...
ona
04.01.2013 16:28
O 17:22, dnia 2013-01-04 ona napisał(-a):
O 21:43, dnia 2013-01-03 Gizmo napisał(-a):
Ja miałam takie bole i one nic zlego nie znaczyly. Te bole utrzymywały sie jeszcze do kilku miesięcy po leczeniu.
Czytałam dziś dużo o wezłach chłonnych ,we wszystkich publikacjach powtarza sie info o twardych nieprzesuwalnych względem podłoza wezłach po jednej stronie ciała ,powyzej 10mm, najbardziej niepokojace sa te w dołach pachowych i nadobojczykowe wtedy nawet te mniejsze mogą okazać się nowotworem. Oczywiscie teoria swoje a życie swoje jak widzimy po przypadkach opisywanych przez realnych ludzi na forum...
Zapomniałam dodać że oczywiście zawsze bardziej podejrzane są węzły które tworza pakiety.
Mam pytanie czy jest na forum ktos kto miał twarde/zbite nieprzesuwalne węzły a które jednak nie okazały sie nawrotem ZZ.
Carinka czytałam archiwalne posty i chyba Ty tak miałas ? Jesli oczywiscie dobrze zrozumiałam , odezwij sie prosze w tym wątku jesli odwiedzasz jeszcze to forum.
węzełek
06.01.2013 16:05
O 17:28, dnia 2013-01-04 ona napisał(-a):
O 17:22, dnia 2013-01-04 ona napisał(-a):
O 21:43, dnia 2013-01-03 Gizmo napisał(-a):
Ja miałam takie bole i one nic zlego nie znaczyly. Te bole utrzymywały sie jeszcze do kilku miesięcy po leczeniu.
Czytałam dziś dużo o wezłach chłonnych ,we wszystkich publikacjach powtarza sie info o twardych nieprzesuwalnych względem podłoza wezłach po jednej stronie ciała ,powyzej 10mm, najbardziej niepokojace sa te w dołach pachowych i nadobojczykowe wtedy nawet te mniejsze mogą okazać się nowotworem. Oczywiscie teoria swoje a życie swoje jak widzimy po przypadkach opisywanych przez realnych ludzi na forum...
Zapomniałam dodać że oczywiście zawsze bardziej podejrzane są węzły które tworza pakiety.
Mam pytanie czy jest na forum ktos kto miał twarde/zbite nieprzesuwalne węzły a które jednak nie okazały sie nawrotem ZZ.
Carinka czytałam archiwalne posty i chyba Ty tak miałas ? Jesli oczywiscie dobrze zrozumiałam , odezwij sie prosze w tym wątku jesli odwiedzasz jeszcze to forum.
Kochani, i jak to jest z tymi węzłami nowotworowymi? Czy one rosną nieprzerwanie, czy raczej raz urosną a potem już nie? Chodzi mi głównie o węzły przy chłoniakach? Czy ktoś wie?
Asowa
06.01.2013 19:16
O 17:05, dnia 2013-01-06 węzełek napisał(-a):
O 17:28, dnia 2013-01-04 ona napisał(-a):
O 17:22, dnia 2013-01-04 ona napisał(-a):
O 21:43, dnia 2013-01-03 Gizmo napisał(-a):
Ja miałam takie bole i one nic zlego nie znaczyly. Te bole utrzymywały sie jeszcze do kilku miesięcy po leczeniu.
Czytałam dziś dużo o wezłach chłonnych ,we wszystkich publikacjach powtarza sie info o twardych nieprzesuwalnych względem podłoza wezłach po jednej stronie ciała ,powyzej 10mm, najbardziej niepokojace sa te w dołach pachowych i nadobojczykowe wtedy nawet te mniejsze mogą okazać się nowotworem. Oczywiscie teoria swoje a życie swoje jak widzimy po przypadkach opisywanych przez realnych ludzi na forum...
Zapomniałam dodać że oczywiście zawsze bardziej podejrzane są węzły które tworza pakiety.
Mam pytanie czy jest na forum ktos kto miał twarde/zbite nieprzesuwalne węzły a które jednak nie okazały sie nawrotem ZZ.
Carinka czytałam archiwalne posty i chyba Ty tak miałas ? Jesli oczywiscie dobrze zrozumiałam , odezwij sie prosze w tym wątku jesli odwiedzasz jeszcze to forum.
Kochani, i jak to jest z tymi węzłami nowotworowymi? Czy one rosną nieprzerwanie, czy raczej raz urosną a potem już nie? Chodzi mi głównie o węzły przy chłoniakach? Czy ktoś wie?
U mnie przez ok 2 miesiace wezelek na szyi byl malutki a potem przez noc badzo urosl. Do wyciecia uplynal ponad miesiac ale wezel sie nie powiekszyl w tym czasie.
węzełek
06.01.2013 20:40
O 20:16, dnia 2013-01-06 Asowa napisał(-a):
O 17:05, dnia 2013-01-06 węzełek napisał(-a):
O 17:28, dnia 2013-01-04 ona napisał(-a):
O 17:22, dnia 2013-01-04 ona napisał(-a):
O 21:43, dnia 2013-01-03 Gizmo napisał(-a):
Ja miałam takie bole i one nic zlego nie znaczyly. Te bole utrzymywały sie jeszcze do kilku miesięcy po leczeniu.
Czytałam dziś dużo o wezłach chłonnych ,we wszystkich publikacjach powtarza sie info o twardych nieprzesuwalnych względem podłoza wezłach po jednej stronie ciała ,powyzej 10mm, najbardziej niepokojace sa te w dołach pachowych i nadobojczykowe wtedy nawet te mniejsze mogą okazać się nowotworem. Oczywiscie teoria swoje a życie swoje jak widzimy po przypadkach opisywanych przez realnych ludzi na forum...
Zapomniałam dodać że oczywiście zawsze bardziej podejrzane są węzły które tworza pakiety.
Mam pytanie czy jest na forum ktos kto miał twarde/zbite nieprzesuwalne węzły a które jednak nie okazały sie nawrotem ZZ.
Carinka czytałam archiwalne posty i chyba Ty tak miałas ? Jesli oczywiscie dobrze zrozumiałam , odezwij sie prosze w tym wątku jesli odwiedzasz jeszcze to forum.
Kochani, i jak to jest z tymi węzłami nowotworowymi? Czy one rosną nieprzerwanie, czy raczej raz urosną a potem już nie? Chodzi mi głównie o węzły przy chłoniakach? Czy ktoś wie?
U mnie przez ok 2 miesiace wezelek na szyi byl malutki a potem przez noc badzo urosl. Do wyciecia uplynal ponad miesiac ale wezel sie nie powiekszyl w tym czasie.
Dzięki Asowa:) A hipotetycznie wie ktoś może, czy w chłoniakach nieziarniczych jest podobnie?
Gizmo
07.01.2013 07:24
A u mnie była mały dopóki go nie wycieli. Jak już go naruszyli (nie udało się całego wyciąć), to w ciągu kilku dni urósł tak, że widać go było gołym okiem (wcześniej tylko był wyczuwalny).