Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Astma i psyche po wyleczeniu ZZ

Autor: mroki77 • 01.01.2013 05:31 • 11 odpowiedzi

mroki77

01.01.2013 05:31

Odpowiedz
Hej!
Od 1,5 roku mam "całkowitą remisję metaboliczną". Miałem guz w śródpiersiu IVB NS Dostałem 8x2 ABVD + radio. Od tego czasu nie miałem robionego tomografu, a RTG w lipcu wykazało, że jest bez zmian. Krew sprzed paru dni też niby ok. OB=7. Przy pierwszym badaniu krwi jak okazało się że jest ze mną coś nie tak to OB miałem 12 - nie dużo.
Od pewnego czasu nasilają się u mnie objawy wskazujące na astmę. Mam jakieś takie okresy obkurczenia oskrzeli i produkcji śluzu. Po jakimś czasie to mija. Zdarza się to tuż przed infekcją (mam niedużego dzieciaczka w domu co to znosi ze szkoły) i częściej zdarza się w nocy. Moja siostra ma stwierdzoną i leczoną astmę.
Czy ktoś po leczeniu (lub przed) miał takie coś? Zasadniczo wybieram się do pulmonologa. Zobaczymy co powie. Hematolog całkowicie się nie przejął.
Poza tym chyba zfiksowałem psychicznie. Panicznie boję się wznowy - choroba była dla mnie kompletnym zaskoczeniem i to jeszcze IVB! Tempo pogarszania było naprawdę spore. Po miesiącu od mediastinoskopii już ledwie zipałem bo miałem 3 litry płynu w lewym płucu. Nie mogę sobie darować, że tak późno odkryłem, że coś się ze mną dzieje. I teraz jestem kompletnie przeczulony na wszystkie sygnały z organizmu. Chociaż sądzę, że byłem kompletnie bez szans aby odkryć to wcześniej. Znalazłem dopiero przerzut na zewnątrz klatki piersiowej - do mięśnia.
Wcześniej przez 3 miesiące wychodziły mi regularnie jedna po drugiej duuuże afty. To się nie powtórzyło.
Hematolog w poradni ma olew kompletny co mnie z jednej strony uspokaja a z drugiej wkurza. Nie chce robić tomografu bez uzasadnionych wskazań aby mnie niepotrzebnie nie naświetlać. A ja mam problemy ze snem, "siedzę w sobie" i mam parszywe lęki. Najgorzej jest w nocy. Co gorsza czasami nagle zaczynam się bać też w dzień i nie za bardzo wiem czego. W dzień jak mam dużo zajęć to jest OK, ale po zarwanej nocce dzień jest do kitu.
W czasie leczenia trzymałem się psychicznie (bez wspomagaczy). Tylko podczas wlewu dostawałem relanium dożylnie, bo chciałem stamtąd wiać.
Dwa pytania:
1. Czy ktoś z Was zmagał się z astmą po/przed leczeniem?
2. Jak wasza psyche po wyleczeniu?
Chyba czas na wizytę u psychologa? psychiatry?

Asowa

01.01.2013 09:48

Odpowiedz

Dwa pytania:

1. Czy ktoś z Was zmagał się z astmą po/przed leczeniem?

2. Jak wasza psyche po wyleczeniu?

Chyba czas na wizytę u psychologa? psychiatry?

1. Z astmą nie mam doświadczenia ale uciski w klatce miałam długo i często, z czasem znikły.

U mnie było to albo po lekach albo na tle nerwowym (nie miałam guza w klatce przed chorobą)

2. Jak sobie tak bardzo nie radzisz to wizyta u psychiatry wskazana. Psycholog nie wiele ci pomoże.

Obawy o wznowę będę wracały,chyba większość to przechodzi.

Tylko jedni radzą sobie z nimi a inni potrzebują wsparcia farmakologicznego.Nie męcz się tymi myślmai, wybierz się do specjalisty ;)

mroki77

01.01.2013 11:53

Odpowiedz

O 10:48, dnia 2013-01-01 Asowa napisał(-a):

Dwa pytania:

1. Czy ktoś z Was zmagał się z astmą po/przed leczeniem?

2. Jak wasza psyche po wyleczeniu?

Chyba czas na wizytę u psychologa? psychiatry?

1. Z astmą nie mam doświadczenia ale uciski w klatce miałam długo i często, z czasem znikły.

U mnie było to albo po lekach albo na tle nerwowym (nie miałam guza w klatce przed chorobą)

2. Jak sobie tak bardzo nie radzisz to wizyta u psychiatry wskazana. Psycholog nie wiele ci pomoże.

Obawy o wznowę będę wracały,chyba większość to przechodzi.

Tylko jedni radzą sobie z nimi a inni potrzebują wsparcia farmakologicznego.Nie męcz się tymi myślmai, wybierz się do specjalisty ;)

Dzięki! Masz rację - tak zrobię bo w przeciwnym wypadku kolejnym szpitalem będzie szpital dla psychicznie i nerwowo chorych :) Dzięki i szczęśliwego 2013roku! I kolejnych także!

Gizmo

01.01.2013 14:00

Odpowiedz

Hej, ja od 3 miesiecy mam kaszel polaczony z jakimś dziwnym swistaniem oskrzeli i odpluwaniem co jakis.czas plwociny. W międzyczasie (w polowie listopada) mialam kontrolny tomograf, ktory potwierdził utrzymująca sie remisje. Śródpiersie całkowicie czyste. Tez jestem pi radio. Moj onkolog stwierdzil, ze tak może być i tez sie tym nue przejal. Ponadto pow, ze kaszel mie jest objawem bezpośrednim zz, może wynikac np. z ucisku na plyca czy tym podobnych rzeczy. Jutro mam wizytę u pulmonologa, dam znac co powie i raczej przypuszczam, ze zrobia spirometrie i dadzą jakies wziewy. Ni ale nie jestem lekarzem, wiec moge sie mylić:-)

Nessa

01.01.2013 18:01

Odpowiedz
Hej

Ja mam napady kaszlu. Czasem rano, czasem wieczorem. Często po wysiłku, śmiechu. Lekarze olewali, więc ja też nie zwracam juz na to uwagi. Dodam, że nie przeziębiam się. Od skończonego leczenia 1,5 roku temu miałam jeden dwudniowy katar chyba.
Co do psyche to u mnie też jakoś niekoniecznie super jest. Czasem mam jazdy na wznowę, ale z tym jakoś sobie radzę. Gorzej jest u mnie z odnalezieniem się wśród ludzi. Jakoś tak nie pasuję... :P
Ja mimo wszystko sugerowałabym terapię u psychologa (sobie również, ale kasy nie mam póki co). Ważne jest przerobienie tego co nas doświadczyło. Same leki nie zwalczą przyczyny.

Asowa

01.01.2013 20:10

Odpowiedz

Ja mimo wszystko sugerowałabym terapię u psychologa (sobie również, ale kasy nie mam póki co). Ważne jest przerobienie tego co nas doświadczyło. Same leki nie zwalczą przyczyny.

Nessa, spytaj w Ośrodku, w którym się leczyłaś o możliwość pogadania z psychologiem.

Gizmo

02.01.2013 18:30

Odpowiedz

No i już po wizycie u pulmonologa. Spirometria w normie, tomograf w normie a kaszel jak był tak i jest więc pulmonolog zakłada późny odczyn popromienny (onkolog mówił to samo). Dostałam doraźnie wziewy i za miesiąc mam się stawić do kontroli. Mam nadzieje, że to przejdzie bo ileż można kaszleć....:)

Asowa

02.01.2013 21:25

Odpowiedz

O 19:30, dnia 2013-01-02 Gizmo napisał(-a):

No i już po wizycie u pulmonologa. Spirometria w normie, tomograf w normie a kaszel jak był tak i jest więc pulmonolog zakłada późny odczyn popromienny (onkolog mówił to samo). Dostałam doraźnie wziewy i za miesiąc mam się stawić do kontroli. Mam nadzieje, że to przejdzie bo ileż można kaszleć....:)

Mam nadzieję, że ci przejdzie :)

Ja dzisiaj w końcu swoje przeziębienie zawlokłam do internisty i mam antybiotyk ;(

Ale nie o tym miałam ci napisać;)

Babeczka mówiła, że przez kilka tygodni męczył ją kaszel i ktoś poradził jej picie naparu z majeranku.

Kaszel ustapił po kilku dniach...

Gizmo

02.01.2013 21:47

Odpowiedz

Oki, dzieki. Jutro lece pi ten majeranek i bede na sibie testowac:-)

CzarnaMamba

03.01.2013 14:42

Odpowiedz

O 22:47, dnia 2013-01-02 Gizmo napisał(-a):

Oki, dzieki. Jutro lece pi ten majeranek i bede na sibie testowac:-)

Gizmo mam to samo co Ty .. Dziś dostałam poradę od swojej prowadzącej:

Napar z majeranku na przeziębienie i kaszel "

Składniki:

1 łyżeczka suszonego majeranku , 1 łyżeczka tymianku

1 szklanka wrzątku

1 łyżeczka miodu

mam pić 4 razy dziennie.. jak będą efekty napiszę.. Pozdrawiam..

Janek

03.01.2013 17:11

Odpowiedz

O 15:42, dnia 2013-01-03 CzarnaMamba napisał(-a):

O 22:47, dnia 2013-01-02 Gizmo napisał(-a):

Oki, dzieki. Jutro lece pi ten majeranek i bede na sibie testowac:-)

Gizmo mam to samo co Ty .. Dziś dostałam poradę od swojej prowadzącej:

Napar z majeranku na przeziębienie i kaszel "

Składniki:

1 łyżeczka suszonego majeranku , 1 łyżeczka tymianku

1 szklanka wrzątku

1 łyżeczka miodu

mam pić 4 razy dziennie.. jak będą efekty napiszę.. Pozdrawiam..

Mam małą uwagę do tego przepisu, miodu nie dodaje się do wrzątku i napojów powyżej 40 stopni bo traci swoje właściwości lecznicze, pozdrawiam i życzę zdrówka

Asowa

03.01.2013 19:50

Odpowiedz

Mam małą uwagę do tego przepisu, miodu nie dodaje się do wrzątku i napojów powyżej 40 stopni bo traci swoje właściwości lecznicze, pozdrawiam i życzę zdrówka

Bardzo słuszna uwaga;)