Ja jestem po 13 ABVD jeszcze 3 wlewy przede MNa:/ i chyba juz Moja psycha troche szwankuje bo sobie tu wymyslam jakies w glowce glupoty typu:swedzenie ,bol szyji wyczuwam jakies wezly na drugi dzien juz nie...sodoma jakas:/Macie jakas rade ;)
PO 13 wlewach te trzy to pestka! Dasz radę! Trzymam mocno kciuki!!!
Co do objawów - najlepszym lekiem jest zajęcie głowy i myśli czymś innym - pracą, czytaniem, spotykaniem się z ludźmi, gotowaniem, czymkolwiek. I musisz zaakceptować to, że takie schizy będziesz miała prawdopodobnie do końca życia. Dobrze byłoby umieć je odróżnić od faktycznych objawów choroby, ale to pewnie kwestia wielu lat. Ja też panikuję, też się macam non stop, wyczuwam różne kwiatki, wszyskto mnie swędzi i mam duszności. Bywa to baaaaardzo męczące i mam nadzieję, że to tylko moja bujna wyobraźnia. Pet mam w marcu/kwietniu, obym do tego czasu nie ześwirowała ;-)