Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

waga

Autor: ada26 • 25.12.2012 21:04 • 9 odpowiedzi

ada26

25.12.2012 21:04

Odpowiedz
Hej:)mam pytanie
przytylo Mi się od początku leczenia parę kg(jakieś z 7) z tego co tu czytałam to nie jestem sama.:)Ale czy powinnam powiedzieć o tym swojej doktorce?bo chemię dobiera według masy ciała tak?Z góry wielkie dzięki:-)
Pozdrawiam:-)

CzarnaMamba

25.12.2012 21:08

Odpowiedz

Hej:)mam pytanie

przytylo Mi się od początku leczenia parę kg(jakieś z 7) z tego co tu czytałam to nie jestem sama.:)Ale czy powinnam powiedzieć o tym swojej doktorce?bo chemię dobiera według masy ciała tak?Z góry wielkie dzięki:-)

Pozdrawiam:-)

No ja w trakcie leczenia 8 abvd --> 15 kilo przytyłam i do tej pory walczę z KG, do tego doszła niedoczynność tarczycy.

Przed każdą podaną chemią miałam badanie krwi.wagi ,echo serca itd..i dobierali mi według masy ciała. Pozdrawiam:)

rodzynka

26.12.2012 00:15

Odpowiedz
Mamba, przed każdą chemią echo? Czy było u Ciebie jakieś ryzyko powikłań po doksorubicynie? Pytam, bo ja ani raz nie miałam echa serca.

Co do wagi, to ja jestem na plusie ok. 10 po leczeniu. Dobiły mnie sterydy przy beacoppach. I tak wcześniej miałam sporą nadwagę, a teraz to niebawem osiągnę kształt idealny, tzn. kuli. Przed świętami zakończyłam leczenie, więc jeszcze parę dni na dojście do siebie po radioterapii i będę sukcesywnie pozbywać się balastu. Ktoś dołączy? :-)

Koniecznie trzeba mówić lekarzowi o wadze, jeśli ulegnie zmianie, o chemię się podaje w oparciu o powierzchnię (wzrost x waga).

ada26

26.12.2012 09:39

Odpowiedz
Hm....tylko ze ja nawet nie bylam wazona przed leczeniem...na oko powiedzialam ile waze bo sama nawet nie bylam pewna ...ale teraz sama dokladnie sie zwaze i zobaczymy co Pani powie...;)
Ja jestem po 13 ABVD jeszcze 3 wlewy przede MNa:/ i chyba juz Moja psycha troche szwankuje bo sobie tu wymyslam jakies w glowce glupoty typu:swedzenie ,bol szyji wyczuwam jakies wezly na drugi dzien juz nie...sodoma jakas:/Macie jakas rade ;)

CzarnaMamba

26.12.2012 10:36

Odpowiedz

O 01:15, dnia 2012-12-26 Rodzynka napisał(-a):

Mamba, przed każdą chemią echo? Czy było u Ciebie jakieś ryzyko powikłań po doksorubicynie? Pytam, bo ja ani raz nie miałam echa serca.

Rodzynka

Robi mi echo serca gdyz po 2 chemi abvd bardzo bolała mnie klatka piersiowa nie pamiętam nazwy chemii ale coś na darba... i praktycznie co 2 chemię miałam echo.. Pozdrawiam

INES

26.12.2012 11:00

Odpowiedz
2 lata leczenia + rok w remisji = 18 kg do przodu.

Swoją wagę bagatelizowałam, bo walczyłam o życie. Sterydy zrobiły swoje. Dodatkowo brak apetytu podczas chemii, nagradzałam swoje w dwójnasób jak już apetyt wrócił. Dziś bardzo się źle ze sobą czuje. Cierpie ogromnie z tego powodu. Mój mąż niestety nie jest oparciem podczas diety. Jest jeszcze na etapie szczęścia że w ogóle żyje ;) Kupuje mi słodycze, drożdzóweczki itd. A ja nie mogę patrzeć w lustro :(

rodzynka

26.12.2012 12:27

Odpowiedz

O 12:00, dnia 2012-12-26 INES napisał(-a):

2 lata leczenia + rok w remisji = 18 kg do przodu.

Swoją wagę bagatelizowałam, bo walczyłam o życie. Sterydy zrobiły swoje. Dodatkowo brak apetytu podczas chemii, nagradzałam swoje w dwójnasób jak już apetyt wrócił. Dziś bardzo się źle ze sobą czuje. Cierpie ogromnie z tego powodu. Mój mąż niestety nie jest oparciem podczas diety. Jest jeszcze na etapie szczęścia że w ogóle żyje ;) Kupuje mi słodycze, drożdzóweczki itd. A ja nie mogę patrzeć w lustro :(

Ines, bo najważniejsze jest zdrowie i życie :-) Oczywiście nadwaga nie jest niczym dobrym, ale z tym można sobie poradzić - przy wsparciu dietetyka. I trzeba męża oświecić. Bo po chemii i tak mamy osłabione serce - doksorubicyna jest kardiotoksyczna. Do tego jeśli miałaś naświetlania śródpiersia (ja miałam), dochodzi w przyszłości choroba wieńcowa => ryzyko zawału. Jestem mocno wystraszona tym wszystkim i na razie jeszcze w święta się objadłam i leżę słodko sobie trawiąc, ale coś trzeba będzie z tym zrobić.

Najpierw planuję wyeliminować słodycze i jedzenie po 18, do tego dołączyć spacery z kijkami - na początek co drugi dzień, a jak będę potem miała siły to częściej. I Boże spraw, żeby mi się chciało... AmenT ;-)

rodzynka

26.12.2012 12:31

Odpowiedz

O 10:39, dnia 2012-12-26 ada26 napisał(-a):

Ja jestem po 13 ABVD jeszcze 3 wlewy przede MNa:/ i chyba juz Moja psycha troche szwankuje bo sobie tu wymyslam jakies w glowce glupoty typu:swedzenie ,bol szyji wyczuwam jakies wezly na drugi dzien juz nie...sodoma jakas:/Macie jakas rade ;)

PO 13 wlewach te trzy to pestka! Dasz radę! Trzymam mocno kciuki!!!

Co do objawów - najlepszym lekiem jest zajęcie głowy i myśli czymś innym - pracą, czytaniem, spotykaniem się z ludźmi, gotowaniem, czymkolwiek. I musisz zaakceptować to, że takie schizy będziesz miała prawdopodobnie do końca życia. Dobrze byłoby umieć je odróżnić od faktycznych objawów choroby, ale to pewnie kwestia wielu lat. Ja też panikuję, też się macam non stop, wyczuwam różne kwiatki, wszyskto mnie swędzi i mam duszności. Bywa to baaaaardzo męczące i mam nadzieję, że to tylko moja bujna wyobraźnia. Pet mam w marcu/kwietniu, obym do tego czasu nie ześwirowała ;-)

ada26

26.12.2012 13:48

Odpowiedz

O 13:31, dnia 2012-12-26 Rodzynka napisał(-a):

O 10:39, dnia 2012-12-26 ada26 napisał(-a):

Ja jestem po 13 ABVD jeszcze 3 wlewy przede MNa:/ i chyba juz Moja psycha troche szwankuje bo sobie tu wymyslam jakies w glowce glupoty typu:swedzenie ,bol szyji wyczuwam jakies wezly na drugi dzien juz nie...sodoma jakas:/Macie jakas rade ;)

PO 13 wlewach te trzy to pestka! Dasz radę! Trzymam mocno kciuki!!!

Co do objawów - najlepszym lekiem jest zajęcie głowy i myśli czymś innym - pracą, czytaniem, spotykaniem się z ludźmi, gotowaniem, czymkolwiek. I musisz zaakceptować to, że takie schizy będziesz miała prawdopodobnie do końca życia. Dobrze byłoby umieć je odróżnić od faktycznych objawów choroby, ale to pewnie kwestia wielu lat. Ja też panikuję, też się macam non stop, wyczuwam różne kwiatki, wszyskto mnie swędzi i mam duszności. Bywa to baaaaardzo męczące i mam nadzieję, że to tylko moja bujna wyobraźnia. Pet mam w marcu/kwietniu, obym do tego czasu nie ześwirowała ;-)

Dziekuje:)mam synka ktory ma 9 miesiecy zaczal raczkowac takze nie nudze sie wcale ale pomimo wszystko nie moge przestac myslec...:/jeszcze doktorka kazala przyjsc na chemie po nowym roku czyli minal 3 tyg.nie wiem czemu ,wyniki mialam dobre...chyba na sylwka chciala Mnie oszczedzic ...i sobie jeszcze wkrecam ,ze jak opozni sie chcemie to wroci wszystko ;(

Syringa

26.12.2012 21:45

Odpowiedz

...i sobie jeszcze wkrecam ,ze jak opozni sie chcemie to wroci wszystko ;(

Nie martw się. Tydzień opóźnienia nie zrobi różnicy. Większość chemii miałam co 3 tygodnie (złe wyniki) i mimo to złośliwiec nie przeżył :) Przyznaję, że wtedy też nie dawało mi to spokoju.