evelek
27.11.2012 18:50
Mam pytanie do osób z progresem po autoprzeszczepie, mój typ to NS II CS XB, guzy w śródpiersiu i nadobojczu, lecze sie od 2 i pół roku, po wielu perypetiach wylądawałam w końcu u prof. w CO Gliwicach. Po trzech m-cach od autoprzeszczepu pet wykazał że pojawiły sie 2 malutkie guzki w nadobojczu, skierowano mnie na radio bo wcześniej nigdy jej nie mialam. Ze względu na trudności z regeneracją szpiku nie udało mi sie zakwalifikować do SGN-35. Po radio kontrolna morfologia wypadła marnie wszystki wyniki runeły w dół, mam duzy problem z regeneracja płytek niormalnie utrzymuja sie na poziomie 40-50 tyś. Kolejny pet w styczniu, niepokoi mnie jednak ostatni wynik beta2mikroglobuliny 2,79(norma do 2.53)mimo że guzki w badaniu fizykalnym nie są wyczuwalne a wcześniej były dosyc wyraaźnie. Chciałam zapytac czy ktos był w podobnej sytuacji? jakie były dalsze opcje leczenia? czy jest szansa na pokonanie tego cholerstwa?