miśka
26.11.2012 16:51
Od ok. miesiąca męczy mnie kaszel (nie miałam go przy pojawieniu się choroby, objawy, które u mnie wystąpiły to świąd, stany podgorączkowe, spadek wagi ciała no i oczywiście wyskoczył węzeł, od którego wszystko się zaczęło), zrobiłam sobie morfologię, ale wszystko było w porządku. Tydzień temu pojawiły się jednak stany podgorączkowe, wybrałam się do lekarza, osłuchał mnie, ale powiedział, że nie słyszy niczego niepokojącego, zlecił morfologię, dziś odebrałam wyniki, wszystkie czynniki sa w normie, oprócz:
LYMPH# 0,66 x10(3)/ul 1,00-5,00
NEUT% 70,2 % 45,0-70,0
LYMPH% 15,6 % 20,0-45,0
Kaszel jest jakby mniejszy, ale dalej czuję, jakby coś mnie drapało w śródpiersiu. Moje pytanie: przesadzam czy powinnam gnać do hematologa?
Z góry dziękuję za Wasze rady.