Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Powiększone węzły chłonne, pogarszające sie wyniki krwi

Autor: Iga • 26.11.2012 07:37 • 19 odpowiedzi

Iga

26.11.2012 07:37

Odpowiedz
Mam pytanie dotyczące mojego bliskiego.
Ma HCV 0-1 stopień zwłóknienia, nie leczy sie nie bierze zadnych leków. 2 tyg temu nagryzł na coś twardego i rozbolała go szczęka po prawej stronie, wczoraj po tej samej stronie zauważyliśmy powiększony węzeł chłonny. Zęby ma zdrowe. Nie czuje bólu w zębach czy gardle.
Czuje sie bardzo osłabiony, zmęczony i tak jakby go grypa brała. Ostatnio często boli go głowa, tomograf nic nie wykazał.

Wyniki krwi z listopada
WBC (4 -10) 5,6
RBC (4,5 - 6) 4,66
HGB (13,5 - 18) 15,7
HCT (41 - 53) 45%
MCV (80 - 96) 96,6
MCH (27 - 34) 33,7
MCHC (32 - 37) 34,9
RDW (12-15) 12,5% - 12,8%
PLT (150 - 420) 136
MPV (7 - 12) 9,3
Inne wyniki
NEU % (45 - 70) 44,1
EOS (1 - 6) 9,6 %
BAS (0 - 1) 0,7%
LYM (25 - 45) 38,9%
MON (3 - 8) 6,6%
W-NEU (1,8 - 7) 2,5
W-EOS (0,04 - 0,4) 0,5
W-BAS (0,02 - 0,2) 0,0
W-LYM (1 - 4) 2,2
W-MON (0,2 - 0,8) 0,4

Bilirubina (0,2 - 1,2) 0,93
Alat (do 48) 145
Aspat (do 38) 74
FA (30 - 109) 60
GGtP (12 - 55) 55
Mocznik (15 - 49) 24,7
Kreatynina (0,65 - 1,25) 0,84
NA+ (135 - 145) 141,3
K+ (3,5 - 5,5) 3,89
CL- (98 - 107) 106,4
Białko całkowite (6,3 - 8,2) 7,3
Albuminy (3,5 - 5) 4,0
Protrombina aktywność/INR (80-120/0,8-1,3) 100/1
APTT (25 - 41) 27,6 sek
TSH (0,34 - 5) 0,47
FT4 (7 - 16) 13,46
alfa-fetoproteina (<10,0) 3,55
rtg klatki piersiowej i usg bez zmian.
Co o tym sądzicie? Bo zaczynam panikować.

Tomek

26.11.2012 08:28

Odpowiedz

O 08:37, dnia 2012-11-26 Iga napisał(-a):

Mam pytanie dotyczące mojego bliskiego.

Ma HCV 0-1 stopień zwłóknienia, nie leczy sie nie bierze zadnych leków. 2 tyg temu nagryzł na coś twardego i rozbolała go szczęka po prawej stronie, wczoraj po tej samej stronie zauważyliśmy powiększony węzeł chłonny. Zęby ma zdrowe. Nie czuje bólu w zębach czy gardle.

Czuje sie bardzo osłabiony, zmęczony i tak jakby go grypa brała. Ostatnio często boli go głowa, tomograf nic nie wykazał.

Wyniki krwi z listopada

WBC (4 -10) 5,6

RBC (4,5 - 6) 4,66

HGB (13,5 - 18) 15,7

HCT (41 - 53) 45%

MCV (80 - 96) 96,6

MCH (27 - 34) 33,7

MCHC (32 - 37) 34,9

RDW (12-15) 12,5% - 12,8%

PLT (150 - 420) 136

MPV (7 - 12) 9,3

Inne wyniki

NEU % (45 - 70) 44,1

EOS (1 - 6) 9,6 %

BAS (0 - 1) 0,7%

LYM (25 - 45) 38,9%

MON (3 - 8) 6,6%

W-NEU (1,8 - 7) 2,5

W-EOS (0,04 - 0,4) 0,5

W-BAS (0,02 - 0,2) 0,0

W-LYM (1 - 4) 2,2

W-MON (0,2 - 0,8) 0,4

Bilirubina (0,2 - 1,2) 0,93

Alat (do 48) 145

Aspat (do 38) 74

FA (30 - 109) 60

GGtP (12 - 55) 55

Mocznik (15 - 49) 24,7

Kreatynina (0,65 - 1,25) 0,84

NA+ (135 - 145) 141,3

K+ (3,5 - 5,5) 3,89

CL- (98 - 107) 106,4

Białko całkowite (6,3 - 8,2) 7,3

Albuminy (3,5 - 5) 4,0

Protrombina aktywność/INR (80-120/0,8-1,3) 100/1

APTT (25 - 41) 27,6 sek

TSH (0,34 - 5) 0,47

FT4 (7 - 16) 13,46

alfa-fetoproteina (<10,0) 3,55

rtg klatki piersiowej i usg bez zmian.

Co o tym sądzicie? Bo zaczynam panikować.

Powiedz mi proszę jaki to ma związek z ziarnicą? Twój kolega ma problem z wątrobą - może pójdzie jednak z nim do lekarza ? Dlaczego nie leczy się?

Tilia

26.11.2012 10:54

Odpowiedz

O 09:28, dnia 2012-11-26 Tomek napisał(-a):

Powiedz mi proszę jaki to ma związek z ziarnicą? Twój kolega ma problem z wątrobą - może pójdzie jednak z nim do lekarza ? Dlaczego nie leczy się?

Z Ziarnicą to nie ma nic wspólnego ale moze dziewczyna pomyliła hematologa z hepatologiem, do ktorego powinien jej chlopak czym predzej się udać.

IGA

26.11.2012 19:08

Odpowiedz
Nie leczy się bo żyjemy w POLSCE, gdzie na leczenie HCV czeka sie 5 lat, jeżeli ma się stopień zwłóknienia 0-1.
Nie mylę hematologa z hepatologiem.
HEPATOLOG (lekarz od wątroby) wysłał go do HEMATOLOGA (lekarz od krwi) bo wyniki krwi nie pogarszają się przy 0-1 stopniu zwłóknienia. Zasugerował chorobę dodatkową typu ziarnica, szpiczak ... Powiedział, ze coś sie może złego dziać w krwi i trzeba to koniecznie skonsultować. Czekamy na wizytę u hematologa.
Wczoraj powiększyły mu się węzły chłonne szyjne, dzisiaj rozmawiałam z hepatologiem, który powiedział, że to nie ma nic wspólnego z HCV.
Dlatego napisałam na tym forum. Myślałam, ze dacie mi jakieś wskazówki, bo to czekanie wykańcza, a ciągle nic nie wiadomo. Jeden lekarz wysyła do innego i czeka sie kolejne miesiące...

seba1502

26.11.2012 19:23

Odpowiedz
Wyniki krwi nie wskazują na ziarnicę. Dla pewności
proponuje zrobić usg tych węzłów. Pozdrawiam,

IGA

26.11.2012 19:33

Odpowiedz

O 20:23, dnia 2012-11-26 seba1502 napisał(-a):

Wyniki krwi nie wskazują na ziarnicę. Dla pewności

proponuje zrobić usg tych węzłów. Pozdrawiam,

Dzięki zrobi najszybciej jak się da.

Bardzo martwię się, wybaczcie jeżeli piszę coś nie tak. Ale Mąż ma stany podgorączkowe. Panicznie boję się dodatkowych chorób, które mogą go po prostu zabić przy HCV. A jakoś w służbę zdrowia, która go zaraziła a teraz każe czekać tyle czasu na leczenie nie wierzę.

Próbuję na własną rękę podowiadywać się o tych chorobach, o których mówił hepatolog i spróbować prywatnie robić wyniki, by to sprawdzić.

Do tej pory wszystko na spokojnie, ale teraz te powiększone węzły i stan podgorączkowy... po prostu mnie rozbiły

Tomek

26.11.2012 20:28

Odpowiedz

O 20:33, dnia 2012-11-26 IGA napisał(-a):

O 20:23, dnia 2012-11-26 seba1502 napisał(-a):

Wyniki krwi nie wskazują na ziarnicę. Dla pewności

proponuje zrobić usg tych węzłów. Pozdrawiam,

Dzięki zrobi najszybciej jak się da.

Bardzo martwię się, wybaczcie jeżeli piszę coś nie tak. Ale Mąż ma stany podgorączkowe. Panicznie boję się dodatkowych chorób, które mogą go po prostu zabić przy HCV. A jakoś w służbę zdrowia, która go zaraziła a teraz każe czekać tyle czasu na leczenie nie wierzę.

Próbuję na własną rękę podowiadywać się o tych chorobach, o których mówił hepatolog i spróbować prywatnie robić wyniki, by to sprawdzić.

Do tej pory wszystko na spokojnie, ale teraz te powiększone węzły i stan podgorączkowy... po prostu mnie rozbiły

Jak to pięć lat czeka się na leczenie ? A przez te pięć lat co się dzieje z chorym ? Wiesz co, dziwne, że lekarz zasugerował ziarnicę widząc wyniki krwii, gdzie jest mało płytek, wysokie próby wątrobowe. Na jakiej podstawie ? Podwyższona temperatura może jest ze względu na wątrobę. Byliście z tymi wynikami u lekrza pierwszego kontaktu ? Gdzie wam kazano czekać pięć lat ? W szpitalu ? Którym ?

IGA

27.11.2012 06:05

Odpowiedz

O 21:28, dnia 2012-11-26 Tomek napisał(-a):

O 20:33, dnia 2012-11-26 IGA napisał(-a):

O 20:23, dnia 2012-11-26 seba1502 napisał(-a):

Jak to pięć lat czeka się na leczenie ? A przez te pięć lat co się dzieje z chorym ? Wiesz co, dziwne, że lekarz zasugerował ziarnicę widząc wyniki krwii, gdzie jest mało płytek, wysokie próby wątrobowe. Na jakiej podstawie ?

A skąd ja mam to wiedzieć? Jakbym kończyła medycynę to bym nie zaglądała na tego typu fora. Jak pisałam powyżej wymienił kilka możliwych chorób, by zmobilizować męża do szukania przyczyny tych objawów. Czytałam, że przy ziarnicy jest wysokie EOS, OB, poty, gorączka,osłabienie, bóle kości... więc pomyslałam, że coś w tym moze niestety być. Ale zasugerował to tylko jeden lekarz, inni hepatolodzy (a byliśmy u paru) nie, ale każdy był zgodny, że takie objawy nie są w poczatkowym stadium HCV, tylko przy zaawansowanej chorobie. A tu nie ma marskości, wątroba jest prawie idealna. A do tego jeszcze te węzły...

Mąż już rok wie o HCV i nikt go nie leczy. Poczytaj o czasie oczekiwania na leczenie szczególnie we Wrocławiu. U niego jest to początek choroby, a ludzie dowiadują sie o niej po nawet kilkunastu latach niektórzy nie maja żadnych objawów, stopień zwłóknienia mają mały, więc NFZ monitoruje co pół roku takich pacjentów i uważa, że ich szybko leczyć nie trzeba. A u nas problem jest jeszcze w podejrzeniu innej choroby, która jeżeli występuje może utrudnić a nawet uniemożliwić leczenie interferonem. Dlatego nie jest mi do śmiechu.

IGA

27.11.2012 07:04

Odpowiedz
Co do wyników krwi nie ma o co pytać, przeczytałam na forum, że są osoby z ziarnicą które miały dobre Ob i morfologię. Podobnie bywa również w innych chorobach. Interpretacja morfologi jest bez sensu.

Chciałam tylko upewnić się, co do jednej sprawy. Jeżeli się mylę poprawcie mnie. Przeczytałam, że usg nie wyjaśni czy zmiany w węzłach są nowotworowe i tylko biopsja to określi. Zgadza się?

Gizmo

27.11.2012 08:28

Odpowiedz

USG określi czy węzły są prawidłowej budowy, unaczynienia i to da podstawę do określenia czy są podejrzane. Jeśli będą podejrzane, no to pewno trzeba będzie zrobić biopsję; jeśli wyjdą odczynowe, to pewnie trzeba będzie szukać innej przyczyny ich powiększenia niż choroby nowotworowe.

Kaśku

27.11.2012 08:35

Odpowiedz

Chciałam tylko upewnić się, co do jednej sprawy. Jeżeli się mylę poprawcie mnie. Przeczytałam, że usg nie wyjaśni czy zmiany w węzłach są nowotworowe i tylko biopsja to określi. Zgadza się?

Po części się zgadza. Tylko biopsja ostatecznie może potwierdzić czy węzły zawierają w sobie chore komórki, jednak w usg można się przyjżeć jak wyglądają węzły i czy mają cechy charakterystyczne dla nowotworu typu: łączenie się w pakiety albo czy są hipoechogeniczne. Także pierwszym krokiem napewno powinno być USG węzłów.

Pozdrawiam,

KK

IGA

27.11.2012 08:42

Odpowiedz
Bardzo dziękuję
Również pozdrawiam

Asowa

27.11.2012 09:54

Odpowiedz

Mąż już rok wie o HCV i nikt go nie leczy. Poczytaj o czasie oczekiwania na leczenie szczególnie we Wrocławiu. U niego jest to początek choroby, a ludzie dowiadują sie o niej po nawet kilkunastu latach niektórzy nie maja żadnych objawów, stopień zwłóknienia mają mały, więc NFZ monitoruje co pół roku takich pacjentów i uważa, że ich szybko leczyć nie trzeba.

To może warto poszukać lekarza poza Wrocławiem?

Moja przyjaciółka też ma HCV, leczy się w Katowicach, nie mieszka tam;)

Nie czekała latami aż ktoś się nią zajmie.

Słyszeliście o tej fundacji?

http://www.gwiazdanadziei.pl/zajmujemy_sie

Może tam ktoś was pokieruje do mądrych lekarzy?

A u nas problem jest jeszcze w podejrzeniu innej choroby, która jeżeli występuje może utrudnić a nawet uniemożliwić leczenie interferonem. Dlatego nie jest mi do śmiechu.

Podejrzenie jakiej choroby?

Bo rozumiem, że nie chodzi o zz czy szpiczaka o którym teraz piszesz.

Może tamta choroba ma wpływ na wyniki?

IGA

27.11.2012 10:11

Odpowiedz

Podejrzenie jakiej choroby?

Bo rozumiem, że nie chodzi o zz czy szpiczaka o którym teraz piszesz.

Może tamta choroba ma wpływ na wyniki?

Będziemy szukali szybszego leczenia, ale w tej chwili, kiedy Mąż jest w trakcie badania czy nie występują inne choroby nie ma sensu. Dzwoniłam do lekarza (dwóch) z innych regionów i najpierw kazali skonsultować wyniki z hematologiem i wziąść od niego opinię i wtedy przyjść do nich.

Powtarzam: hepatolodzy wysłali na konsultacje do hematologa i on ma powiedzieć co sie dzieje. Jeden z hepatologów powiedział, ze to MOŻE być szpiczak, zz, coś ze szpikiem ... ale oczywiście NIE MUSI. Tylko trzeba to zweryfikować, bo to ma znaczenie w dalszym leczeniu i tyle wiem.

Kaśku

27.11.2012 11:57

Odpowiedz

Bynajmniej nie jestem lekarzem, ale tak sobie przyglądam się tym wynikom krwi i co mnie zastanawia to podwyższone eozynofile (EOS). Moze warto by naprzykład sprawdzić męża w tym kierunku (tzn ewentualnych alergii czy może przede- wszystkim obecności pasożytów)....

IGA

27.11.2012 12:55

Odpowiedz

O 12:57, dnia 2012-11-27 Kaśku napisał(-a):

Bynajmniej nie jestem lekarzem, ale tak sobie przyglądam się tym wynikom krwi i co mnie zastanawia to podwyższone eozynofile (EOS). Moze warto by naprzykład sprawdzić męża w tym kierunku (tzn ewentualnych alergii czy może przede- wszystkim obecności pasożytów)....

Kasiu alergii nie sprawdzaliśmy, jakoś nikt nie wpadł na to. Pasożyty były badane, nic nie wyszło.

Asowa

27.11.2012 14:00

Odpowiedz

O 13:55, dnia 2012-11-27 IGA napisał(-a):

O 12:57, dnia 2012-11-27 Kaśku napisał(-a):

Bynajmniej nie jestem lekarzem, ale tak sobie przyglądam się tym wynikom krwi i co mnie zastanawia to podwyższone eozynofile (EOS). Moze warto by naprzykład sprawdzić męża w tym kierunku (tzn ewentualnych alergii czy może przede- wszystkim obecności pasożytów)....

Kasiu alergii nie sprawdzaliśmy, jakoś nikt nie wpadł na to. Pasożyty były badane, nic nie wyszło.

Pasożyty mają to do siebie, że na ogół ciężko dają się zbadać.

Nam kiedyś pediatra powiedziała, że najlepszym sposobem na sprawdzenie pasożytów są przychodnie weterynaryjne.

Mnie cały czas zastanawia o podejrzeniu jakiej choroby pisałaś wcześniej, czy chodzi o podejrzenie np zz czy lekarze już wcześniej podejrzewali jakąś inną chorobę a ta doszła dodatkowo?

IGA

27.11.2012 17:38

Odpowiedz

O 15:00, dnia 2012-11-27 Asowa napisał(-a):

O 13:55, dnia 2012-11-27 IGA napisał(-a):

O 12:57, dnia 2012-11-27 Kaśku napisał(-a):

Mnie cały czas zastanawia o podejrzeniu jakiej choroby pisałaś wcześniej, czy chodzi o podejrzenie np zz czy lekarze już wcześniej podejrzewali jakąś inną chorobę a ta doszła dodatkowo?

Wcześniej nikt nie podejrzewał innej choroby. Były tylko próby wątrobowe podwyższone, a inne wyniki dobre. Stopień włóknienie wyszedł dobry, usg też, więc zaczęto robić po koleji badania kwalifikujące na leczenie HCV. No i w czerwcu spadły czerwone i białe krwinek, NEUT, płytek i EOS. Ostatnio krwinki sie poprawiły ale podwyższył sie MCV i MCH.

No i wtedy lekarze kazali wykonać biopsję wątroby (wcześniej był fibroskan czyli nieinwazyjne badanie wątroby) i iść na konsultację do hematologa i neurologa.

Nie wiem czemu ten hepatolog akurat wymienił zz czy szpiczaka, teraz kiedy czytam, co piszecie zaczynam myśleć, ze moze chciał nastraszyć Męża by poszedł zrobic wszystkie wyniki, bo bardzo ciężko zmusić go do wizyt. Ale z drugiej strony bez powodu by chyba tego nie mówił? Ja tak na serio zaczęłam sie zastanawiać nad tym dopiero od wczoraj, od tych nieszczęsnych powiększonych węzłów.

A co do pasożytów to mnie nie strasz lepiej, miał dwa razy badany kał po 3 próbki. I nic nie wyszło, hepatolog nic nie mówił, że te badania są tak mało skuteczne.

Asowa

27.11.2012 21:12

Odpowiedz

Wcześniej nikt nie podejrzewał innej choroby. Były tylko próby wątrobowe podwyższone, a inne wyniki dobre. Stopień włóknienie wyszedł dobry, usg też, więc zaczęto robić po koleji badania kwalifikujące na leczenie HCV. No i w czerwcu spadły czerwone i białe krwinek, NEUT, płytek i EOS. Ostatnio krwinki sie poprawiły ale podwyższył sie MCV i MCH.

No i wtedy lekarze kazali wykonać biopsję wątroby (wcześniej był fibroskan czyli nieinwazyjne badanie wątroby) i iść na konsultację do hematologa i neurologa.

Nie wiem czemu ten hepatolog akurat wymienił zz czy szpiczaka, teraz kiedy czytam, co piszecie zaczynam myśleć, ze moze chciał nastraszyć Męża by poszedł zrobic wszystkie wyniki, bo bardzo ciężko zmusić go do wizyt. Ale z drugiej strony bez powodu by chyba tego nie mówił? Ja tak na serio zaczęłam sie zastanawiać nad tym dopiero od wczoraj, od tych nieszczęsnych powiększonych węzłów.

Trudno powiedzieć dlaczego lekarz obstawia takie poważne diagnozy.

W zachowaniu lekarzy nie zdziwi mnie nic...

Znajomy od lekarza usłyszał, że na bank ma zz (diagnoza postawiona na podstawie objawów, bez badań).

Badania wykazały sarkoidozę.

Chyba nie muszę pisać co czuł znajomy i jego żona słysząc takie rewelacje od lekarzy...

A co do pasożytów to mnie nie strasz lepiej, miał dwa razy badany kał po 3 próbki. I nic nie wyszło, hepatolog nic nie mówił, że te badania są tak mało skuteczne.

Nie straszę cię;)

Tutaj ciekawy cytat o diagnostyce:

PASOŻYTY – DIAGNOSTYKA

Badanie kału

Badanie pod mikroskopemPasożyty najczęściej wykrywa się za pomocą badania kału. W czasie badania pod mikroskopem laborant szuka jajeczek pasożytów. Problem w tym, że jajeczka te znajda się w kale tylko w momencie, kiedy pasożyt akurat w tym okresie je złożył. Można oczywiście zrobić kilkukrotne badanie, ale i to nie da pewności. Efektywność badania kału w wykrywaniu pasożytów szacuje się na około 12-20%.

Metoda serologiczna

Dokładniejsza jest metoda serologiczna, która określa obecność we krwi antyciał przeciw pasożytom. Ale i z ta metoda jest problem, ponieważ działa ona tylko w późnym stadium zarażenia a jej skuteczność wynosi 55-60%.

A tutaj artykuły :

http://www.darlife.pl/pasozyty/pasozyty-objawy

http://www.terapia-naturalna.pl/strony/terp_pg.php

IGA

27.11.2012 21:43

Odpowiedz

O 22:12, dnia 2012-11-27 Asowa napisał(-a):

Trudno powiedzieć dlaczego lekarz obstawia takie poważne diagnozy.

W zachowaniu lekarzy nie zdziwi mnie nic...

Znajomy od lekarza usłyszał, że na bank ma zz (diagnoza postawiona na podstawie objawów, bez badań).

Badania wykazały sarkoidozę.

Chyba nie muszę pisać co czuł znajomy i jego żona słysząc takie rewelacje od lekarzy...

Ja też nie wiem, ale powiem szczerze boję się i to bardzo. Taka poważna choroba typu zz czy jakikolwiek inny nowotwór do tego leczenie HCV, to nic dobrego. Mam znajomą która ma HCV i zanik szpiku, nikt jej leczyć nie chce. Bo jak wezmą sie za jedno to drugie ją zabije. Dlatego wolę też sama trochę poszukać, poczytać, nic nowego nie wymyślę, ale choć będę wiedziała o co lekarzy zapytać. No i się modlę by to nie była żadna dodatkowa choroba. Samo HCV wystarczy w zupełności.

Można oczywiście zrobić kilkukrotne badanie, ale i to nie da pewności. Efektywność badania kału w wykrywaniu pasożytów szacuje się na około 12-20%.

To po prostu przerażające. Pasożyty mogą sie gnieździc w wątrobie, tworzyć jakieś torbiele... myślałam, ze już to wyeliminowaliśmy. A tu niespodzianka... na szczęście za tydz będzie wynik biopsji, więc zobaczymy co sie dokładnie tam dzieje.

Bardzo Ci dziękuję za informację. Ciągle coś mi umyka, a lekarze nie informują prawie o niczym.