Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne Zamknięty

Usunięcie konta

Autor: Kocham_zyc • 25.11.2012 11:42 • 3 odpowiedzi

Kocham_zyc

25.11.2012 11:42

Witam serdecznie,
mam nietypową prośbę.
Otóż, czy może mi ktoś powiedzieć, jak usunąć konto z tej strony?

Dlaczego chcę to zrobić?
Ponieważ, wpisując adres e-mail podany na potrzeby konta w google, wyskakuje od razu historia mojej choroby i mój profil.
Dopiero teraz to odkryłam, a nie ukrywam, iż jest to dla mnie dość niekomfortowa sytuacja. Nie chcę w ten sposób upubliczniać informacji tego typu o sobie.

Z góry dziękuję za pomoc :))

ala

25.11.2012 15:04

O 12:42, dnia 2012-11-25 Kocham_zyc napisał(-a):

Witam serdecznie,

mam nietypową prośbę.

Otóż, czy może mi ktoś powiedzieć, jak usunąć konto z tej strony?

Dlaczego chcę to zrobić?

Ponieważ, wpisując adres e-mail podany na potrzeby konta w google, wyskakuje od razu historia mojej choroby i mój profil.

Dopiero teraz to odkryłam, a nie ukrywam, iż jest to dla mnie dość niekomfortowa sytuacja. Nie chcę w ten sposób upubliczniać informacji tego typu o sobie.

Z góry dziękuję za pomoc :))

Hej:)MOglabys mi powiedziec jak przebiegalo Twoje leczenie poniewaz dodalas zdjecie i u Ciebie jest tam taki sam stopien i typ choroby jak u Mnie.Z gory dziekuje:)

A jak sie usuwa nie wiem.:(

Kocham_zyc

25.11.2012 16:02

No hej :))

Leczenie przebiegało w zasadzie bez jakiś nietypowych komplikacji.
Dużo zależy od psychiki. Bo tak naprawdę wiarą i podejściem walczymy. Chemioterapia jest tylko uzupełnieniem do naszej woli wygranej.

Nie założono mi portu i problem miałam z żyłami. Ciągle ich brakowało. Niekiedy w trakcie podawania chemii miałam kilkakrotnie zmieniane miejsce wkłucia, bo coś poszło poza żyłę, bo ból był nie do wytrzymania, etc... Ale podejrzewam, że wielu ludzi w naszym stanie się z takim problemem boryka. Szczególnie ci, którzy od zawsze mieli cienkie, pochowane żyłki.
Do tej pory, chodząc na kontrolne pobieranie krwi jest problem, ponieważ niestety żyły się jeszcze nie zregenerowały u mnie.

Wymioty pojawiły się dopiero po wielu chemiach. Ale cieszyłam się, bo wiedziałam, że wyrzucam z siebie to świństwo. Choć nie ukrywam, nie należało to do przyjemnych doznań. Ale cóż, coś za coś ;)

Jeśli chcesz, to podaj mi swój adres e-mail.
Tam możemy popisać więcej ;))

Pozdrawiam
Andżelika

ala

25.11.2012 17:38

O 17:02, dnia 2012-11-25 Kocham_zyc napisał(-a):

No hej :))

Leczenie przebiegało w zasadzie bez jakiś nietypowych komplikacji.

Dużo zależy od psychiki. Bo tak naprawdę wiarą i podejściem walczymy. Chemioterapia jest tylko uzupełnieniem do naszej woli wygranej.

Nie założono mi portu i problem miałam z żyłami. Ciągle ich brakowało. Niekiedy w trakcie podawania chemii miałam kilkakrotnie zmieniane miejsce wkłucia, bo coś poszło poza żyłę, bo ból był nie do wytrzymania, etc... Ale podejrzewam, że wielu ludzi w naszym stanie się z takim problemem boryka. Szczególnie ci, którzy od zawsze mieli cienkie, pochowane żyłki.

Do tej pory, chodząc na kontrolne pobieranie krwi jest problem, ponieważ niestety żyły się jeszcze nie zregenerowały u mnie.

Wymioty pojawiły się dopiero po wielu chemiach. Ale cieszyłam się, bo wiedziałam, że wyrzucam z siebie to świństwo. Choć nie ukrywam, nie należało to do przyjemnych doznań. Ale cóż, coś za coś ;)

Jeśli chcesz, to podaj mi swój adres e-mail.

Tam możemy popisać więcej ;))

Pozdrawiam

Andżelika

A masz moze gg nie chce tu pisac asojego adresu poniewaz jest z Moim nazwiskiem napisze Ci na priv gg:)

to Moj nr.13823219