Moja pierwsza chemia to beacopp dla mojego organizmu to bardzo mocna chemia i połowa włosów wypadła mi już początkiem 3 tygodnia od rozpoczęcia chemii, potem wypadały dalej mimo słabszej chemii, pewnie przez działanie pierwszej. I tak zostało mi może 20% włosów. Szybko zaczęły odrastać, ale trochę jeszcze wypadały. Gdybym dostała tylko ta słabszą chemię to podejrzewam, że dużo by mi nie wypadło, ale i tak bym je ścięła, może nie na jeża ale na krótko, bo to jednak nie ciekawy widok zbierać włosy z poduszki, wiem bo zbierałam i trochę się podłamałam. Więc myślę, że to zależy od organizmu i chemii jaką dostajemy. Wiem dziewczyny, że to ciężko tak bez włosów, ale to tylko włosy, znajdźcie jakieś pozytywy tego że trzeba je ściąć. Ja jak siebie zobaczyłam pierwszy raz w lustrze to się poryczałam, ale to był pierwszy i ostatni, po prostu to był szok zobaczyć siebie bez włosów i dlatego. Pozdrawiam i trzymajcie się:)