Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

cos na stres

Autor: ala26 • 12.11.2012 14:32 • 13 odpowiedzi

ala26

12.11.2012 14:32

Odpowiedz
Witajcie:)
Mam pytanko.
Jestem przed 11chemia ABVD dokładnie jutro ją mam:/i chyba trochę już troszczeczke psychika i organizm odmawiają posłuszeństwa...wymiotuje przed,w trakcie i po...może bral ktoś coś na uspokojenie?można wogóle?żeby jeszcze przeżyć te dwie chemię jakoś w miarę.Będę wdzięczna za odpowiedź::)
Wszystkich pozdrawiam bardzo serdecznie;)

madzia1

12.11.2012 15:20

Odpowiedz

O 15:32, dnia 2012-11-12 ala26 napisał(-a):

Witajcie:)

Mam pytanko.

Jestem przed 11chemia ABVD dokładnie jutro ją mam:/i chyba trochę już troszczeczke psychika i organizm odmawiają posłuszeństwa...wymiotuje przed,w trakcie i po...może bral ktoś coś na uspokojenie?można wogóle?żeby jeszcze przeżyć te dwie chemię jakoś w miarę.Będę wdzięczna za odpowiedź::)

Nie pamiętam, w którym momemncie zaczęłam mięć problemy podobne do Twoich, ale pamiętam, że mój doktor zlecił mi Asentre i przy jej braniu miałam zdecydowanie lepszy humor i lepsze nastwienie do wszystkiego ;) Miałam też Rudotel, który brałam przez pierwsze cztery dni po chemii, po pół tabletki brałam rano i wieczorem - zwyczajnie przesypiałam to co najgorsze. A w trakcie wlewu oprócz Zofranu dostawałam Metoclopramid do żyłki i wielki kieliszek hydroxyzyny, żeby nie świrować :) i tak wytrwałam do końca wszystkich wlewów.

Wszystkich pozdrawiam bardzo serdecznie;)

Również pozdrawiam. Końcówka chemii wbrew wszystkiemu niestety jest najgorsza. Dzielna bądź ;)

INES

12.11.2012 15:24

Odpowiedz
Ja wymiotowałam na samą myśl o wlewie.
Wszystko próbowałam, ale podziałało tylko relanium dożylnie podczas wlewu. Lekki odlot i szłam w kimkę z uśmiechem na twarzy :)

Do dziś kłaniam się w pas moim kochanym pielęgniarkom które mnie tym sposobem przeprowadziły przez chemie.

ala26

12.11.2012 16:51

Odpowiedz

To wszystko jest na receptę?chciałam tak na szybko coś jutro przed wlewem.

ala26

12.11.2012 18:13

Odpowiedz

Może ktoś coś bral na uspokojenie bez recepty?jakiś konkretny przetestowany który mogłabym kupić?

Nessa

12.11.2012 18:24

Odpowiedz

O 19:13, dnia 2012-11-12 ala26 napisał(-a):

Może ktoś coś bral na uspokojenie bez recepty?jakiś konkretny przetestowany który mogłabym kupić?

poproś o coś na miejscu. Prawdopodobnie dostaniesz hydroksyzynkę. Ja dostawałam w zastrzyku w tyłek. To nic dziwnego, że przy końcu leci się na wspomagaczach.

Na ostatnią możesz też poprosić o receptę na jakiś xanax czy coś w tym stylu. Odlocik i amnezja gwarantowane :)

Aga71

12.11.2012 19:27

Odpowiedz
Niestety większość uspokajaczy jest na receptę, poza tym zaczynają działać po jakimś czasie:-), ja do dzisiaj biorę swoje zielone tabletki- a jestem 1,5 roku po przeszczepie:-)- ześwirowałam dopiero po, tak naprawdę;-), ale lekarze twierdząc, że zrobią wszystko dla mojej dobrej psyche, zalecili specyfik i tak sobie trwam przy nim. ABVD przechodziłam masakrycznie, już po 6 wlewie wymiotowałam przed i w trakcie...nic nie pomagało, szwankowała główka...
Dasz radę, to końcówka:-)

ala26

12.11.2012 19:41

Odpowiedz

O 20:27, dnia 2012-11-12 Aga71 napisał(-a):

Niestety większość uspokajaczy jest na receptę, poza tym zaczynają działać po jakimś czasie:-), ja do dzisiaj biorę swoje zielone tabletki- a jestem 1,5 roku po przeszczepie:-)- ześwirowałam dopiero po, tak naprawdę;-), ale lekarze twierdząc, że zrobią wszystko dla mojej dobrej psyche, zalecili specyfik i tak sobie trwam przy nim. ABVD przechodziłam masakrycznie, już po 6 wlewie wymiotowałam przed i w trakcie...nic nie pomagało, szwankowała główka...

Dasz radę, to końcówka:-)

Może pomogą jakieś ziołowe .

Nam nadzieję że to końcówka ;-)

Janek

12.11.2012 20:51

Odpowiedz

Może pomogą jakieś ziołowe .

Nam nadzieję że to końcówka ;-)

No ziółka to za słabe medykamenty, końcówkę to ja pojechałem na tramalu, świat był "lepszy" choć muszę przyznać brałem na własną odpowiedzialność lekarz zabraniał,pozdrawiam

Gizmo

13.11.2012 07:25

Odpowiedz

Ja po 4 wlewie zaczęłam wymiotować na myśl o szpitalu ale dzielnie wytrwałam do końca bez żadnych wspomagaczy, Było ciężko, bardzo ciężko, ale wiedziałam, że musze i tyle. Tobie zostało 2 wlewy, pewnie najcięższe z uwagi na psychikę, ale ciesz się, ze to końcóweczka:)

ala26

13.11.2012 10:48

Odpowiedz

O 08:25, dnia 2012-11-13 Gizmo napisał(-a):

Ja po 4 wlewie zaczęłam wymiotować na myśl o szpitalu ale dzielnie wytrwałam do końca bez żadnych wspomagaczy, Było ciężko, bardzo ciężko, ale wiedziałam, że musze i tyle. Tobie zostało 2 wlewy, pewnie najcięższe z uwagi na psychikę, ale ciesz się, ze to końcóweczka:)

Bardzo bym chciała żeby to była końcówka...właśnie czekam na wlew wyszlam z gabinetu i nogi mam jak z waty a głową z nerwów rozbolala że sodoma jakaś:/ponieważ pani doktor powiedziała że być może będzie przeszczep bo po tylu wlewach nie wygląda to tak jakby chciała...:(

ala26

13.11.2012 18:25

Odpowiedz

O 21:51, dnia 2012-11-12 Janek napisał(-a):

Może pomogą jakieś ziołowe .

Nam nadzieję że to końcówka ;-)

No ziółka to za słabe medykamenty, końcówkę to ja pojechałem na tramalu, świat był "lepszy" choć muszę przyznać brałem na własną odpowiedzialność lekarz zabraniał,pozdrawiam

Miałes rację ziołowe tabletki na niewiele się zdały:/

frubelek

13.11.2012 19:15

Odpowiedz

Mam do Was pytanie.Może ktoś zetknął się z takim problemem. Od kilku dobrych lat choruję na nerwicę lękową.

Czy chemia może zaostrzyć lęki te które już są?

pzdr

ada26

13.11.2012 19:37

Odpowiedz

O 20:15, dnia 2012-11-13 frubelek napisał(-a):

Mam do Was pytanie.Może ktoś zetknął się z takim problemem. Od kilku dobrych lat choruję na nerwicę lękową.

Czy chemia może zaostrzyć lęki te które już są?

pzdr

Oj może,może bynajmniej u Mnie:)jestem na końcówce masakra się ze Mną robi jak zbliżam się do sali na wlew:/