Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

bardzo szybkie męczenie się

Autor: ewaimi • 09.11.2012 20:14 • 5 odpowiedzi

ewaimi

09.11.2012 20:14

Odpowiedz

Czy ktoś z Was tak ma, że jest zmęczony praktycznie po każdym kroku? U mnie dojście do łazienki muszę "odrabiać" parominutowym odpoczynkiem. To jest bardzo uciążliwe na co dzień, bo praktycznie nie mogę nic zrobić i jestem zależna od innych. Czy to może być kwestia nacieków na płucach, zniszczonego chemiami szpiku czy ogólnie jak to mają w zwyczaju mówić lekarze "objawy pochemiczne" czym załatwiają wszystko. Dodam że leczę się blisko rok czasu, miałam 12 wlewów abvd, 2dhapy, 3 icy, 1 cn3op. Będę wdzięczna za odpowiedzi.

Tilia

09.11.2012 20:18

Odpowiedz

O 21:14, dnia 2012-11-09 ewaimi napisał(-a):

Czy ktoś z Was tak ma, że jest zmęczony praktycznie po każdym kroku? U mnie dojście do łazienki muszę "odrabiać" parominutowym odpoczynkiem. To jest bardzo uciążliwe na co dzień, bo praktycznie nie mogę nic zrobić i jestem zależna od innych. Czy to może być kwestia nacieków na płucach, zniszczonego chemiami szpiku czy ogólnie jak to mają w zwyczaju mówić lekarze "objawy pochemiczne" czym załatwiają wszystko. Dodam że leczę się blisko rok czasu, miałam 12 wlewów abvd, 2dhapy, 3 icy, 1 cn3op. Będę wdzięczna za odpowiedzi.

Ewa, ja miałam 'tylko' 6ABVD i Radio a też się szybko męczę. Aż się ze mnie śmieją znajomi i rodzina, bo po 5 krokach sapię jak lokomotywa. Tylko, że ja biegam a nie chodzę i żyję w ciągłym ruchu i pośpiechu. Powoli nie umiem ;-)))

Asowa

09.11.2012 20:23

Odpowiedz
U mnie ponad 2 lata od zakończonego leczenia a nadal mam problem z nadmiernym męczeniem się.
Czuję się jak staruszka :P

Aga71

10.11.2012 08:04

Odpowiedz
No niestety lekarze mają rację...to efekt pochemiczny, przejdzie z czasem:-). Musisz uzbroić się w cierpliwość. Ja po przeszczepie, który poprzedzało: 6 abvd, 4 beacoppy, 2 eshapy przez około 2 miesiące nie byłam w stanie sama poradzić sobie z najprostszymi czynnościami/ byłam słaba jak cholera i wstawanie z łóżka sprawiało mi ból. Po 3 miesiącach już było lepiej, po 4 strzeliłam sobie lot do Londynu i tam bywałam po 10 godzin poza łożem;-), a po 6 miesiącach wróciłam do pracy. Teraz na pełnych obrotach, a nawet i więcej;-) bywam poza domem po 10 godzin dziennie- 1,5 roku po przeszczepie. Może moja kondycja nie powróciła do normy jeszcze, ale niewiele jej brakuje. W wakacje pomykałam na rowerku po 30 km...niestety odporność pozostawia wiele do życzenia...
Dasz radę, nie martw się:-)

szybownik69

10.11.2012 08:30

Odpowiedz

O 09:04, dnia 2012-11-10 Aga71 napisał(-a):

No niestety lekarze mają rację...to efekt pochemiczny, przejdzie z czasem:-). Musisz uzbroić się w cierpliwość. Ja po przeszczepie, który poprzedzało: 6 abvd, 4 beacoppy, 2 eshapy przez około 2 miesiące nie byłam w stanie sama poradzić sobie z najprostszymi czynnościami/ byłam słaba jak cholera i wstawanie z łóżka sprawiało mi ból. Po 3 miesiącach już było lepiej, po 4 strzeliłam sobie lot do Londynu i tam bywałam po 10 godzin poza łożem;-), a po 6 miesiącach wróciłam do pracy. Teraz na pełnych obrotach, a nawet i więcej;-) bywam poza domem po 10 godzin dziennie- 1,5 roku po przeszczepie. Może moja kondycja nie powróciła do normy jeszcze, ale niewiele jej brakuje. W wakacje pomykałam na rowerku po 30 km...niestety odporność pozostawia wiele do życzenia...

Dasz radę, nie martw się:-)

.... Aga, a jakie masz wyniki krwi hemoglobina, WBC, płytki. Mnie po ostatnim beacopp'e (miesiąc temu) coś łupie w kregosłupie że ledwo łaże - jakby korzonki czy cóś, a wczoraj był PET, ciekawe co wyjdzie.

Aga71

10.11.2012 19:31

Odpowiedz

.... Aga, a jakie masz wyniki krwi hemoglobina, WBC, płytki. Mnie po ostatnim beacopp'e (miesiąc temu) coś łupie w kregosłupie że ledwo łaże - jakby korzonki czy cóś, a wczoraj był PET, ciekawe co wyjdzie.

hm...muszę zrobić badanka w przyszłym tygodniu, bo sama nie wiem co tam u mnie w trawie piszczy:-)...na razie luzuję i staram się nie myśleć mimo kataru notorycznego:D