Witajcie :)
Może mógłby mi ktoś pomóc czy podpowiedzieć jak poradzić sobie z niską hemoglobiną etc.
Dodam że Buraka łykam 2x dziennie i jestem przed leczeniem.
Hemoglobina 9.8 (12-16)
Erytrocyty 4.3 (3.7-5.1)
Hematokryt 31 (37-47)
MCV 72 (80-99)
MCH 23 (27-35)
MCHC ( 31.2 (32-37)
Płytki krwi 711 (140-440)
Wiem, że to anemia i jakoś trzeba się ratować o ile wiem , że Burak nie zaszkodzi a nawet pomoże to czy takie suplementy diety np Activ Globin etc. mi nie zaszkodzą??
Masz obniżoną hemoglobinę, ale nie jest ona niska jak na leczenie cytostatykami. Jaką chemię przyjmujesz?
Ja jestem po 4 eskalowanych beacopopach i eshapie i moja hemoglobina oscyluje w granicach 7-8.5.
Przy wartości poniżej 8,5 powinno się przetaczać, ale ja dobrze znoszę niższe wartości (adaptacja organizmu), przetaczaną miałam tylko 3 razy. Jestem ciekawa, jak po roku takie niedotlenienie organizmu odbije się na moim zdrowiu w przyszłości...
Generalnie nie ma sposobu na podniesienie hemoglobiny po chemioterapii. Trzeba czekać, aż szpik wróci do normy i sam zacznie produkować. Mój lekarz powiedział, że żadne suplementy nie pomogą, bo niskie wartości nie wynikają z niedoborów, lecz z chemioterapii. Jego zdaniem jedyne co wspólnego z krwią mają buraki, to czerwony kolor. Z drugiej strony - prawie wszyscy piją sok buraczany. Ja nie piję, bo nie znoszę i w sumie taka opinia lekarza jest mi na rękę, bo nie muszę tego przełykać ;-)